Wczoraj, 23:25
Ja go wyróżniłem, z pozycji trybuny wydawało się, że jako jedyny coś tam szarpał do przodu. Przynajmniej na tle kolegów, którzy przeszli obok meczu. Obejrzałbym powtórkę meczu, może zmieniłbym zdanie na ten temat ale nie jestem masochistą.
