25-06-2026, 13:26
Mam podobne zdanie jak Pinkin, Filip to był człapak, przynajmniej wizualnie tak to wyglądało dla oka, i tak jakoś bez złości czy większej ambicji. Technicznie owszem, coś w nim było/jest, ale ja go nie kojarzę z gonieniem za przeciwnikiem i ryciem trawy. A miał to szczęście że to był czas długiego dawania szans, podobnie jak Fiabema. Tęsknoty za nim na forum nie zauważyłem, wśród znajomych podobnie.
