Jak pooglądasz trochę poważnej piłki, do której powoli aspirujemy, to tam też zdarzają się błędy, nawet tego typu, nie ma co grillować i wyciągać negatywnych wniosków na podstawie jednej, czy dwóch sytuacji.
Trzeba obserwować trend. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że widać, że czuje się bardzo swobodnie z piłką przy nodze i generalnie mu ona nie przeszkadza. Moim zdaniem te błędy nie będą zdarzały się często. Weź też pod uwagę emocje, debiut i gra od razu o trofeum. Chłop nie jest zaznajomiony z naszą ligą i otoczeniem, pewnie nie wie, że to trochę Puchar STSu, chyba też mówił, że nigdy w karierze nie wygrał żadnego trofeum, to dla niego myślę coś, nawet przygotował flagę Ghany i sam biegł pod Kocioł z talerzem świętować. Ocenimy go lepiej po czasie. Potencjał myślę ma na duże granie, ale cytując klasyka: zobaczymy, czas pokaże, czas pokaże
Ja uważam, że środowisko piłkarskie ma pewien problem z ekstrapolowaniem pojedynczych sytuacji, meczów, a nawet sezonów, na całościową ocenę danej drużyny, czy danego piłkarza i popada się często w skrajności. Często robi się nawet taką samospełniającą się przepowiednię. Ktoś jest niezły, zagra potem kilka meczów słabych pod rząd, jakiś mejwen uprze się na jego grillowanie, robi się z tego potem większa X-owa nagonka, opinia trafia do piłkarza, jak jest bardziej kruchy psychicznie czuje zwiększoną presję, gra jeszcze słabiej, idzie w odstawkę i siada na ławkę - ocenia się go jako jednoznaczne rozczarowanie. Najgorzej jak jeszcze ktoś wyrośnie od razu na jego miejsce - idealny przykład sytuacji Skrzypczaka u nas. Potem gra wpadkowo, jak trzeba łatać sytuację, nie ma regularnej gry = nie ma pewności, robi jakieś błędy, wszyscy grillują jeszcze bardziej i mówią, żeby wracał na ławkę. Tak po prostu jest i to nie jest dobre.
Zazwyczaj wygląda to tak, że prawda, jak niemal w każdej dziedzinie życia, leży w piłce pośrodku i nikt nie jest ani tak dobry, jak ludzie mówią, gdy jest na niego totalny hype (np. Mońka, nawet on), ani tak słaby, jak jest po nim jazda (np. Urbański, czy słynny już Bukari).
EDIT: Kubicki 8-10 tygodni, masakra dla nich.
EDIT2: leci właśnie powtórka meczu na TVP Sport. Zgadzam się z kimś, kto pisał to wyżej - Murawski w Ekstraklasie wyleciałby w 7 minucie z czerwoną kartką.
Trzeba obserwować trend. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że widać, że czuje się bardzo swobodnie z piłką przy nodze i generalnie mu ona nie przeszkadza. Moim zdaniem te błędy nie będą zdarzały się często. Weź też pod uwagę emocje, debiut i gra od razu o trofeum. Chłop nie jest zaznajomiony z naszą ligą i otoczeniem, pewnie nie wie, że to trochę Puchar STSu, chyba też mówił, że nigdy w karierze nie wygrał żadnego trofeum, to dla niego myślę coś, nawet przygotował flagę Ghany i sam biegł pod Kocioł z talerzem świętować. Ocenimy go lepiej po czasie. Potencjał myślę ma na duże granie, ale cytując klasyka: zobaczymy, czas pokaże, czas pokaże

Ja uważam, że środowisko piłkarskie ma pewien problem z ekstrapolowaniem pojedynczych sytuacji, meczów, a nawet sezonów, na całościową ocenę danej drużyny, czy danego piłkarza i popada się często w skrajności. Często robi się nawet taką samospełniającą się przepowiednię. Ktoś jest niezły, zagra potem kilka meczów słabych pod rząd, jakiś mejwen uprze się na jego grillowanie, robi się z tego potem większa X-owa nagonka, opinia trafia do piłkarza, jak jest bardziej kruchy psychicznie czuje zwiększoną presję, gra jeszcze słabiej, idzie w odstawkę i siada na ławkę - ocenia się go jako jednoznaczne rozczarowanie. Najgorzej jak jeszcze ktoś wyrośnie od razu na jego miejsce - idealny przykład sytuacji Skrzypczaka u nas. Potem gra wpadkowo, jak trzeba łatać sytuację, nie ma regularnej gry = nie ma pewności, robi jakieś błędy, wszyscy grillują jeszcze bardziej i mówią, żeby wracał na ławkę. Tak po prostu jest i to nie jest dobre.
Zazwyczaj wygląda to tak, że prawda, jak niemal w każdej dziedzinie życia, leży w piłce pośrodku i nikt nie jest ani tak dobry, jak ludzie mówią, gdy jest na niego totalny hype (np. Mońka, nawet on), ani tak słaby, jak jest po nim jazda (np. Urbański, czy słynny już Bukari).
EDIT: Kubicki 8-10 tygodni, masakra dla nich.
EDIT2: leci właśnie powtórka meczu na TVP Sport. Zgadzam się z kimś, kto pisał to wyżej - Murawski w Ekstraklasie wyleciałby w 7 minucie z czerwoną kartką.

