03-08-2026, 16:35
(03-08-2026, 14:14)Jerry2015 napisał(a): Jeżeli chcemy grać w LE to o czym my w ogóle dyskutujemy? Takich przeciwników trzeba ogrywać.
Przysięgam, że na świecie umiera jedna panda jak czytam takie opinie.
To może dla jasności jeszcze raz, drukowanymi literami: Lech jest faworytem wszystkich dwumeczów jakie może potencjalnie zagrać w tej LE lub LK, niezależnie od konfiguracji. Mimo wszystko jest trochę żal, bo dało się wylosować lepiej, a czasem dużo lepiej. Jak dodamy do tego fakt, że Q4 z mistrzem Szwajcarii lub mistrzem Węgier będziemy grać w orbicie meczów Ekstraklasy: Jagiellonia (dom), czerwoni (wyjazd), Raków (dom) , to jest delikatna obawa, że gdzieś wtopimy. Można było trafić w LK np. na mistrza San Marino i wtedy załatwić sprawę dwumeczu w 45 minut, zrobić rotacje na rewanż i wyjść składem: Pruchniewski, Moutinho, Janyszka, Jakóbczyk, Henszel, a podstawą wyjść na mecz w Łodzi. Ponieważ zagramy z mistrzem Szwajcarii/Węgier to nadal jesteśmy faworytem, ale trzeba zagrać z pełnym zaangażowaniem ten dwumecz, co pewnie odbije się na lidze.
Przy okazji, "takich przeciwników trzeba ogrywać". No to Niels takich przeciwników w dwumeczach pucharowych w swojej karierze nie ogrywał: czy to w Danii, czy u nas. Najlepsza ekipa jaką ma na rozkładzie to Kups grające połowę dwumeczu w 10.
