Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Górnik Zabrze - Lech Poznań, 07.02.2026 20:15
Tryb drzewa
#71
(10-02-2026, 10:59)strzelisty jupiter napisał(a): Na kota w worku Agnero można było wydać miliony, a na sprawdzonego Palmę już nie. Logiczne.

A co ma piernik do wiatraka? Czy ktoś tutaj obecnie twierdzi, że Agnero jest wart 2,4 mln, które na niego wydano? 

Przepalono 2,4 mln EUR na Agnero, to trzeba jeszcze do pieca dołożyć następne 4 czy tam 4,5 mln, żeby nie zgasł. Logiczne. 

Co do obsadzenia ataku na mecz z Piastem. Dałem propozycję Walemarka, ponieważ w Zabrzu wyglądał bardzo dobrze i uważam, że w chwili obecnej może nam dać tam DUŻO więcej, niż Agnero, który po prostu wygląda bardzo źle i wcale nie chodzi mi tylko o tą zmarnowaną patelnię w ostatniej minucie. To nie jest tak, że on gra dobrze, czy tam bardzo dobrze i brakuje mu wykończenia, bo się nie może przełamać. On gra źle, a nawet bardzo źle. Niech najpierw dojdzie do formy, zacznie walczyć itd., bo może się okazać, że jego wystawianie w tak newralgicznym momencie sezonu, może nas kosztować następne EUR, idące w dużo więcej niż te 2,4 mln. 

Palma nie pamiętam, kiedy zagrał dobry mecz, nie wspominając, kiedy dał coś ekstra drużynie. Ma jeszcze sporo czasu, żeby udowodnić, że jego zjazdy w Celtiku czy potem w Grecji to był wypadek przy pracy, a nie jego przypadłość.
 
Odpowiedz
#72
Obecnie nie, ale bardzo broniłeś tego transferu w momencie przyjścia. Byłeś pełen optymizmu z powodu przyjścia gościa za kupę bejmów, którego nigdy nie widziałeś w akcji, a Palma - który nie raz udowodnił swoją przydatność - ci nie pasuje. No nie jest to logiczne z której strony byś nie spojrzał.
 
Odpowiedz
#73
Ty tak twierdzisz, że broniłem tego transferu. Nie, nie robiłem.. Pisałem wielokrotnie, że czekam i nie krytykuję zawodnika na samym początku jego przygody z drużyną. Był jeden albo dwa meczu, a raczej ich fragmenty, na początku, gdzie razem z Teofikiem wyglądali jako tako i można było mieć nadzieję.  To by było tyle. 
Podobny schemat jak z każdym innym, w tym z Fabiemą, który z każdym meczem gasił nadzieję na to, że może się coś zmienić, aż wystawianie go zaczęło budzić frustrację. Podobne odczucia pojawiają się niestety przy Agnero. To samo Oumą, co do którego w momencie przyjścia ograniczyłem się tylko do rzucenia wątpliwości co do jego głowy i tego, że mamy złe doświadczenia z odpryskami z Czech.

(10-02-2026, 15:02)strzelisty jupiter napisał(a):  Byłeś pełen optymizmu z powodu przyjścia gościa za kupę bejmów, którego nigdy nie widziałeś w akcji, a Palma - który nie raz udowodnił swoją przydatność - ci nie pasuje. No nie jest to logiczne z której strony byś nie spojrzał.

Piszesz bzdury. Poproszę posta, w którym to byłem pełen optymizmu wobec któregokolwiek piłkarza przed jego przyjściem z powodu tego, że przychodzi za spore bejmy. To primo. 
Po pierwszych meczach byłem pełen optymizmu wobec Palmy, tak jak każdy tutaj na forum i nie wyobrażałem sobie bez niego składu, używając nawet określenia, że stajemy się coraz bardziej"palmozależni". Więc tworzysz tanią manipulację, zestawiając moje dwie postawy, w dodatku zakrzywione, czyli mój rzekomy zachwyt Agnero jeszcze przed jego przyjściem z rzekomym brakiem zachwytu nad dokonaniami Palmy z początku sezonu. Ani się nie podniecałem Agnero z powodu grubego hajsu, anie nie napisałem, że Palma jako taki mi nie pasuje. Napisałem, że Palma ma jeszcze sporo czasu, żeby udowodnić swoją całkiem wysoko wycenioną wartość. Jeśli uważasz, że obojętnie, co by nie zrobił w ciągu następnych 4 miesięcy, należy dać za niego każdą kasę, to Twoja sprawa. Według mnie, jeśli jego forma będzie na poziomie, jaki prezentuje już od kilku miesięcy, to absolutnie nie kupowałbym go za taki hajs. Co z tego, że wiemy co potrafi, jeżeli miałoby się okazać, że on nam to daje w 1/3 sezonu. To ja już wolę drugiego Walemarka, który przez pół sezonu da nam jakość, a przez pół sezonu będzie w Reha. Taniej wyjdzie.
 
Odpowiedz
#74
Jeszcze co do tej patelni Agnero - na usprawiedliwienie, zauważyłem w powtórce że Janicki trącił jeszcze tą piłkę w przelocie i zmienił jej kurs. Więc nie było to takie banalne "dostaw szuflę do pustej" jak wszyscy piszą, Agnero nie miał możliwości nic skorygować w tym ułamku sekundy.

Potem Janicki ponownie świetnie zablokował dobitkę z półobrotu - cóż, zdarza się, w poniedziałek Twumasi zablokował Sekulskiego w dużo łatwiejszej pozycji.

Ja czekam aż dostanie parę meczów w większym wymiarze czasowym, wtedy go będzie można racjonalnie ocenić.
Na pewno już gra o niebo lepiej niż zaraz po przyjściu.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości