Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Pogłoski transferowe 2026
Tryb drzewa
Pytanie czy Siemieniec będzie chciał wdepnąć w czerwone gówno, czy pójść do klubu bardziej autentycznego i poukładanego. Jego zdanie też się chyba liczy, kogo będzie trenował.
 
Odpowiedz
Raczej będzie chciał do klubu bardziej poukładanego i to raczej nie będzie Lech.
Jakąś tam markę sobie wyrobił meczami w LK. Zakładam, że spróbuje za granicą.
 
Odpowiedz
oczywiście że jego zdanie się liczy i mam nadzieję że nie da się porwać rts-owskiej obsesji. ale dochodzi jeszcze kasa, czasami jest decydująca.

ale dobrze by było żeby przyszedł, bo wyśle sygnał że Lech jest (naj)większym wyzwaniem zawodowym dla trenera w Polsce.
ale dopiero po tym, jak Niels nie będzie chciał zostać, bo jestem zwolennikiem długich projektów.
 
Odpowiedz
Dla mnie też Frederiksen jest priorytetem. Ubolewam że nastały czasy, w których wszystko postawione zostało na głowie i trenerów też chce się ochoczo wymieniać po słabszym okresie, nie patrząc na całość, jak choćby budowa kadry. Ale niestety, u nas trener zawsze jest kozłem ofiarnym na ołtarzu nieudolności gabinetów.
 
Odpowiedz
Zgadzam się ze strzelistym i mosiną. I dla mnie sprawa trenera jest jeszcze otwarta i może pójść w każdą stronę (oczywiście odpadł temat ewentualnego następcy w postaci Sindre). Dużo będzie zależało od sukcesu bądź nie na koniec sezonu czy Niels dociągnie chociaż jeden z trzech frontów. Pytanie też jak z Danią, bo jak będzie tam temat zmiany trenera to nie zdziwię się jak wskoczy tam Niels, co pewnie byłoby dla niego ciekawsze niż kontynuacja pracy w Lechu.

A Adi Siemieniec, z tą pracą za granicą to według mnie też Lech nie stoi tutaj na straconej pozycji. Pytanie jakie będzie miał oferty, bo jak powiedzmy będzie to oferta w stylu średniego klubu z Belgii to czy to jest ciekawsze niż praca w Lechu i walka, np. o Ligę Mistrzów? I oczywiście jest Widzew jeszcze, wiadomo, że tam burdel i Adi może nie być skłonny zepsuć swojej marki wiedząc, że tam nie dostanie czasu jak u nas, ale jak tam sypnie jakieś horrendalne siano to też każdy jest człowiekiem.

W każdym razie jak nie Niels to takiego Adiego z chęcią powitałbym chlebem i solą.
 
Odpowiedz
Nie zastanawiałbym się na miejscu Siemieńca Lech czy Charleroi lub jakieś Westerlo. Przecież tu odpowiedź sama się nasuwa, a gość nie jest na pewno głupi.
 
Odpowiedz
(16-02-2026, 12:12)strzelisty jupiter napisał(a): Nie zastanawiałbym się na miejscu Siemieńca Lech czy Charleroi lub jakieś Westerlo. Przecież tu odpowiedź sama się nasuwa, a gość nie jest na pewno głupi.

Tak, chociaż w którymś programie mówili, że zainteresowane jest nim takie Cercle Brugge. Klub mało przemawiający do wyobraźni, ale będący w tej samej grupie co m.in. AS Monaco. I mogą chcieć go tak skusić, że słuchaj Adi. Idziesz teraz do Cercle Brugge, sprawdzisz się tam, to twoim kolejnym przystankiem będzie AS Monaco. A Adi może sobie myśleć, że w sumie to jest opcja, a nawet jak w Cercle Brugge nie sprawdzę się to i tak w Polsce będę nadal miał wszystkie drzwi otwarte. 

Niemniej wiadomo, jak Rutkowski zdecydowałby się i poszedłby mocno zapewniając mu czas, wybrany przez niego sztab, kasę na transfery, potencjalne eliminacja do Ligi Mistrzów, to na pewno Adi miałby zgryz i za Lechem przemawiałoby bardzo dużo.
 
Odpowiedz
(16-02-2026, 11:45)strzelisty jupiter napisał(a): Dla mnie też Frederiksen jest priorytetem. Ubolewam że nastały czasy, w których wszystko postawione zostało na głowie i trenerów też chce się ochoczo wymieniać po słabszym okresie, nie patrząc na całość, jak choćby budowa kadry. Ale niestety, u nas trener zawsze jest kozłem ofiarnym na ołtarzu nieudolności gabinetów.

w ogóle to jest słabe: jak wygrasz "coś tam" to będziemy chcieli CIę zostawić. Uważam że to jest źle postawione pytanie / kryteria. Jak się sprawdzisz dla mnie oznacza że: masz kompetencje, wiedzę, postawę, etc - na wynik składa się więcej czynników i może być tylko jednym z kryteriów. I po ponad roku pracy to już wiesz. NIe powinno być żadnego "IF".
Inaczej tworzy się toksyczne miejsce do pracy. 
Trochę mi otworzył oczy wczorajszy dramat Palmy. To jest szczucie i blokowanie potencjału ludzi - mówię ogólnie teraz.
 
Odpowiedz
Karuzela trenerska u nas w Polsce ma się znakomicie. Jak ktoś wytrzyma w danym klubie dłużej jak 2-3 lata to już jest fenomen. Tej patologii nie zmienią z pewnością Dobrzyckie i itp, które to zapewne po jednej rundzie wypierdolą trenera za słabsze wyniki.
Co do Nielsa to najgorsze jest to, że plaga kontuzji czy brak sensownej 6 to nie jego wina. Tak samo kto by się mógł spodziewać, że najlepszy obrońca poprzedniego sezonu będzie w Lechu kopał się po czole.
Wydaje mi się, że gdyby był Muraś albo godny następca na 6 to dziś byśmy byli w innym miejscu z innym dorobkiem punktowym.
Wierzę, że ten zespół wykręci w tym roku MP/PP a i w Europie daleko zajdzie i, że przedłużą kontrakt z Nielsem.
 
Odpowiedz
Oczywiście zgadzam się z Twoją tezą, że kontuzje i brak obsadzenia "6" mocno wpływają na nasze postrzeganie Nielsa. W tym zakresie niby nie powinny, ale jest jak zwykle kilka "ale".
Oprócz bieżących wyników, które są jednak średnie jak na wartość kadry, trzeba też kilka innych czynników brać pod uwagę. Wiem, że kilka osób w klubie nie może się pogodzić z tym, jak wyglądały nasze eliminacje LM/LE. LKE to był plan bardzo minimum. Natomiast nie tyle same wyniki i styl przegranych jest martwiący w ocenie tego sztabu, ale fakt, że po każdym okresie przygotowawczym długo się "odkręcamy", utrudniając sobie tym samym pozycję ligową.
Co więcej, Uglebjerg był autorskim pomysłem Nielsa, mającym podnieść poziom po rozstaniu się z Dudką. Jak było- wszyscy wiemy i zapomnijmy o tych kilku miesiącach jak najszybciej. Trudno nowego speca ocenić, ale całą jesień kaleczyliśmy grę obronną, nie potrafiąc długimi momentami poprawić sytuacji. To jest spory kamień do ogródka sztabu, bo pisanie że "a bo Skrzypa robi błędy indywidualne" to jest upraszczanie sytuacji.
Zasadne jest pytanie - czy drużyna się rozwija pod wodzą Nielsa? Skład, z wyjątkiem braku klasowego def pomocnika, mamy bardzo dobry, po raz pierwszy od wielu lat. Obecnie poprawiamy wyniki grając bardziej pragmatycznie. W końcu mamy jakąś elastyczność taktyczną i organizacyjną - to dobrze świadczy o podejściu sztabu, tylko to trochę późne i krótkotrwałe działanie.
Też byłbym za długotrwałym projektem z jednym trenerem, ale nie jestem do końca przekonany, czy akurat z tym. Bywa tak, że mimo że trener jest świetnym profesjonalistą, po pewnym czasie formuła współpracy się kończy. Nie do końca wiemy też, jak wyglądają relacje z piłkarzami - czy sami widzą jakiś indywidualny postęp? Rząsa się bacznie przyglądał treningom na obozie, teraz też jest częstym gościem.
Na pewno Niels ma inne podejście niż Siemieniec, który dużo czasu spędza na rozmowach indywidualnych z zawodnikami i potrafi nawet ze średnich grajków wyciskać dużo.
Gdybym dziś miał stawiać pieniądze, to uważam, że kontrakt trenera nie będzie przedłużony. Czy jakieś trofeum to może zmienić? Myślę że nie. Nie wiem, czy to dobrze, ale wiem, że są poważne obawy, że znów kluczowe tygodnie latem mogą zostać przegrane.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości