Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 1.33
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - GKS Katowice, 12.04.2026 17:30
Tryb drzewa
#81
(13-04-2026, 07:49)rojber napisał(a): Milić podczas treningu doznał jakiegoś mikrourazu. Niby mógłby zagrać w tym meczu ale ze względu na końcówkę sezonu i same ważne mecze woleli nie ryzykować potencjalnej dłuższej pauzy.
Co do Skrzypy to ten wzrost formy to chyba tylko dlatego, że nie odjebał żadnego hita. Wczoraj dużo błędów z ustawieniem ale tutaj to akurat nie był jedyny co miał z tym problem.

Dziwne to z Milicem- gdyby mógł dziś zagrać to usiadłby na ławce, na której nie było ani jednego stopera. 
@Kefas- nie deprecjonuje Leo, zresztą sam napisałeś o jego meczu …z Termalica. Z Jagą i wczoraj po prostu nie istniał, bo nie pasuje na takich przeciwników. Przewrotnie napisze, że na Pogoń dałbym go za to znów w podstawie. 
Za to Walemark na razie powinien dać nam od siebie odpocząć, mimo że “prawie strzela gole”. Ciekawe że taka narracja nie miała zastosowania do Palmy Smile
 
Odpowiedz
#82
Takie mecze uświadamiają mi że jak ktoś z naszej trójki która już myśli o transferze zagranicznym to może sobie pomarzyć że co najwyżej zarobią kupę kasy ale kariery im nie wróżę.
- Mrozek - gry nogami się już nie nauczy - jego spowolnione tempo przy wyprowadzaniu piłki aż nadto irytujące, do tego jakby ciągle zgarbiony był
- Gurgul - podania bardzo bezpieczne, przy niewielkim stopniu skomplikowania to zaczyna się gubić, bardzo kiepski w ofensywie, słaby przy dośrodkowaniach - do tego fizyczność kiepściutka
- Kozubal - mało kreatywności, brak podań do przodu, fizyczność kiepska

Rozumiem że coś może jeszcze się na trójka nauczy ale kiepsko to widzę.

Mecz z serii na luzaku ich pykniemy bo biegali 120 minut w Pucharze. I co? I znów się usrało. Dopiero po stracie bramki zaczęli coś grać i po porządnym opierdolu od asystenta chyba który machał strasznie łapami jak była przerwa spowodowana kontuzjami. Obecność Pereiry, Wallemarka to umówmy się nie powinna jednak o niczym świadczyć. My u siebie od początku sezonu tracimy tyle bramek że głowa mała.
 
Odpowiedz
#83
(13-04-2026, 08:43)Sultan napisał(a):
(13-04-2026, 07:49)rojber napisał(a): Milić podczas treningu doznał jakiegoś mikrourazu. Niby mógłby zagrać w tym meczu ale ze względu na końcówkę sezonu i same ważne mecze woleli nie ryzykować potencjalnej dłuższej pauzy.
Co do Skrzypy to ten wzrost formy to chyba tylko dlatego, że nie odjebał żadnego hita. Wczoraj dużo błędów z ustawieniem ale tutaj to akurat nie był jedyny co miał z tym problem.

Dziwne to z Milicem- gdyby mógł dziś zagrać to usiadłby na ławce, na której nie było ani jednego stopera. 
@Kefas- nie deprecjonuje Leo, zresztą sam napisałeś o jego meczu …z Termalica. Z Jagą i wczoraj po prostu nie istniał, bo nie pasuje na takich przeciwników. Przewrotnie napisze, że na Pogoń dałbym go za to znów w podstawie. 
Za to Walemark na razie powinien dać nam od siebie odpocząć, mimo że “prawie strzela gole”. Ciekawe że taka narracja nie miała zastosowania do Palmy Smile

Kiedy Palma miał takie okazje jak Walemark? Z Widzewem? Zagłębiem? Termaliką? Jak grał to był zupełnie niewidoczny.
 
Odpowiedz
#84
Jak mnie pamięć nie myli to w meczu z Termaliką czy np KUPS miał dogodne sytuacje do strzelenia bramek. Oczywiście jest też druga strona medalu, w kilku meczach zaraz po wznowieniu rozgrywek w tym roku został okradziony z kilku ładnych asyst.
Co do Walemarka, to widziałem wczoraj coś czego na próżno było szukać wcześniej. Zaczął ładnie łamać i wchodzić w pole karne. Teraz nie udało się strzelić z tego bramki, ale wydaje mi się, że powoli zaczyna odzyskiwać formę sprzed kontuzji.
Z resztą debatujemy i lamentujemy nad grą ofensywną. Tyle tylko, że te chłopaki swoje zrobiły. Strzelili 3 bramki. Problem chyba jest gdzie indziej...
 
