Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Pogłoski transferowe 2026
Tryb drzewa
Hif. Ale tu nie oceniamy tego czy klub się rozwija czy nie. Tylko czy mamy szansę wyciągać zawodników typu...no właśnie, ktoś może podać takiego grajka ostatnio. Kiedykolwiek?
Listę życzeń to ja sobie nawet bez budżetu mogę zrobić.

Ali. Ale z kontuzja
Wallemark. Po i przed kontuzja
Carstensen. Tak ale nie wzięliśmy
Palma. Zobaczymy

To że wydajemy więcej to fajnie. Tylko po pierwsze rynek jest droższy. A po drugie nie wiem czy to idzie w parze z jakością. Przypominam że Agnero jest naszym największym transferem a tak generalnie to potyka się o własne nogi i na razie nie widzę wielkiej różnicy z Fiabemą za frytki
 
Odpowiedz
Hif widzę, że również wspomniałeś o mnie. Także odniosę się również.

Lista życzeń w Lechu to lista marzeń. Napisałeś, że dobrze, że celują w takich zawodników i być może co 6 przyjdzie - to tak jak gra w lotka, być może trafisz. Dodatkowo, żaden zawodnik z tej listy nie przyszedł, nie kojarzę by mityczna 1 czy 2 przyszli do Lecha - zawsze jest, że się wysypało.
Zgadzam się natomiast, że nie jesteśmy pierwszym wyborem tzn, że zawodnik wybierze Premier League a nie Ekstraklasę.

Co do 8 mln, za Transfermarkt wydali 5,6 mln Euro, z czego najdroższy jest Agnero - potencjał
Masło 5 lat temu kosztowało 3 zł, dzisiaj 7-8, pensje również poszły w górę. Także widzisz z biegiem lat wszystko poszło w górę, co powoduje również ,że transfery również są droższe.

Co do zarządzania, być może masz rację, że jest stabilnie aczkolwiek twierdzę, że Lech przy Akademii, przychodach itd ma potencjał na MP co roku i zdominowanie tej ligi. Wąż w kieszeni, brak odwagi bądź ociąganie się w kwestii transferów powoduje, że tak nie jest. Można wspominać ćwierćfinał LKE czy mecze z Manchester City czy Bragą - jednak takie mecze w Poznaniu powinny być co roku.

Czy kadra jest dobrze zbudowana? Tak jeśli wszyscy kontuzjowani wrócą.

Dodatkowo jeszcze wspomnę o przepalonych pieniądzach na transfery i kontrakty - tu jest największa bolączką. I tak może zdarzyć się, że dany zawodnik nie wypali ale nie całą tablica Mendelejewa
 
Odpowiedz
Przepalanie na transferach czy kontraktach zdarza się wszystkim. Dla mnie bardziej bolącym problemem do przyjścia Frederikssena było (powtórzę się) niemoc rozwiązywania problemów z piłkarzami lecącymi w kulki. Były różne tłumaczenia na forum a tu nagle czarodziejska różdżczka i sprawy nie ma, żeby wspomnieć Ba Luę, Anderssona czy Hoffmanna i Szymczaka.
 
Odpowiedz
Tak, Roża, napisałem, że może zdarzyć się ale u nas jest tego za dużo. W związku z czym pieniądze idą w błoto.

Dobry wątek poruszyłeś, mam wrażenie, że zaczęła się czystka z zawodników, którzy nie dojeżdżają i bardzo dobrze. W końcu ktoś ma jaja i mimo, że oficjalnie nie mówi bo nie może ale za to działa. Jednak są minusy i musi korzystać z Fiabem ze względów, o których większość pisze
 
Odpowiedz
(31-12-2025, 11:10)MichalM napisał(a): Hif widzę, że również wspomniałeś o mnie. Także odniosę się również.

Lista życzeń w Lechu to lista marzeń. Napisałeś, że dobrze, że celują w takich zawodników i być może co 6 przyjdzie - to tak jak gra w  lotka, być może trafisz. Dodatkowo, żaden zawodnik z tej listy nie przyszedł,  nie kojarzę by mityczna 1 czy 2 przyszli do Lecha - zawsze jest, że się wysypało.
Zgadzam się natomiast, że nie jesteśmy pierwszym wyborem tzn, że zawodnik wybierze Premier League a nie Ekstraklasę.

Co do 8 mln, za Transfermarkt wydali 5,6 mln Euro, z czego najdroższy jest Agnero - potencjał
Masło 5 lat temu kosztowało 3 zł, dzisiaj 7-8, pensje również poszły w górę. Także widzisz z biegiem lat wszystko poszło w górę, co powoduje również ,że transfery również są droższe.

Co do zarządzania, być może masz rację, że jest stabilnie aczkolwiek twierdzę, że Lech przy Akademii, przychodach itd ma potencjał na MP co roku i zdominowanie tej ligi. Wąż w kieszeni, brak odwagi bądź ociąganie się w kwestii transferów powoduje, że tak nie jest. Można wspominać ćwierćfinał LKE czy mecze z  Manchester City czy Bragą - jednak takie mecze w Poznaniu powinny być co roku.

Czy kadra jest dobrze zbudowana? Tak jeśli wszyscy kontuzjowani wrócą.

Dodatkowo jeszcze wspomnę o przepalonych pieniądzach na transfery i kontrakty - tu jest największa bolączką. I tak może zdarzyć się, że dany zawodnik nie wypali ale nie całą tablica Mendelejewa

Tylko to była lista skautingowa jednego ze skautów na Benelux jak dobrze rozumiem. I z tego grona rozpatrywali potencjalne zakupy. Pytanie też z jakiego okresu to było dokładnie, itp. akurat to bdb świadczy że typują takich grajków, którzy po krótkim czasie tak rosną. Oczywiście jak za szybko odpala to stajemy się zbyt mali. Przykład Douglasa, jakby odpalił chwilę wcześniej to byłby dla nas za drogi. Albo Walemark, w lipcu nawet o Polsce nie myślał, ale we wrześniu już do nas trafił. Zawsze jest to pytanie czy celujemy w kogoś pokroju Palmy czy Bengtssona. Nasza półka to Leo, jak widać większość woli celowanie w piłkarzy tego pokroju. Ja jednak wolę, że próbowali ściągać takich jak Palma, nawet jak uda się z jednym na sześć przypadków, bo pozostali pójdą gdzieś indziej.
 
Odpowiedz
Tylko jak czekasz na takiego przysłowiowego Helika, i czekasz, i czekasz, często masz już po eliminacjach do Ligi Mistrzów i zostaje Ci europejski puchar tysiąca drużyn lig niszowych. To jest główny zarzut i przypadłość Rutkowskiego.
 
Odpowiedz
No ale zdajesz sobie sprawę z tego, że zawodnicy o pewnej jakości i w dobrym wieku nie powiedzą w czerwcu, że chcą iść do Lecha, jeśli przez sezon byli obserwowani też przez przykładową Slavię Praga, Feyenoord czy Kopenhagę. Tak to niestety działa i na lepszych piłkarzy trzeba niestety czekać, no chyba że rzuca się kwotami, których konkurencja (w 90% przypadków bogatsza od nas) nie będzie w stanie zapłacić. Rozwiązaniem może okazać się rankingowy progres ligi, który wreszcie spowoduje, że nie będzie trzeba się kopać z różnymi dziwnymi zespołami w połowie lipca, tylko będzie można zaczynać przygotowania do sezonu jak normalne zespoły na zachodzie, z realnym okresem wakacyjnym dla piłkarzy, bez wciskania meczów pucharowych wczesnych rund w toczące się praktycznie jeszcze przygotowania.

Nie żyjemy w oderwaniu od rzeczywistości. Jeśli chcemy być sportowo lepsi, to niestety musimy celować w półkę piłkarzy lepszych, dla których Lech niekoniecznie jest oczywistym wyborem. Za tym generalnie powinien iść rozwój klubu, zwiększanie swoich możliwości finansowych (co się dzieje), większa ekspozycja w Europie, bo to dodaje te dodatkowe procenty zwiększające nasze szanse u zawodników.

Zatem sytuacja w której na liście transferowej mamy typa, który Lecha rozważa, po czym gra sezon życia i jego wartość przekracza już nasze możliwości jest świadectwem tego, że chcemy iść do przodu, że szukamy ciekawych zawodników i trudno z tego robić wielki zarzut dla klubu.

Co do inflacji w świecie piłki nożnej to na pewno nie jest taka, jak ta na przykładowym maśle, to po pierwsze. Po drugie, my swoje możliwości finansowe systematycznie powiększamy - w 5 lat, zakładając że w tym sezonie będzie okolica 200M przychodu, ten wzrost to będzie 350%. W piłce nożnej na pewno ceny i pensje o tyle nie wzrosły, pewnie nawet nie zbliżyły się do zmiany o 100%. To pokazuje, że generalnie klub w ostatnich latach wreszcie ruszył do przodu, po sporej stagnacji, w jakiej byliśmy. Widać to na wszystkich polach właściwie - od budżetu, przez jakość zawodników w 1 drużynie, decyzyjność, wydawanie pieniędzy, a skończywszy na osiągnięciach sportowych i frekwencji na trybunach. Wiadomo, nie wszystko działa jak powinno, za wybór Rumaka Rutka za jaja powinni powiesić, bo tak głupi on był, ale podsumowując - jest lepiej. A i z Rumaka wydaje mi się Pjoter wnioski wyciągnął i takiego kabaretu już nam drugi raz nie zaserwuje. Podobnie jak to, że już nie czekamy na zawodników słabych latami, tylko ich się pozbywamy z klubu.

Nie wiem, może myślę faktycznie inaczej niż wielu z Was, ale ja ostatnie pięciolecie Lecha Poznań doceniam. Jest dla mnie bardziej niż mniej wykorzystaną szansą na umocnienie swojej pozycji w Polsce. I to jeszcze w warunkach najlepszej, najtrudniejszej ligi w historii Ekstraklasy, gdzie faktycznie funkcjonuje już jakaś poważna konkurencja (a będzie jeszcze trudniej w kolejnych sezonach). Więc ja jestem dobrej myśli, a dokument o Lechu to potwierdził w pewnym stopniu.


Co do samych transferów, to Bułgar imo wydaje się całkiem ciekawy, oby doszedł do skutku. Jak ogarną jeszcze dobrą 6-tkę (nawet na wypożyczenie z opcją wykupu), to będę całkowicie kontent.
 
Odpowiedz
Prawie w całej rozciągłości się nie zgodzę. Jeśli w oknie letnim trzeba długo czekać na sensownych piłkarzy, bo oni mają inne opcje, niech konkretne ruchy robią w styczniu czy lutym pod kątem umocnienia się w walce o tytuł i walki o Ligę Mistrzów. Jagiellonia pokazuje, że nie trzeba mieć wywalonego w kosmos budżetu na transfery, a mimo tego da się ściągać dobrych zawodników. Inna sprawa, że jeśli nie masz gotowej kadry w czerwcu, a zależy ci na jakimś grajku, który teoretycznie podniesie poziom, bo zależy ci na Lidze Mistrzów (chyba?), zapłać tyle, ile trzeba. To jest ten element ryzyka, o którym część z kibiców na tym forum pisze od dłuższego czasu. Albo zatrudnij Masłowskiego, a zwolnij Rząsę. Bo można wyhaczać perełki tańszym kosztem. Nie bierz zawodników podatnych na kontuzje, po ciężkich i długotrwałych urazach. W Lechu powinni już takie podstawy ogarniać po tylu latach w pewnym stopniu nieudanych ruchów na rynku.
Nie zapraszam jakoś szczególnie do dyskusji. Stoimy na przeciwnych biegunach. Każdy napisał swoje, a Rutkowski i tak będzie robił swoje. Smile
 
Odpowiedz
Z tymi zachwytami nad Jagiellonią też bym się wstrzymał bo jak Imaz i Romańczuk dostają zadyszki to tanie transfery rady nie dają. A dużej ilości tegorocznych podpisów to próbują się pozbyć.
 
Odpowiedz
(31-12-2025, 11:10)MichalM napisał(a): Lista życzeń w Lechu to lista marzeń. Napisałeś, że dobrze, że celują w takich zawodników i być może co 6 przyjdzie - to tak jak gra w  lotka, być może trafisz. Dodatkowo, żaden zawodnik z tej listy nie przyszedł,  nie kojarzę by mityczna 1 czy 2 przyszli do Lecha - zawsze jest, że się wysypało.

Co do zarządzania, być może masz rację, że jest stabilnie aczkolwiek twierdzę, że Lech przy Akademii, przychodach itd ma potencjał na MP co roku i zdominowanie tej ligi. 
Ale ogólnie jaki jest problem, czy też zarzut do tej "listy marzeń", bo nie rozumiem? W czym ona przeszkadza? Skąd wiesz, że z takiej listy nie przyszedł Palma? 

A na co ma w takim razie potencjał Legia z jej możliwościami, budżetem, sponsorami itd, skoro my mamy potencjał na zdominowanie ligi, albo Widzew, wydający na pojedyncze transfery po 5 baniek EURO?

Serio, zatrudnienie Masłowskiego miałoby być panaceum na awans do LM? Rozumiem, że wpierdole z Bodo i potem z Ajaksem się nie liczą?
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 2 gości