6 godzin(y) temu
Ludziska, nie płaczcie na zapas.
Ze 2 tygodnie temu (do odkopania w temacie LM/LE/LK) @pacal wam mówił, że Rangersi swoim aktualnym potencjałem byliby tak w środku stawki Ekstraklasy to były tutaj szydercze głosy, że hur dur, xg, xpkt, xpierdaty i wszystko inne to nic nie znaczy. To pisał @pacal (i trochę też ja
), że została tylko marka ze świetnej drużyny. I proszę w kolejnej rundzie Rangersów kulnął absolutnie przeciętny Jabłonec i wybili Szkotom europejskie granie w tym sezonie.
Do czego zmierzam: przeglądałem dzisiaj aktualną dyspozycję Crystal Palace i uważam, że możemy stamtąd przywieźć punkty. Po pierwsze im ta wygrana w LK trochę się wydarzyła przypadkiem, bo jak zobaczyli na wiosnę, że są w rozgrywkach play-off to wzięli się za granie na poważnie. W grupie naprawdę olewali i remisowali/przegrywali mecze z o wiele słabszymi ekipami. Po drugie, a łączy się z pierwszym, trafili do LE dzięki wygraniu LK. A im ta LE jest potrzebna jak rybie ręcznik. Dlaczego? Bo, po trzecie, według kilku źródeł eksperckich mają najgorszy atak w całej Premier League. Skład jest bardzo przeciętny (w zeszłym sezonie 15 miejsce w lidze) i naprawdę będą w tym roku "walczyć o spadek". U nich w tym sezonie absolutnym priorytetem będzie utrzymanie ligi, a nie sukces w Europie. Z kontraktów Premier League mają kilka razy większe pieniądze do podniesienia niż z LE, po prostu nie mogą spaść do Championship. Po czwarte, już na "dzień dobry" mają 0 punktów w dwóch meczach, a teraz czekają ich derby wyjazdowe, potem mecz z beniaminkiem u siebie (który muszą wygrać), potem my w środku tygodnia i 3 dni później jeden z najdalszych wyjazdów w sezonie do Leeds. Zatem w lidze wszystkie mecze z ekipami o podobnym potencjale, drużynami, które będą na koniec w dolnej połówce tabeli. Po piąte, może mniej ważne sportowo, ale istotne kibicowsko: ich główna grupa ultras ogłosiła przedwczoraj koniec działalności. Głównie sprzeciwiają się polityce klubu i jak źle traktowani są fani. Wczoraj mieliśmy próbkę nowej atmosfery na stadionie, bo przyjechał do nich Manchester City. Gospodarze ograniczyli się do pojedynczych okrzyków, a tak to fani City byli bardziej słyszalni na obiekcie. Generalnie przez 90% meczu było przeraźliwie cicho. Nie muszę mówić, że ten mecz zagramy u siebie
I jasne, żeby nie było, potrzebujemy meczu jak z Villarreal u siebie - nam musi wyjść praktycznie wszystko, a oni zagrać tak trochę na pół gwizdka. Ale nie twierdzę, że dobrze przygotowani jedziemy tam na pewne skazanie. Jest opcja żeby serio zapunktować.
Bayer jest bardzo mocny, nie będę czarował, że jest inaczej. Typowany do miejsc w pierwszej trójce obok Bayernu i Bvb. Ale dzisiaj ich beniaminek zaskoczył, a wartość kadry taka sama jak Lech. Trzeba obserwować jak zagrają w kolejnych kolejkach, bo jeśli będą tracić punkty to też przełożą priorytet na ligę. Bezpośrednio po meczu w Poznaniu mają u siebie Freiburg który im bardzo nie leży, 1 zwycięstwo w ostatnich 5 latach.
Sunderland miał wybitny poprzedni sezon. W tym raczej już nie powinno być tak dobrze. Z tego co czytałem to najbardziej zadowoleni są ich kibice, że przyjadą zobaczyć na żywo "Poznań dance".
Belgowie i Benfica to największe ciężary. Na razie nie widzę punktu zaczepienia na mecze z nimi. W obu będzie ostra jazda. Trzy ostatnie mecze spokojnie do wygrania. Fajnie, że Portugalczycy z drugiej ligi trafili się nam w połowie stycznia, bo można ich potraktować jako mocniejszy sparing.
