Dokładnie, Dobrasz potwierdza że wg niego Niels mówi o 4-5 zmianach.
Tak więc dla mnie ostatecznie wyjdzie najpewniej taki skład:
Lis
Gumny- Skrzypczak - Yegbe - Gurgul
Murawski - Kozubal
Walemark - Jagiełło - Bengtsson
Ishak
Bardzo chętnie przyjąłbym nudny, spokojny mecz i 2:0, a najlepiej już z takim wynikiem do przerwy, co umożliwiłoby grę Agnero i może tego nieszczęsnego Moutihno w całej drugiej połowie.
Fajnie byłoby zagrać pierwszy mecz w sezonie na 0 z tyłu, obu bramek w pierwszych dwóch meczach można było uniknąć, dla mnie skuteczna i mądra gra w defensywie będzie jutro największym powodem do radości. Oczywiście każda bramka strzelona w piłce nożnej bierze się z mniejszego lub z większego błędu, niemniej, w przypadku np. takiej bramki jak ta Gholizadeha w meczu z Legią w końcówce kwietnia ciężko jest jakoś winić bramkarza i obronę. Myślę, że wiecie co mam na myśli. Chciałbym po prostu jutro zobaczyć, że coś względem poprzedniego sezonu się zmieniło i że rywali z dolnej części tabeli (a myślę, że do takich w tym sezonie trzeba będzie zaliczyć Cracovię) będziemy ogrywać u siebie na spokojnie 2/3-0 i że bramkę z nimi będziemy tracić u siebie jakoś co 3 mecze, a nie... 3 na mecz jak czasem bywało w poprzednim sezonie (przyjęte u siebie ze średniakami: Cracovia - 4, Zagłębie - 2, Motor - 2, Lechia - 3, GKS - 3, Wisła Płock - 2).
Tak więc dla mnie ostatecznie wyjdzie najpewniej taki skład:
Lis
Gumny- Skrzypczak - Yegbe - Gurgul
Murawski - Kozubal
Walemark - Jagiełło - Bengtsson
Ishak
Bardzo chętnie przyjąłbym nudny, spokojny mecz i 2:0, a najlepiej już z takim wynikiem do przerwy, co umożliwiłoby grę Agnero i może tego nieszczęsnego Moutihno w całej drugiej połowie.
Fajnie byłoby zagrać pierwszy mecz w sezonie na 0 z tyłu, obu bramek w pierwszych dwóch meczach można było uniknąć, dla mnie skuteczna i mądra gra w defensywie będzie jutro największym powodem do radości. Oczywiście każda bramka strzelona w piłce nożnej bierze się z mniejszego lub z większego błędu, niemniej, w przypadku np. takiej bramki jak ta Gholizadeha w meczu z Legią w końcówce kwietnia ciężko jest jakoś winić bramkarza i obronę. Myślę, że wiecie co mam na myśli. Chciałbym po prostu jutro zobaczyć, że coś względem poprzedniego sezonu się zmieniło i że rywali z dolnej części tabeli (a myślę, że do takich w tym sezonie trzeba będzie zaliczyć Cracovię) będziemy ogrywać u siebie na spokojnie 2/3-0 i że bramkę z nimi będziemy tracić u siebie jakoś co 3 mecze, a nie... 3 na mecz jak czasem bywało w poprzednim sezonie (przyjęte u siebie ze średniakami: Cracovia - 4, Zagłębie - 2, Motor - 2, Lechia - 3, GKS - 3, Wisła Płock - 2).
