Jak zwykle uaktywniły się osoby niemal cieszące się z porażek Lecha (mam takie wrażenie). W mojej ocenie problemem głównym przegrania tego meczu w aż tak katastrofalny sposób jest wyłącznie kwestia psychologiczna. I tutaj można szukać winy sztabu i przede wszystkim zawodników.
Ciężko też przyczepić się do organizacji gry, gdzie ostatecznie masz większe xG oraz więcej klarownych sytuacji niż rywal. Wiele razy też czyta się, że trener ma nauczyć zespół do dochodzenia do sytuacji, ale wykorzystywać to już kwestia indywidualna. A tutaj bardzo dobre okazje marnuję Walemark, Palma i Ishak.
Co do polityki transferowej. To do czego można się przyczepić? Analiza wsteczna zawsze skuteczna jak to się mówi, ale na ten moment błędem wydaje się zakup Palmy. Zamiast wydać na niego ponad cztery bańki można było sprowadzić dwóch grajków po dwie bańki, np. skrzydłowego i napastnika. Brak szóstki? Pewnie tak, z drugiej Kozubal czy powracający Murawski mi się wydawało, że ogarną temat. A już na pewno powinni ogarnąć Aarhus na tyle, żeby tego meczu nie przejebać w aż taki sposób.
Ciężko mi też odnieść się, że już teraz można ocenić, że były błędy w przygotowaniach po czterech meczach. W tym jednym katastrofalnym, ale katastrofalnym w drugiej połowie głównie, a to też każdy kto uprawiał jakieś sporty wie, że jak dochodzi stres, obawa, to sił ubywa dwukrotnie szybciej i to ten aspekt miał na pewno znaczenie. I tutaj jest ta kwestia psychologiczna, bo oni byli zwyczajnie zesrani. Mental nie zadziałał, oni muszą sobie powiedzieć dlaczego.
I jeszcze raz co do aktualnych zakupów. Yegbe wydaje się, że to strzał bardzo dobry. Irańczyk to widać, że nie przygotowany do gry na dłuższy czas, więc zobaczymy, z taką Cracovią to coś pociągnął i już nawet na forum niektórzy dawali go kosztem Walemarka (który jako jedyny ze skrzydłowych gra coś więcej). Lis to kurwa cięzko powiedzieć, ale znowu się może okazać największym flopem. No i wykup Palmy, którego gdyby cofnięto czas to raczej nikt by nie powtórzył, bo może na ten moment to pachnie przypadkiem wykupu Vinagre niestety.
Ciężko też przyczepić się do organizacji gry, gdzie ostatecznie masz większe xG oraz więcej klarownych sytuacji niż rywal. Wiele razy też czyta się, że trener ma nauczyć zespół do dochodzenia do sytuacji, ale wykorzystywać to już kwestia indywidualna. A tutaj bardzo dobre okazje marnuję Walemark, Palma i Ishak.
Co do polityki transferowej. To do czego można się przyczepić? Analiza wsteczna zawsze skuteczna jak to się mówi, ale na ten moment błędem wydaje się zakup Palmy. Zamiast wydać na niego ponad cztery bańki można było sprowadzić dwóch grajków po dwie bańki, np. skrzydłowego i napastnika. Brak szóstki? Pewnie tak, z drugiej Kozubal czy powracający Murawski mi się wydawało, że ogarną temat. A już na pewno powinni ogarnąć Aarhus na tyle, żeby tego meczu nie przejebać w aż taki sposób.
Ciężko mi też odnieść się, że już teraz można ocenić, że były błędy w przygotowaniach po czterech meczach. W tym jednym katastrofalnym, ale katastrofalnym w drugiej połowie głównie, a to też każdy kto uprawiał jakieś sporty wie, że jak dochodzi stres, obawa, to sił ubywa dwukrotnie szybciej i to ten aspekt miał na pewno znaczenie. I tutaj jest ta kwestia psychologiczna, bo oni byli zwyczajnie zesrani. Mental nie zadziałał, oni muszą sobie powiedzieć dlaczego.
I jeszcze raz co do aktualnych zakupów. Yegbe wydaje się, że to strzał bardzo dobry. Irańczyk to widać, że nie przygotowany do gry na dłuższy czas, więc zobaczymy, z taką Cracovią to coś pociągnął i już nawet na forum niektórzy dawali go kosztem Walemarka (który jako jedyny ze skrzydłowych gra coś więcej). Lis to kurwa cięzko powiedzieć, ale znowu się może okazać największym flopem. No i wykup Palmy, którego gdyby cofnięto czas to raczej nikt by nie powtórzył, bo może na ten moment to pachnie przypadkiem wykupu Vinagre niestety.
