( 4 godzin(y) temu)Sultan napisał(a): No dobra, może przesadzam z krytyką Pablo, bo miewa momenty. Wiara go lubi, bo dużo biega, ale z tego nie za wiele wynika. Natomiast pełna zgoda z Kefasem, to jest też tak, że Pablo nie jest i nie będzie "10". To jest gracz na "8" do rywalizacji z Kozubalem i Jagiełło. I moim zdaniem wcale nie wygrywa, przy zdrowym Filipie, tej rywalizacji od razu. On się nadaje na niektórych przeciwników przez swoją mobilność, ale nie potrafi zbyt często przełamać obrony jakimś niekonwencjonalnym podaniem z głębi. Więc spokojnie się na tej 8 odnajdzie w niektórych meczach.
Tak, potrzebujemy mocnej 10 z dobrą techniką i przeglądem pola. Natomiast nie ma, wg mojej wiedzy, takich planów w klubie. To będzie kolejna przespana potrzeba, podobnie jak to, że od roku sobie piszemy o mocnej "6".
Moim zdaniem Pablo jest podstawą wysokiego pressingu Lecha, zaraz obok Ishaka. Oczywiście, można grać Walemarkiem na 10-tce, ale to co robi Szwed w pressingu to jest jakaś kpina, w zasadzie jakbym miał wskazać jednego winowajcę porażki 1-4, to byłby dla mnie Patrik, bo to, co wyrabiał przy pressingu drużyny było skandalem. Wystarczyło zagrać na jego stronę, żeby zniweczyć całe staranie reszty presującej ofensywy Lecha, nie bez powodu też na jego stronie był największy smród i tam największe babole robiła obrona. Winnym tego był w 100% Walemark, bo nawet przy pierwszej bramce podanie Gumy było słabe, ale jeszcze bardziej skandaliczne było to, że Szwed nie wybiegł do swojej strefy przy linii,, tylko sobie truchtał ze środka. Jakby był tam, gdzie być powinien, to Guma podałby celnie. Niestety nie widzę szans na zmianę tego u niego, ewentualnie można go wrzucić na 10-tkę właśnie, a Sayyadmanesha dać na PS,to i tak jego docelowa pozycja przecież. Ale mimo wszystko próbowałbym Rodrigueza na 10 wymiennie z PW.
Cieszy mnie temat Berggrena, oby bardzo szybko się zmaterializował, Szwed umie w sensowne rozegranie.
Jeśli chodzi o ogólnie o grę Lecha, to typowo dla słabszych okresów znów wkurza mnie spowalnianie gry i uporczywe granie wszystkiego do środka. Gurgul praktycznie NIGDY nie widzi swojego skrzydłowego. Jest to nienormalne, że nikt mu nie każe korygować tej gry. Można narzekać na Palmę, na Hakansa etc, ale to właśnie Gurgul powoduje w dużym stopniu, że ci zawodnicy nie dostają piłek w dogodnych momentach, kiedy mają przestrzeń z boku.
edit: Berggren nie grał wiele, bo w NYRB mają jakiegoś wonderkida amerykańskiego, na którego postawili kosztem Szweda.
