Przyjechała do nas drużyna,, która jest mistrzem Danii. Drużyna, który wyprzedziła Kopenhagę, na którą gdybyśmy trafili, to by był lament. W pierwszym meczu, do momentu czerwonej kartki, Duńczycy przeważali, a Joel po prawej był kilka razy objeżdżany jak dziecko. To tak tylko na marginesie. Zdaję sobie sprawę, że mieli ubytki pomimo tych ubytków to nadal była co najmniej dobra., jak nie bardzo dobra, jak na nasze warunki, drużyna. Nie zmienia to oczywiście faktu, że po pierwszym meczu nie miało się prawa wydarzyć to, co się wydarzyło, ale tym większy kamień do ogródka drużyny i sztabu.
Wybacz, ale czy dobrze rozumiem, że sugerujesz odłożenie na bok podnoszenia jakości drużyny, ogrywania jej z lepszymi, żeby krzepła, nabywała niezbędnego doświadczenia, kosztem liczenia na to, że może uda nam się gdzieś wejść przez dziurkę od klucza i liczenia na fajne losowanie? Jak dla mnie, to podnoszenie jakości drużyn to jest must be i coś, na co mamy wpływ. Dobre losowanie to jest coś, co nam się może przytrafić i ewentualnie pomóc, ale na to nie mamy wpływu i liczenie na to jest totalnym absurdem. Jakby nie patrzeć, to w tym roku mieliśmy sytuację, o której piszesz. A przynajmniej tak Ci się tylko wydaje, na co wskazuje pisanie o luce w postaci braku dobrych drużyn. Na tym etapie nie ma słabych drużyn, a przynajmniej słabych dla mistrzów Polski. Nie jest przypadkiem, że praktycznie odbijamy się jak od ściany od tej LM. Nie tylko my, nie tylko w tym roku. Podobnie było przecież z Jagą...
Wybacz, ale czy dobrze rozumiem, że sugerujesz odłożenie na bok podnoszenia jakości drużyny, ogrywania jej z lepszymi, żeby krzepła, nabywała niezbędnego doświadczenia, kosztem liczenia na to, że może uda nam się gdzieś wejść przez dziurkę od klucza i liczenia na fajne losowanie? Jak dla mnie, to podnoszenie jakości drużyn to jest must be i coś, na co mamy wpływ. Dobre losowanie to jest coś, co nam się może przytrafić i ewentualnie pomóc, ale na to nie mamy wpływu i liczenie na to jest totalnym absurdem. Jakby nie patrzeć, to w tym roku mieliśmy sytuację, o której piszesz. A przynajmniej tak Ci się tylko wydaje, na co wskazuje pisanie o luce w postaci braku dobrych drużyn. Na tym etapie nie ma słabych drużyn, a przynajmniej słabych dla mistrzów Polski. Nie jest przypadkiem, że praktycznie odbijamy się jak od ściany od tej LM. Nie tylko my, nie tylko w tym roku. Podobnie było przecież z Jagą...

