31-07-2026, 20:11
Moje oczy w piłce już tyle widziały, że będąc zupełnie szczerym (wyłączając kwestie emocjonalne) odrobienie straty trzech goli przez Aarhus nie robi jakiegoś potężnego wrażenia i nie jest czymś nieprawdopodobnym. Nie takie drużyny jak Lech dawały dupy.
I tak jak pisałem. Tu nie ma nic do rzeczy kwestia taktyki, mitycznego przygotowania do sezonu (swoją drogą myślałem, że już z tego aforyzmu to się wyleczyliśmy), itd. Najzwyklejsza kupa w majtkach która się pojawiła przy 0-2 i brak wykorzystania (często pechowy) dobrych okazji. Tylko tyle i aż tyle.
A takie a nawet większe zaliczki to i PSG potrafilo przepierdolic.
Każdy wie kiedy.
Ja w czwartek wybieram się na meczyk wspierać naszych bumelantow a mam nadzieję że już jutro rozpoczną odkupywanie swoich win! Widzimy się na Czapczyku.
I tak jak pisałem. Tu nie ma nic do rzeczy kwestia taktyki, mitycznego przygotowania do sezonu (swoją drogą myślałem, że już z tego aforyzmu to się wyleczyliśmy), itd. Najzwyklejsza kupa w majtkach która się pojawiła przy 0-2 i brak wykorzystania (często pechowy) dobrych okazji. Tylko tyle i aż tyle.
A takie a nawet większe zaliczki to i PSG potrafilo przepierdolic.
Każdy wie kiedy. Ja w czwartek wybieram się na meczyk wspierać naszych bumelantow a mam nadzieję że już jutro rozpoczną odkupywanie swoich win! Widzimy się na Czapczyku.
