21-07-2026, 16:25
(21-07-2026, 13:15)dst95 napisał(a): Tak, czy siak, piłkarze to nie są noworodki.
Uprawiam sport wydolnościowy i nie zaobserwowałem, aby np. wjazd karetki w nocy na osiedle (musi uruchomić sygnał, żeby podnieść szlaban) i wynikająca z tego pobudka w jakikolwiek sposób wpływała na moją formę fizyczną o 19 (!) następnego dnia.
Więc takie jazdy nie dość, że są durne i mało kulturalne, wkurwiają lokalną społeczność, bo oni raczej też spali, to przede wszystkim nie sądzę, aby były w stanie wywołać JAKIKOLWIEK efekt oprócz zażenowania i dodatkowego wkurwienia / motywacji u piłkarzy.
Oj, tu się zgodzę. Sam też od złego spania przed zawodami nie czułem się gorzej czysto fizycznie na samych zawodach. Ale piłka to nie jest sport czysto wydolnościowy, dochodzi jeszcze bardzo wyraźny aspekt techniczny. I tu brak poczucia wypoczęcia i możliwości maksymalnej koncentracji moze wpływać na czucie piłki i/lub podejmowanie decyzji.
Dwa dni temu na TdF wyrżnął się na zakręcie wicelider, któremu o 2 w nocy przeprowadzono kontrolę dopingową, popełnił błąd, nie wyrobił na zakręcie. Nikt nie jest w stanie udowodnić, że to miało wpływ oczywiście, ale na pewno nie pomogło.
Na szczęście teoretyzujemy, bo Duńczycy zrobili pobudkę jakimś biednym, zdezorientowanym hotelowym gościom
