Swoją drogą jakie przewrotne jest życie piłkarza. Przykładowo Walemark, odsyłany do rezerw w poprzednim sezonie, w tym jest jedynym, który z przodu potrafi coś więcej wykreować, pociągnąć. Gumny niby większość pojedynków wygrał. Ale popełnił dwa kardynalne błędy z których padły dwie bramki. Mrozek wyzywany od ręczników w poprzednim sezonie okazuje się, że być może prezentował poziom do którego będziemy wzdychali patrząc na grę Lisa. Jagiełło potrafi zagrać beznadziejnie z Cracovią, ale potem wchodzi z ławki na Aarhus i jak się okazało jedyny ma cojones. Gurgul potrafił się obciąć w poprzednim sezonie i tutaj niektórzy go wysyłali na wypożyczenie do pierwszej ligi, a aktualnie to nasz najlepszy obrońca. Palma od Boga do zwykłego śmiertelnika, który w tym najważniejszym momencie nie dowozi w żadnym wymiarze. Ishak w Danii daje kluczową kastę otwierającą mecz, a na Bułgarskiej nie ma żadnego dobrego zagrania. Żadnego. Nawet te główkę (setka) dał prosto w bramkarza.
|
Ocena wątku:
Title: Lech Poznań – Aarhus GF, 29.07.2026 19:00 el. LM
Tryb normalny |
