09-08-2026, 19:47
Mimo, że daleki od perfekcji - „mecz ku pokrzepieniu serc”, świetnie się to oglądało z perspektywy dramaturgii: od flashbacków z Klaxvik do bramki dającej lidera tabeli, każda minuta to powolne wchodzenie na wyższy poziom. Zgadzam się z @Skorpion, widać rękę trenera, NF po raz kolejny pokazuje, że umie wychodzić z g… (w które wcześniej sam się ładuje).
Najlepsi - Palma (mimo zmarnowanej sety), Pablo, Sayyadmanesh, tradycyjnie Monka, świetnie w krótkim czasu pokazał się Gumny, oczywiście i Lis.
Brawo dla NF za odpowiednie zarządzenie składem, odpowiednią rotację i „czutki” z pozostawieniem Hakansa i debiutem Delikata.
Słabo wciąż Murawski, Pereira w obronie, Skrzypczak wciąż jakiś niepewny.
Słowo osobne o Rodriguezie - dziś trochę jak z Oumą, całkowitą odmianą, zagrał brat-bliźniak Pedro Rodriguez, zimny, wyrachowany, kreatywny, skuteczmy Pan Piłkarz. Panie Trenerze, to jest ósemka, nigdy więcej Rodrigueza na 10.
Najlepsi - Palma (mimo zmarnowanej sety), Pablo, Sayyadmanesh, tradycyjnie Monka, świetnie w krótkim czasu pokazał się Gumny, oczywiście i Lis.
Brawo dla NF za odpowiednie zarządzenie składem, odpowiednią rotację i „czutki” z pozostawieniem Hakansa i debiutem Delikata.
Słabo wciąż Murawski, Pereira w obronie, Skrzypczak wciąż jakiś niepewny.
Słowo osobne o Rodriguezie - dziś trochę jak z Oumą, całkowitą odmianą, zagrał brat-bliźniak Pedro Rodriguez, zimny, wyrachowany, kreatywny, skuteczmy Pan Piłkarz. Panie Trenerze, to jest ósemka, nigdy więcej Rodrigueza na 10.