Odpowiedz
#85
Skrzypczak prawie na minę wsadził Mrozka podając do niego kolankiem pod koniec II połowy. Ja nie wiem, ale patrząc na pierwszą bramkę i tak długo lecącą piłkę - dlaczego obrońcy nie kontrolowali lotu tej piłki? W sumie jak już Mrozek był na 4 metrze to mógł pójść do tej piły i wyłapać albo chociaż wypiąstkować. Obrona to jakaś tragedia. Pereira to jakiś dramat. Gurgula to jak najszybciej sprzedać. 26 bramek straconych na własnym boisku daje nam zaszczytne pierwsze miejsce w tej klasyfikacji. Lepsza od nas jest nawet Nieciecza.
Kolejny raz nie ogarniam tego upartego wyprowadzania piłki od tyłu. Połowa kończyła się stratą, jakimś wykopnięciem na ślepo albo w aut. Czy na serio nie można wyprowadzić akcji poprzez wybicie z piątki na połowę rywala?
Jagiełło - cień piłkarza sprzed kontuzji.
Nasz kapitan.. z meczu na mecz gaśnie.
Gumny jak grał to grał lepiej od Pereiry, a mimo wszystko stracił miejsce w składzie. Podobno mu nie po drodze z asystentem.
 
Odpowiedz
#86
(13-04-2026, 09:48)secret napisał(a): Gumny jak grał to grał lepiej od Pereiry, a mimo wszystko stracił miejsce w składzie. Podobno mu nie po drodze z asystentem.

Możesz rozwinąć ten wątek?
 
Odpowiedz
#87
Z otoczenia Roberta słyszałem, że nie przepadają za sobą i że Sindre zawsze na treningu ma do niego uwagi, przez co parę razy dochodziło między nimi do napięć bo Guma swoje odszczeknąć umie. Może te uwagi są odpowiednie, a Gumny po prostu nie potrafi ich przyjąć i traktuje jako czepianie się - tego nie wiem

A ze swoich obserwacji to wychodzi mi na to że nasz asystent jest fanem "kreatywności" Pereiry i tego ile daje z przodu w porównaniu z Gumnym. Osobiście wolałbym, mieć spokój w obronie.
 
Odpowiedz
#88
Pierwsza połowa wyglądała tak jakby Lech chciał sobie sam strzelić bramkę no i prawie to się stało przecież podczas wykonywania rzutu rożnego przez GKS piłkę głowa odbił Ishak która trafiła Mrozka w twarz i tylko dlatego nie było gola Wink no i warto dodać że po 25 minutach gry goście mieli 6 czy tam 7 rzutów rożnych.
 
Odpowiedz
#89
(13-04-2026, 09:48)rojber napisał(a): Co do Walemarka, to widziałem wczoraj coś czego na próżno było szukać wcześniej. Zaczął ładnie łamać i wchodzić w pole karne. Teraz nie udało się strzelić z tego bramki, ale wydaje mi się, że powoli zaczyna odzyskiwać formę sprzed kontuzji.
Z resztą debatujemy i lamentujemy nad grą ofensywną. Tyle tylko, że te chłopaki swoje zrobiły. Strzelili 3 bramki. Problem chyba jest gdzie indziej...

Pytanie, które to chłopaki swoje zrobiły z przodu, bo o tym jest dyskusja. I odpowiedź jest prosta- ci, którzy weszli z ławki. To fajnie, że mamy tam jakość, ale niefajnie, że Niels wybrał taki a nie inny skład.

@Antonio - definiujesz jakoś "niewidoczność" Palmy vs wielkie okazje Walemarka, tylko nijak to nie ma potwierdzenia w indywidualnych statystykach. Zresztą wystarczy prosty darmowy fotmob i profile tych piłkarzy. Nie będę wklejał linków.

Na Pogoń nie wyobrażam sobie żeby Patrick wyszedł w podstawie. Jest on naszym najsłabszym ogniwem w ofensywie, więc powinniśmy zagrać Leo-Palma-Ali i Ishak przed nimi. Po 60 min Hakans i jeśli zdrowy to Ismaheel za Alego.
Nie jest to optymalna rola Palmy, bo jego ciągnie na lewą stronę, ale wczoraj pokazał że i tak tam da radę.
No i koniecznie Gumny.
E: ta kreatywność z przodu Pereiry jest nam niezbyt potrzebna obecnie. Ishak nie jest tym Ishakiem, który szedł jak dzik na te piłki od Joela, poza tym przy naszej jakości skrzydeł to i tak jest dublowanie. Szczególnie, gdy gra Ali, potrzebna jest asekuracja prawej strony obrony. Kompletnie nie rozumiem decyzji sztabu, to sie zupełnie organizacyjnie nie broni.
 
Odpowiedz
#90
Te nasze uporczywe na siłę rozgrywanie od tyłu mogło się źle skończył już po kilku minutach, gdzie straciliśmy piłkę i sprowokowaliśmy groźną akcję GKSu. I tu też jest zarzut do NF i sztabu, że mimo takiego pressingu to maniakalnie rozgrywaliśmy w taki sposób.

Co do informacji od @secret to ciekawe. Szczerze mówiąc nie chciało mi się wierzyć, żeby Gumny był gorszy od fatalnego w chwili obecnej Pereiry. No ale teraz już mam na to inne spojrzenie. Oby się to nie przerodziło w jakiś konflikt/chorą atmosferę.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości