Liczba postów: 121
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2026
Reputacja:
6
Moim zdaniem dość odważna teza z tym, że nie byłoby Yegbe, gdyby był Milić.
Mam wrażenie, że każdy komentator polskiej piłki wiedział o tym, że naszym głównym problemem jest liczba traconych bramek, więc tym bardziej w klubie mieli świadomość, że gra defensywna była naszym dużym mankamentem, więc w klubie na pewno chcieli wzmocnić w pierwszej kolejności właśnie blok defensywny, a oczywiście odpadało od początku ściąganie bocznych obrońców, gdyby nie odszedł Gurgul.
Nie uważam, że to Mrozek był naszym największym problemem / przyczyną dużej liczby traconych bramek, a że problem bardziej leżał u stoperów (a wiosną: u partnera Mońki, ktokolwiek nim nie był) więc wydaje się, że ściągnięcie Lisa to bardziej ubezpieczenie się przed bardzo prawdopodobnym odejściem Mrozka, a nie czysta chęć zastąpienia słabego piłkarza lepszym.
Uważam, że nawet, gdyby Milić podpisał kontrakt, doszłoby do pozyskania klasowego stopera. Myślę, że w takiej sytuacji staraliby się wypchnąć w jakiś sposób Douglasa najprędzej.
Liczba postów: 933
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
38
Myślę dokładnie tak samo.
Liczba postów: 435
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
9
Pełna zgoda - moim zdaniem wcale nie było wybierania Yegbe- Milić. Dla Chorwata była propozycja z jasnym przesłaniem że nie ma pewnego składu, będzie miał konkurenta. I m.in na strukturze kontraktu podstawa- wyjściowki się poróżniliśmy
Liczba postów: 920
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2025
Reputacja:
38
No to jeśli Milić miał być dodatkowo to przyjdzie ktoś jeszcze do obrony.
Liczba postów: 435
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
9
Nie dodatkowo, do rotacji. Janyszka miał iść na wypożyczenie.
Liczba postów: 1,805
Liczba wątków: 15
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
70
Byle Peszko nie zaprosił na kielicha raz czy drugi, bo zaraz bebzol będzie najmniejszym problemem.
Liczba postów: 992
Liczba wątków: 3
Dołączył: May 2025
Reputacja:
33
Ogólnie to wyszło jak wyszło. Mnie przekonuje co pisze Sultan, że pewnie wysokość kontraktu od Lecha była uzależniona od gry, a Tonio chce mieć pełną michę niezależnie od tego jak często będzie grał.
Dla mnie jednak obok Pereiry jest taką mini legendą i postacią, która zostawiła tu serce. Życzę mu jak najlepiej.
Lech musiał postawić krok na przód, bo z Antonio na dłuższą metę tak grający Lech potrzebują innego typu obrońcy. Czy takim będzie Yegbe? Zobaczymy.
Oczywiście Milic idealnie jakby został tutaj jeszcze z sezon, ale też zrozumiałe, że nie chcieli mu płacić kokosów niezależnie od tego czy i ile będzie grał. Podjął wybór, jedynie szkoda, że nie przyjedzie się pożegnać.
Liczba postów: 121
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2026
Reputacja:
6
Moje zdanie jest takie, że nikt już nie przyjdzie, choć Yegbe miał przyjść od początku, nawet przy przedłużeniu Milicia.
I moim zdaniem to wszystko wcale się nie wyklucza.
Jak sytuacja przedstawia się obecnie:
Wojciech Mońka (30.06.2029)
Terry Yegbe (30.06.2030)
Alex Douglas (30.06.2027)
Mateusz Skrzypczak (30.06.2029)
Hubert Janyszka (31.12.2028)
5 stoperów, dwóch (prawdopodobnie) świetnej klasy, dwóch niepewnych (choć obaj mają potencjał, a dla Douglasa ten sezon to być albo nie być na poważnym europejskim poziomie) i jeden prospect.
Gdyby Milić przedłużył kontrakt moim zdaniem wyglądałoby to tak, że mielibyśmy taką hierarchię:
1. Yegbe/Mońka (para wyjściowa)
2. Milić (superzmiennik albo piłkarz wyjściowy pod określone mecze)
3. Skrzypa (nie ma mowy o odpaleniu - za szybko, nasz chłopak stąd, dobry duch szatni)
4. Douglas
5. Janyszka (projekt długoterminowy)
Ewentualnie próba odpalenia Douglasa, gdyby Janyszka zdaniem sztabu nadawał się już do rotacji zamiast niego.
Czyli sytuacja po prostu wymarzona - dwóch świetnych i młodych stoperów, superzmiennik, a dodatkowo opcje rezerwowe w postaci Skrzypczak/Douglas, spośród których każdy może odpalić.
Przedłużenie Milicia na rok było fantastyczną opcją. Chłop jeszcze w formie (choć coraz gorszej), sprawdzony i na poziomie Eklasy i pozytywnie zweryfikowany w Europie, dobry duch szatni. Niemniej, moim zdaniem klub od początku do końca skłaniał się ku rocznemu kontraktowi, ewentualnie 1+1, o czym świadczy nawet chęć dania mu podwyżki (latały kwoty w przedziale 20-30%). Milić z kolei od początku wiedział, że zapewne przyjdzie ktoś jeszcze i nie pogra tyle, co w ostatnim sezonie, a już teraz jest 32-letnim piłkarzem, za rok 33-letnim. Dlatego zależało mu na dwuletnim kontrakcie. W tym roku jest 32-letnim wyjściowym piłkarzem Mistrza Polski, a za rok byłby 33-letnim zmiennikiem, więc jego perspektywę też trzeba zrozumieć - to nie byłoby wymarzone CV do szukania nowego klubu.
My z kolei mieliśmy świadomość, że lepszy już nie będzie, a raczej coraz gorszy i że za rok najlepiej będzie go odpalić poprzez brak przedłużenia kontraktu, gdy Janyszka doszusuje już do odpowiedniego poziomu.
Jednocześnie, biorąc pod uwagę nasze problemy defensywne w poprzednim sezonie nikt moim zdaniem nie chciał ryzykować grania kimś z trójki Milić/Skrzypczak/Douglas jako pierwszym wyborem.
Pozyskanie stopera równego poziomem Miliciowi (ale oczywiście co najmniej 4-5 lat młodszego, bo z pewnością w starszych nie celujemy) i w podobnych pieniądzach jak te, które trzeba byłoby wydać na jego roczny kontrakt (pensja + pewnie coś za przedłużkę) jest absolutnie nierealne, trzeba byłoby wydać pewnie 2-3 razy tyle, dlatego po przemyśleniu tematu w ostatnich dniach uważam, że nikt na stopera już nie przyjdzie.
Liczba postów: 435
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
9
Pytanie jedynie, czy nie będzie woli odstrzelenia Douglasa już teraz. Krótki kontrakt, piłkarz widmo. Dobry początek, później coraz gorzej i z poziomem i ze zdrowiem.
Tak czy inaczej stopera nie szukamy.