Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: KuPS Kuopio - Lech Poznań, 19.02.2026 18:45 LKE
Tryb drzewa
#91
(20-02-2026, 08:58)Skorpion napisał(a): Z jednej strony piszecie tutaj o historii i drżeniu o wynik i pięknym 2:0 po czym nie pamiętacie o meczach na styku gdzie potem przyjeżdżały  takie ogórki ładowały nam na 1:0 na szybko i była sraczka. 

Dajesz Skorpion takie przykłady.
 
Odpowiedz
#92
Jest taki klub na Litwie  sprawdź sobie wyniki meczu z nimi.

Nie będę Cię też kolego złomował bo to sensu nie ma ale przecież słynnego Spartaka zwycięzce Ligi Mistrzów, z kadrą za 500 mln euro poten... a nie czekaj tam grały odpady z Eklapy.. ojej.. 

 Przypomnę także, że wczoraj graliśmy w przewadze 80 minut.

A jeszcze post Pana administratora. Co wy macie z tym wszyscy won? Big Grin ja tylko zwróciłem uwagę, że mecz był żenujący pod względem skuteczności w ataku. 

A pewnie linia klubu/partii nie pozwala na krytykę  czegokolwiek.
 
Odpowiedz
#93
No przypomnij, nie daj się prosić.
 
Odpowiedz
#94
(19-02-2026, 21:39)Skorpion napisał(a): Żenujący występ. Co to miało być? 80 minut w przewadze i takie coś? Żenada. Napastnicy dno.. pomocnicy jacy pomocnicy żenujące próby strzelenia bramki i pseudo rozgrywania.. totalne dno. Przykro na to patrzeć

Nie wygląda mi to na krytykę skuteczności w ataku. Wygląda mi to na ogólną ocenę zespołu jako żenujący występ. Napastnicy i pomocnicy dno - tutaj rodzi mi się pytanie kto strzelił jedyne bramki w meczu? 
Jaka linia klubu/partii? Ktoś Ci ty wypierdala posty albo daje jakieś%? Jeśli chodzi o mnie to mam zupełnie inne zdanie i staram się bronić zespół. Uważam, że Twoja krytyka z powyższego postu jest mocno przesadzona. Tylko tyle i aż tyle.

E:

Jeśli chodzi o pewien klub z Litwy to domyślam się, że masz na myśli dwumecz z Żalgirisem. Tyle tylko, że tam pierwszy mecz na wyjeździe przegraliśmy 1-0. W rewanżu Żalgiris nie dość, że ustawił autobus bo nie musiał gonić wyniku to faktycznie strzelił pierwszą bramkę w pierwszej połowie. Wszystko fajnie pięknie ale nijak to porównanie nie pasuje mi do obecnej sytuacji Lecha w LKE.
 
Odpowiedz
#95
Bo to Hejt jest!!! hejtuje ich przecież nie widać? Big Grin Big Grin A tak na serio czytałeś ten post na pewno? Napastnicy istnieli w tym meczu? Agnero dał pokaz nieudolności nie zagrał nic. Ile strzałów Lech oddał? 28 strzałów,12 celnych i tylko dwie bramki. I nie pisz mi tutaj o dniu konia Pana z Wąsem. Bo nic takiego nie miało miejsca. Ten bramkarz może w rezerwach u Nas grałby sobie w piłkę. Ile miałeś akcji gdzie wystarczyło podać ale nie lepiej pierdolnąć w trybuny. Ale nie tylko bo oczywiście wtedy kiedy akurat było trzeba jebnąć to było granie w podania przed polem karnym i cyk dośrodkowanie do nikogo albo na dwóch stoperów. Także kolego odnieś się może do tego zamiast razem z koleżkami śmieszkować.

Tak odbieram to, że jakakolwiek krytyka tego co się działo jest od razu atakowana.
 
Odpowiedz
#96
Wynik spoko, pobiegali sobie w poprzek czasami do przodu, wszystko na spokoju, mecz trochę jak jednostka treningowa i to najlepsze co mogło być. Oczywiście że mógłby być 3:0 a niektórzy woleliby 6:0, ale najważniejsze że nie ma kontuzji i na niedzielny mecz ligowy wybiegnie wypoczęta pierwsza jedenastka.
Nie ma co się rozpisywać nad poszczególnymi graczami bo czerwona ustawiła cały mecz. Ale ze zmienników to Gisli fajnie pograł, na dużym spokoju, Moutinho też spoko. Szkoda że się cały czas pchali w to pole karne, brakowało mi strzałów z dystansu, ale z drugiej strony patrząc na te strzały co oddali to się nie mam co dziwić że byli zniechęceni.
Niektórzy niech się nie łudzą że z Poznania KuPS wywiezie punkt albo trzy. Awans jest formalnością, bo patrząc na grę przeciwnika to tylko bramkarza zapamiętałem.
 
