14-07-2026, 13:22
Moje zdanie jest takie, że nikt już nie przyjdzie, choć Yegbe miał przyjść od początku, nawet przy przedłużeniu Milicia.
I moim zdaniem to wszystko wcale się nie wyklucza.
Jak sytuacja przedstawia się obecnie:
Wojciech Mońka (30.06.2029)
Terry Yegbe (30.06.2030)
Alex Douglas (30.06.2027)
Mateusz Skrzypczak (30.06.2029)
Hubert Janyszka (31.12.2028)
5 stoperów, dwóch (prawdopodobnie) świetnej klasy, dwóch niepewnych (choć obaj mają potencjał, a dla Douglasa ten sezon to być albo nie być na poważnym europejskim poziomie) i jeden prospect.
Gdyby Milić przedłużył kontrakt moim zdaniem wyglądałoby to tak, że mielibyśmy taką hierarchię:
1. Yegbe/Mońka (para wyjściowa)
2. Milić (superzmiennik albo piłkarz wyjściowy pod określone mecze)
3. Skrzypa (nie ma mowy o odpaleniu - za szybko, nasz chłopak stąd, dobry duch szatni)
4. Douglas
5. Janyszka (projekt długoterminowy)
Ewentualnie próba odpalenia Douglasa, gdyby Janyszka zdaniem sztabu nadawał się już do rotacji zamiast niego.
Czyli sytuacja po prostu wymarzona - dwóch świetnych i młodych stoperów, superzmiennik, a dodatkowo opcje rezerwowe w postaci Skrzypczak/Douglas, spośród których każdy może odpalić.
Przedłużenie Milicia na rok było fantastyczną opcją. Chłop jeszcze w formie (choć coraz gorszej), sprawdzony i na poziomie Eklasy i pozytywnie zweryfikowany w Europie, dobry duch szatni. Niemniej, moim zdaniem klub od początku do końca skłaniał się ku rocznemu kontraktowi, ewentualnie 1+1, o czym świadczy nawet chęć dania mu podwyżki (latały kwoty w przedziale 20-30%). Milić z kolei od początku wiedział, że zapewne przyjdzie ktoś jeszcze i nie pogra tyle, co w ostatnim sezonie, a już teraz jest 32-letnim piłkarzem, za rok 33-letnim. Dlatego zależało mu na dwuletnim kontrakcie. W tym roku jest 32-letnim wyjściowym piłkarzem Mistrza Polski, a za rok byłby 33-letnim zmiennikiem, więc jego perspektywę też trzeba zrozumieć - to nie byłoby wymarzone CV do szukania nowego klubu.
My z kolei mieliśmy świadomość, że lepszy już nie będzie, a raczej coraz gorszy i że za rok najlepiej będzie go odpalić poprzez brak przedłużenia kontraktu, gdy Janyszka doszusuje już do odpowiedniego poziomu.
Jednocześnie, biorąc pod uwagę nasze problemy defensywne w poprzednim sezonie nikt moim zdaniem nie chciał ryzykować grania kimś z trójki Milić/Skrzypczak/Douglas jako pierwszym wyborem.
Pozyskanie stopera równego poziomem Miliciowi (ale oczywiście co najmniej 4-5 lat młodszego, bo z pewnością w starszych nie celujemy) i w podobnych pieniądzach jak te, które trzeba byłoby wydać na jego roczny kontrakt (pensja + pewnie coś za przedłużkę) jest absolutnie nierealne, trzeba byłoby wydać pewnie 2-3 razy tyle, dlatego po przemyśleniu tematu w ostatnich dniach uważam, że nikt na stopera już nie przyjdzie.
I moim zdaniem to wszystko wcale się nie wyklucza.
Jak sytuacja przedstawia się obecnie:
Wojciech Mońka (30.06.2029)
Terry Yegbe (30.06.2030)
Alex Douglas (30.06.2027)
Mateusz Skrzypczak (30.06.2029)
Hubert Janyszka (31.12.2028)
5 stoperów, dwóch (prawdopodobnie) świetnej klasy, dwóch niepewnych (choć obaj mają potencjał, a dla Douglasa ten sezon to być albo nie być na poważnym europejskim poziomie) i jeden prospect.
Gdyby Milić przedłużył kontrakt moim zdaniem wyglądałoby to tak, że mielibyśmy taką hierarchię:
1. Yegbe/Mońka (para wyjściowa)
2. Milić (superzmiennik albo piłkarz wyjściowy pod określone mecze)
3. Skrzypa (nie ma mowy o odpaleniu - za szybko, nasz chłopak stąd, dobry duch szatni)
4. Douglas
5. Janyszka (projekt długoterminowy)
Ewentualnie próba odpalenia Douglasa, gdyby Janyszka zdaniem sztabu nadawał się już do rotacji zamiast niego.
Czyli sytuacja po prostu wymarzona - dwóch świetnych i młodych stoperów, superzmiennik, a dodatkowo opcje rezerwowe w postaci Skrzypczak/Douglas, spośród których każdy może odpalić.
Przedłużenie Milicia na rok było fantastyczną opcją. Chłop jeszcze w formie (choć coraz gorszej), sprawdzony i na poziomie Eklasy i pozytywnie zweryfikowany w Europie, dobry duch szatni. Niemniej, moim zdaniem klub od początku do końca skłaniał się ku rocznemu kontraktowi, ewentualnie 1+1, o czym świadczy nawet chęć dania mu podwyżki (latały kwoty w przedziale 20-30%). Milić z kolei od początku wiedział, że zapewne przyjdzie ktoś jeszcze i nie pogra tyle, co w ostatnim sezonie, a już teraz jest 32-letnim piłkarzem, za rok 33-letnim. Dlatego zależało mu na dwuletnim kontrakcie. W tym roku jest 32-letnim wyjściowym piłkarzem Mistrza Polski, a za rok byłby 33-letnim zmiennikiem, więc jego perspektywę też trzeba zrozumieć - to nie byłoby wymarzone CV do szukania nowego klubu.
My z kolei mieliśmy świadomość, że lepszy już nie będzie, a raczej coraz gorszy i że za rok najlepiej będzie go odpalić poprzez brak przedłużenia kontraktu, gdy Janyszka doszusuje już do odpowiedniego poziomu.
Jednocześnie, biorąc pod uwagę nasze problemy defensywne w poprzednim sezonie nikt moim zdaniem nie chciał ryzykować grania kimś z trójki Milić/Skrzypczak/Douglas jako pierwszym wyborem.
Pozyskanie stopera równego poziomem Miliciowi (ale oczywiście co najmniej 4-5 lat młodszego, bo z pewnością w starszych nie celujemy) i w podobnych pieniądzach jak te, które trzeba byłoby wydać na jego roczny kontrakt (pensja + pewnie coś za przedłużkę) jest absolutnie nierealne, trzeba byłoby wydać pewnie 2-3 razy tyle, dlatego po przemyśleniu tematu w ostatnich dniach uważam, że nikt na stopera już nie przyjdzie.
