29-07-2026, 16:10
Sprzedaż (a tym bardziej kapitalizacja giełdowa, to już w ogóle zabawne, że się do niej odwołujesz) nie mówi nic, jako wartość sama w sobie. Można mieć mniejszy udział w rynku i generować lepsze wyniki czy zdrowsze liczby (co robi Amica własnie) na niższym przychodzie.
Pisałeś o mocnym zadłużeniu działalności na granicy rentowności - więc napisałem, że to kłamstwo. Bo to kłamstwo jest, niepodważalne.
Tak naprawdę jedyna wartość, na jakiej się opierasz i budujesz wizję słabej Amiki to przychód. Reszta liczb się poprawia systematycznie od kilku lat, ale tego nie uznajesz za fakt.
I wracając do Lecha, znów zataczamy koło - Amica nie ma żadnego przełożenia na Lecha. Tak naprawdę nigdy nie miała poza samymi początkami może. Czy jest w dobrej sytuacji (jak teraz), czy w złej - nie jest to istotne.
Pisałeś o mocnym zadłużeniu działalności na granicy rentowności - więc napisałem, że to kłamstwo. Bo to kłamstwo jest, niepodważalne.
Tak naprawdę jedyna wartość, na jakiej się opierasz i budujesz wizję słabej Amiki to przychód. Reszta liczb się poprawia systematycznie od kilku lat, ale tego nie uznajesz za fakt.
I wracając do Lecha, znów zataczamy koło - Amica nie ma żadnego przełożenia na Lecha. Tak naprawdę nigdy nie miała poza samymi początkami może. Czy jest w dobrej sytuacji (jak teraz), czy w złej - nie jest to istotne.
