Dzisiaj, 08:09
Po opadnięciu emocji to wg mnie Jagiełło i Gurgul jedynie co pokazali odpowiedni poziom.
Irańczyk od wejścia na boisko do końca drugiej połowy nie grał wcale źle widać było że chciał coś zrobić. To on dał bardzo dobre podanie górą do Agnero, tylko ten się zaplątał. Potem dogrywa i karny to już tragedia.
Hakans przyzwoita zmiana kilka razy pociągnął akcje. Z asysty oczywiście ograbił go Agnero, nie jego pierwszego.
Pereira też nie najgorsza zmiana, na pewno lepszy od Gumnego.
Reszta dramat lub wielki dramat.
Miałem wrażenie od pierwszego meczu, że nie mamy świeżości i szybkości i to się potwierdziło patrząc na ociężałego Ishaka, wolne skrzydła, wolne rozgrywanie bez tego błysku.
Tragedia... pozostała walka o LE.
Irańczyk od wejścia na boisko do końca drugiej połowy nie grał wcale źle widać było że chciał coś zrobić. To on dał bardzo dobre podanie górą do Agnero, tylko ten się zaplątał. Potem dogrywa i karny to już tragedia.
Hakans przyzwoita zmiana kilka razy pociągnął akcje. Z asysty oczywiście ograbił go Agnero, nie jego pierwszego.
Pereira też nie najgorsza zmiana, na pewno lepszy od Gumnego.
Reszta dramat lub wielki dramat.
Miałem wrażenie od pierwszego meczu, że nie mamy świeżości i szybkości i to się potwierdziło patrząc na ociężałego Ishaka, wolne skrzydła, wolne rozgrywanie bez tego błysku.
Tragedia... pozostała walka o LE.