Odpowiedz
#97
Przykre, że jak ktoś ma inne zdanie jak Ty i próbuje przedstawić swój punkt widzenia to odbierasz to za atak. Tak, przeczytałem tego Twojego pełnego żenady i pogardy dla Lecha posta. I wiesz co, przeczytałem go raz jeszcze i nadal uważam, że jest to krzywdząca opinia. Zgodzić się mogę, pewnie nie tylko ja, że faktycznie powinno paść jeszcze kilka bramek. Sam napisałem, że mam niedosyt bo można było ten dwumecz zamknąć na amen. Tak się jednak nie stało, biorę jednak pod uwagę okoliczności w jakich przyszło zmierzyć się Lechowi z rywalem. Biorę pod uwagę również to, że Lech zaliczył falstart w tym roku i dopiero nabiera rozpędu. I biorę również pod uwagę to, że było wiele meczy Lecha gdzie bramkarz przeciwnika miał dzień konia i wybronił punkty/wynik rywalowi. Również biorę pod uwagę to, że Lech grając w przewadze potrafił uwalić wygrany mecz. Tutaj tak się nie stało, Ci pomocnicy których zmieszałeś z błotem władowali dwie bramki i dali wygraną i mimo wszystko komfortową pozycję w rewanżu Lechowi.
 
Odpowiedz
#98
Grom, ty się czasem czytasz przed enterem?
 
Odpowiedz
#99
(20-02-2026, 09:14)Skorpion napisał(a): No tak bo kanapowi ,,eksperci" z forum którzy już wielokrotnie pokazali jakimi są ekspertami to jedyna wyrocznia.

a Ty co, masz licencje uefa pro? Smile

ja to widzę to tak, że tak się boisz naszych przeciwników, że uważasz że za tydzień oni przyjadą i mogą nam zrobić krzywdę, dlatego jesteś wkurzony że nie było wyżej. A jak by było wyżej - to proponujesz zagrać rezerwowym składem.

To powiem jak ja to widzę:
1. to jest słaby zespół, czy w 10 czy 11, za tydzień się nie odrodzi, nie przegrali bo grali w 10, to nie był fuks ani dar losu. Gdbybyśmy grali z lepszą drużyną to można by narzekać że zaliczka nie jest wyższa
2. my ciągle szukamy stabilizacji a do tego potrzebne są dobre mecze w optymalnym składzie z 2-3 zmianami żeby budować tych którzy są pod formą. Wyjście samymi Douglasami skończyłoby sie jak z Liconoln. i to nie chodzi o to że "i tak byśmy przeszli" tylko po co stwarzać precedens, co da gra umownemu Douglasami w meczu z cieniasami który przegra. Dlatego lepiej wygrać dwa razy po 2:0, niż 6:0 i zremisować lub nisko przegrać.
3. to doskonała okazja żeby w warunkach poważnej jednak piłki a nie sparingu, coś pobrówać, co nie wychodzi. Może wyjdą wyżej? Może będą się bronić. wtedy ćwiczymy różne warianty w warunkach w miarę bezpiecznych. ja w tym widzę wartość
4. do tego może przyjdzie 20 tyś, będzie ciepło, może Palma strzeli dwie bramki i się przełamie.
5. i wracając do wczoraj, zagraliśmy rozsądnie, przeciwnik oddał jeden strzał na bramkę, my mieliśmy realizację xG na poziomie 70% - oby zawsze tak było. Do tego zimno, sztuczna, itd - to wszystko było pisane. Biegałeś kiedyś przy minus 17? Ja chodzę po górach zimą - to jest inny sport niż latem, uwierz mi.

Nie chodzi tylko o merytorykę, bo zakładam że po to tu jesteśmy żeby dyskutować, ale że odpalasz jak dzik jakbysmy wczoraj przywieźli żenujący remis grając totalny piach. Trochę zastanowienia w przekazie - tylko tyle. Jak już Kołtoń jest łagodniejszy w swojej opinii to jest to zastanawiające.
 
Odpowiedz
Na pewno wczorajszy mecz powinien utwierdzić wszystkich w tym, co można obserwować od kilku tygodni, jak nie od jesieni.
1. Nawet jeżeli zdecydują się nie kupować Palmy, to pod żadnym pozorem nie powinni marnować pieniędzy na wykup Tofika.
2. Trzeba szukać zmiennika/konkurenta dla Roberta na prawej obronie, a Joelowi dać po sezonie laurkę i spróbować spławić do Turcji, albo nad Zatokę Perską.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości