Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Kwal. LE (play off): Lech Poznań - KRC Genk, 21.08.25 20:30
Tryb drzewa
(21-08-2025, 22:55)Skorpion napisał(a):  Nie wyszło i tyle na rewanż rezerwy i tyle. 

Żadnych rezerw. Musimy zagrać najlepszą jedenastką jaką mamy do dyspozycji. 
Bo skończy się (jeszcze gorszą) kompromitacją niż dzisiaj, którą nam będą wypominać przez kolejne półwiecze.

Tylko błagam, niech Niels nie brnie w zaparte, i zmieni Skrzypczaka na Salamona, bez względu na relacje piłkarz-trener, bo w obecnej formie wystawianie Mateusza (i Gurgula) to jak rzucenie ręcznika. On musi na dojść do formy w meczach z mniejszą stawką. I pytanie czy on w ogóle jest w tanie pełnić rolę lidera obrony. Być może, może być jedynie (nomen-omen) drugimi skrzypcami.
 
Odpowiedz
Ogólnie to namawiam do odrobiny dystansu. Przyjechała naprawdę dobra drużyna, a my NAPRAWDĘ nie mamy połowy podstawowego składu. To są po prostu dla nas za wysokie progi, podobnie jak dla Jagi w zeszłym roku. I tyle. Mogło się udać ale pod wieloma warunkami których nie spełniliśmy. Już prędzej z tą Crveną moglibyśmy powalczyć, ale wtedy byśmy dostali bęcki od Pafos, i do stycznia byśmy obrywali w LE tak jak dzisiaj. Po prostu LKE to jest na razie max gdzie powinniśmy być. I serio - histeryków proszę o nałożenie sobie lodu na głowę, bo widzę że od ściany do ściany te Wasze opinie. Dziś nic wielkiego się nie stało. Ewentualnie widać jakiej klasy mamy zawodników z drugiej 10tki.
I bardzo celnie napisał @Żabal, w tamtej ich lidze Skóraś nie zaistniał, to co mamy powiedzieć o Gurgulu, Fiabiemie, Skrzypczaku, Kozubalu czy Lismanie. Przecież oni by w tym Genku nawet nie łapali się do podawania piłek, a my dramatyzujemy. Nie po tym meczu, i nie dlatego że było 1:5. Nie w tym wątku Smile
Dobrej nocy - jeszcze będzie przepięknie Smile
 
Odpowiedz
Nie no nie mówmy że nic się nie stało. 1:5 u siebie to my od 22 lat nie dostaliśmy, a graliśmy w międzyczasie z lepszymi ekipami niż Genk. Do tego z przebiegu gry to tu mogło być jakieś 2:8 albo i gorzej.

Słabość słabością, kontuzje kontuzjami, ale taktyka została nie tylko źle dobrana (co się zdarza), ale co gorsza nie została skorygowana po 30minutach (co nie powinno mieć miejsca). Do tego trener wg mnie nie wystawił, z sobie znanych powodów, najlepszych dostępnych zawodników, na najbardziej im odpowiadających pozycjach.

W obronie jest dramat - tracimy średnio ponad 2 bramki na mecz. Sztab do tej pory nie potrafi temu zaradzić. Połowa tych goli idzie w dużej mierze na konto dwóch zawodników, z których jeden ciągle gra w pierwszym składzie, mimo że są inne opcje.

Też mam nadzieję że jeszcze będzie przepięknie.
Obrońmy wreszcie po ponad 20 latach ten tytuł i zajdźmy daleko w LKE.

Chociaż tak naprawdę wg mnie główna nagroda jest (przy dobrych wiatrach) do zebrania po sezonie 26/27 (i kolejnych). I jeśli Polska skończy na 10 miejscu po tym sezonie, to na ligę 26/27 władze muszą się spiąć jak nigdy. Chociaż konkurencja będzie wściekła, jeśli stawką będzie gwarantowana LM.
 
Odpowiedz
No nie, nie ma że nic się nie stało. I nie chodzi o to, że odpadliśmy w kiepskim stylu z LM, czy w beznadziejnym z LE. Chodzi o grę. Nawet z takimi stratami w kadrze nie możemy grać tak, że w 48 minucie mamy 1-5, a co gorsza nie można powiedzieć, że to wynik niesprawiedliwy. No chyba że dla Belgów, bo i 2-8 z przebiegu gry nie mogło by nikogo dziwić. Strzelają nam wszyscy, brakuje jeszcze tylko, żeby nam jakiś 3ligowiec w PP wcisnął ze 3. A nie wykluczam takiego scenariusza. Nie wiem, niech ich Duńczyk zabierze na ryby, na golfa czy na nurkowanie w fiordach, ale im trzeba zabrać piłkę i zabronić zbliżania się do stadionu na 10km. W międzyczasie usiąść do stołu z Bartkiem, dać sobie po razie, podać rękę i mieć zawodnika. I jeszcze psycholog, psychiatra, egzorcysta i jakaś babcia Krysia. To wszystko być może pozwoli tracić mniej niż dwie bramki średnio na mecz.
Ależ mi jest smutno i przykro, praktycznie nie zostało nic z radości po mistrzu Sad
 
Odpowiedz
Bo ja wiem czy da się bardziej skompromitować niz wczoraj? Czy Ci mityczni 19 latkowie z rezerw zagrali by gorzej niż Ci co próbowali grać na prawej obronie? Niels próbuje się pozbyć Bartka a znając życie teraz wypadł Milic i jesteśmy jeszcze bardziej w dupie.
 
Odpowiedz
Szczerze - wczorajszy wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. Miałem napisać przed meczem, że "każdy rezultat poza eurowpierdolem bedzie sukcesesem", czy cos w tym rodzaju.

Zaskoczeniem dla mnie jest upór Nielsa w forsowaniu ewidentnie złego rozwiązania - choć patrząc na promowanie Fiabemy, zaskoczniem to być nie powinno... Pisałem przed meczem, i bde się upierał przy tej tezie - stopera na boku to sobie mozna w Ekstraklasie wystawiać (np Milic, choć i tego rozwiązania nie byłem fanem), tu trzeba było wystawic prawonożnego skrzydłowego, bo wiadomo było, że tam będzie grał NAPRAWDĘ szybki zawodnik. A trener póbuje tam kolejnego stopera... poza tym jakiś brak wyobraźni - wstawia tam chłopaka po kontuzji, z brakami kondycyjnymi...

Zajechanie przygotowaniami przedsezonowymi to po prostu fakt.

Zaryzykuję twierzenie, że z przodu nie wyglądamy jeszcze tragicznie. Póki co...

EDIT: zakładam, że konflikt (bo tak tłumaczę to co widzę) z Salomonem też na konto Nielsa idzie.

PS.: jeszcze może być pieknie w tym sezonie, akurat wychodzenie z dołków i korekty Nielsowi w zeszłym sezonie wychodziły.
 
Odpowiedz
Może być pięknie ale nie musi, optymizmu to ja na razie nie widzę. Nawet światełek nie widzę. Gracze kontuzjowani może i wrócą i będą zdrowi ale ich forma to jedna wielka niewiadoma. Można wyeliminować takie tragiczne błędy? Pewnie można jak przyjdzie pewność siebie która przyjdzie wtedy gdy zaczną się zwycięstwa a te gdy przyjdzie ta mityczna świeżość. Nowi zawodnicy? Może i przyjdą (jakoś nie wierzę w ich jakość) ale pamiętajmy że mamy takich ananasów jak Szymczak, Fiabema czy Andersson którzy nie wiem co w tym klubie jeszcze robią. Jest Niels który jest jakby zabetonowany w tym wszystkim lub nie potrafi sprzedać swojej wizji bo konflikt z Bartkiem powinien być już dawno rozwiązany. Na wielu płaszczyznach na razie jest burdel. Pytanie jak atmosfera. Na razie cisza oby chociaż tu było dobrze. Czy będzie pięknie? Być może ale historia pokazuje co innego a że nic nowego i przełomowego nie pojawiło się to ja jestem dość sporym pesymistą.
 
Odpowiedz
(21-08-2025, 22:53)Adzio23 napisał(a): Piothek, poddaj sie i dokup jeszcze 2-3 zawodników .

No przecież taki jest dość jasno artykułowany plan.
 
Odpowiedz
(21-08-2025, 19:32)marekst napisał(a): Chyba najsilniejszy z obecnych SPRAWNYCH piłkarzy, oby w obronie był spokój.

No niestety, przewidywania przed meczem niestety się sprawdziły, mając takie pizdy jak Gurgule, Skrzypczaki będziemy lani w lidze co chwilę. Jeszcze ostatnia ostoja Milic się posypał choć i tak wybornym obrońcą nie był. 
Widać teraz jak Frederiksen zjebał przygotowania pod KAŻDYM względem.
I całe szczęście, że odpadliśmy z LE, tam byłby WPIERDOL gorszy niż kiedyś raków w grupie chyba jeszcze. LKE to max co dla nas jest choć i tam trzeba liczyć na jakiś cud przy losowaniu.

O przydatności nowych nabytków z tej łapanki to szkoda nawet sobie strzępić ryja. Całe pucharowe przygody w tym sezonie to prawie same wpierdole, jedynie z rybakami nam się poszczęściło

Murawski i Salamon mogą tylko się lekko uśmiechać pod nosem,

Ktoś ostatnio pisał o Mrozku, że to nigdy nie był dobry bramkarz, tylko jego szczęściem była solidna obrona i teraz rzeczywiście to jest udowodnione, Mrozek to cienki bramkarz, nie pamiętam kiedy ostatnio wybronił nam mecz, wczoraj w wielu przypadkach bramki padały z jego udziałem, brak konkurencji powoduje, że jest on po prostu beznadziejny.
 
Odpowiedz
Mamy w drużynie najlepszego bramkarza poprzedniego sezonu, najlepszego obrońcę poprzedniego sezonu, oraz najlepszego prawego obrońcę poprzedniego sezonu. Kieruje tym wszystkim najlepszy trener poprzedniego sezonu a my tracimy średnio co mecz 2 bramki.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości