14-07-2026, 12:32
Moim zdaniem dość odważna teza z tym, że nie byłoby Yegbe, gdyby był Milić.
Mam wrażenie, że każdy komentator polskiej piłki wiedział o tym, że naszym głównym problemem jest liczba traconych bramek, więc tym bardziej w klubie mieli świadomość, że gra defensywna była naszym dużym mankamentem, więc w klubie na pewno chcieli wzmocnić w pierwszej kolejności właśnie blok defensywny, a oczywiście odpadało od początku ściąganie bocznych obrońców, gdyby nie odszedł Gurgul.
Nie uważam, że to Mrozek był naszym największym problemem / przyczyną dużej liczby traconych bramek, a że problem bardziej leżał u stoperów (a wiosną: u partnera Mońki, ktokolwiek nim nie był) więc wydaje się, że ściągnięcie Lisa to bardziej ubezpieczenie się przed bardzo prawdopodobnym odejściem Mrozka, a nie czysta chęć zastąpienia słabego piłkarza lepszym.
Uważam, że nawet, gdyby Milić podpisał kontrakt, doszłoby do pozyskania klasowego stopera. Myślę, że w takiej sytuacji staraliby się wypchnąć w jakiś sposób Douglasa najprędzej.
Mam wrażenie, że każdy komentator polskiej piłki wiedział o tym, że naszym głównym problemem jest liczba traconych bramek, więc tym bardziej w klubie mieli świadomość, że gra defensywna była naszym dużym mankamentem, więc w klubie na pewno chcieli wzmocnić w pierwszej kolejności właśnie blok defensywny, a oczywiście odpadało od początku ściąganie bocznych obrońców, gdyby nie odszedł Gurgul.
Nie uważam, że to Mrozek był naszym największym problemem / przyczyną dużej liczby traconych bramek, a że problem bardziej leżał u stoperów (a wiosną: u partnera Mońki, ktokolwiek nim nie był) więc wydaje się, że ściągnięcie Lisa to bardziej ubezpieczenie się przed bardzo prawdopodobnym odejściem Mrozka, a nie czysta chęć zastąpienia słabego piłkarza lepszym.
Uważam, że nawet, gdyby Milić podpisał kontrakt, doszłoby do pozyskania klasowego stopera. Myślę, że w takiej sytuacji staraliby się wypchnąć w jakiś sposób Douglasa najprędzej.
