(29-08-2025, 19:25)marekst napisał(a): Nadal tylko nie wiem dlaczego nie można go krytykować w nowym sezonie bo w starym zdobył Mistrza?
C odo Fiabemy czy Szymczaka, tak naprawdę powinna być jedna odpowiedź: żadnego nie powinno być w tak wielkim klubie jak Lech i wybieranie kto ma z nich grać jest jak kupowanie samochodu ale masz do wyboru: albo z rdzą, albo branie oleju.
Ja tylko zwracałem uwagę na błąd rzeczowy w ocenie Nielsa

Co do Fiabemy i Szymczaka, generalnie mam pogląd zbliżony do Twojego. Ale dopóki są wyborami nr 2 i 3, to kogoś trzeba wybrać. Po wczorajszym pokazie p.t. "jak przejść obok meczu", Szymczak wg mnie nie ma prawa powąchać murawy w najbliższych meczach.
Jeśli chodzi o przyszłość tej dwójki, to (jako że zawsze dobrze życzę każdemu lechicie) mam minimalne, tak ok. 1%, nadzieje, że Fiabema coś tam jednak potrafi (Chelsea coś w nim jednak musiała widzieć 5 lat temu), i to co o nim Niels opowiada to nie tylko kurtuazja, i naprawdę mentalnie nie potrafi przenieść z treningu na mecz z kibicami. Zobaczymy w najbliższych tygodniach czy coś mu się przestawiło po pierwszej bramce i ważnej asyście. Jeśli nie to czas się z nim definitywnie pożegnać.
Co do Szymczaka - peak osiągnął jakieś 2 lata temu, od tego czasu zero rozwoju / równia pochyła. I nawet wypożyczenia nie pomagają. Wcześniej można go było przynajmniej chwalić za zaangażowanie, ale od jakiegoś czasu nawet tego w niektórych meczach brakuje.
(29-08-2025, 19:38)Skorpion napisał(a): Oczywiście żaden uczestnik konwersacji nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie jeśli jest fiabema z zerowymi statystykami i mający wywalone i Filip który już bramki strzelił to którego wybrać?
Już kilka osób ci odpowiedziało. Ten który w danym momencie jest w lepszej formie, i daje więcej zespołowi.
Nie chcę kopać leżacego, ale nawet statystyki za sierpień przemawiają za Fiabemą:
- Szymczak: grał w 5 z 6 meczów, łącznie 200 minut (44% czasu), 0 bramek, 0 asyst
- Fiabema: grał w 5 z 6 meczów, łącznie 130 minut (28% czasu), 0 bramek, 1 asysta