Nic się nie bać i jedziemy po top24!
Ze 2 tygodnie temu (do odkopania w temacie LM/LE/LK) @pacal wam mówił, że Rangersi swoim aktualnym potencjałem byliby tak w środku stawki Ekstraklasy to były tutaj szydercze głosy, że hur dur, xg, xpkt, xpierdaty i wszystko inne to nic nie znaczy. To pisał @pacal (i trochę też ja
), że została tylko marka ze świetnej drużyny. I proszę w kolejnej rundzie Rangersów kulnął absolutnie przeciętny Jabłonec i wybili Szkotom europejskie granie w tym sezonie.Do czego zmierzam: przeglądałem dzisiaj aktualną dyspozycję Crystal Palace i uważam, że możemy stamtąd przywieźć punkty. Po pierwsze im ta wygrana w LK trochę się wydarzyła przypadkiem, bo jak zobaczyli na wiosnę, że są w rozgrywkach play-off to wzięli się za granie na poważnie. W grupie naprawdę olewali i remisowali/przegrywali mecze z o wiele słabszymi ekipami. Po drugie, a łączy się z pierwszym, trafili do LE dzięki wygraniu LK. A im ta LE jest potrzebna jak rybie ręcznik. Dlaczego? Bo, po trzecie, według kilku źródeł eksperckich mają najgorszy atak w całej Premier League. Skład jest bardzo przeciętny (w zeszłym sezonie 15 miejsce w lidze) i naprawdę będą w tym roku "walczyć o spadek". U nich w tym sezonie absolutnym priorytetem będzie utrzymanie ligi, a nie sukces w Europie. Z kontraktów Premier League mają kilka razy większe pieniądze do podniesienia niż z LE, po prostu nie mogą spaść do Championship. Po czwarte, już na "dzień dobry" mają 0 punktów w dwóch meczach, a teraz czekają ich derby wyjazdowe, potem mecz z beniaminkiem u siebie (który muszą wygrać), potem my w środku tygodnia i 3 dni później jeden z najdalszych wyjazdów w sezonie do Leeds. Zatem w lidze wszystkie mecze z ekipami o podobnym potencjale, drużynami, które będą na koniec w dolnej połówce tabeli. Po piąte, może mniej ważne sportowo, ale istotne kibicowsko: ich główna grupa ultras ogłosiła przedwczoraj koniec działalności. Głównie sprzeciwiają się polityce klubu i jak źle traktowani są fani. Wczoraj mieliśmy próbkę nowej atmosfery na stadionie, bo przyjechał do nich Manchester City. Gospodarze ograniczyli się do pojedynczych okrzyków, a tak to fani City byli bardziej słyszalni na obiekcie. Generalnie przez 90% meczu było przeraźliwie cicho. Nie muszę mówić, że ten mecz zagramy u siebie
I jasne, żeby nie było, potrzebujemy meczu jak z Villarreal u siebie - nam musi wyjść praktycznie wszystko, a oni zagrać tak trochę na pół gwizdka. Ale nie twierdzę, że dobrze przygotowani jedziemy tam na pewne skazanie. Jest opcja żeby serio zapunktować.Bayer jest bardzo mocny, nie będę czarował, że jest inaczej. Typowany do miejsc w pierwszej trójce obok Bayernu i Bvb. Ale dzisiaj ich beniaminek zaskoczył, a wartość kadry taka sama jak Lech. Trzeba obserwować jak zagrają w kolejnych kolejkach, bo jeśli będą tracić punkty to też przełożą priorytet na ligę. Bezpośrednio po meczu w Poznaniu mają u siebie Freiburg który im bardzo nie leży, 1 zwycięstwo w ostatnich 5 latach.
Sunderland miał wybitny poprzedni sezon. W tym raczej już nie powinno być tak dobrze. Z tego co czytałem to najbardziej zadowoleni są ich kibice, że przyjadą zobaczyć na żywo "Poznań dance".
Belgowie i Benfica to największe ciężary. Na razie nie widzę punktu zaczepienia na mecze z nimi. W obu będzie ostra jazda. Trzy ostatnie mecze spokojnie do wygrania. Fajnie, że Portugalczycy z drugiej ligi trafili się nam w połowie stycznia, bo można ich potraktować jako mocniejszy sparing.
Nic się nie bać i jedziemy po top24!
