Liczba postów: 174
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
6
Wczoraj, 18:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 18:14 przez Sultan.)
Upadł, po czym wstał i po truchtał za przeciwnikiem. Ale tu mniej winny - Zapolnik był silniejszy i go przewrócił, natomiast chwilę później zupełnie odpuścił powrót - wracał tylko Kozubal, mimo tylu minut biegania.
Swoją drogą, to mniejszy problem jak wróci Jagiełło i Murawski.
Ale za to zjazd Walemarka mnie bardziej martwi.
Liczba postów: 1,519
Liczba wątków: 14
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
57
Wczoraj, 18:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 18:48 przez Mosina.)
Walamark potrzebuje bramki. Dziś jedną strzelił a drugiej nie wiem jakim cudem nie. Swoją drogą "clear and obvious" Var twierdzi że nie było faulu. A sędzia na monitorze jednak widzi że był?
Baliśmy się składu sędziowskiego ale poza jednym błędem gdzie był spalony a skończyło się rożnym, nie było źle.
Liczba postów: 1,211
Liczba wątków: 14
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
48
Na VARze to nie sędzia, a Frankowski z Sylwestrzakiem. Zresztą Gryckiewicz już po dwudziestu minutach powinien dać Chovanowi kartkę za ślamazarne wznawianie.
Liczba postów: 582
Liczba wątków: 22
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
18
No i ten rzekomy faul Walemarka na bramkarzu.
Ja to nie wiem jak oni się tam tego dopatrzyli. Z resztą usmieszek Chovana przy wznowieniu gry mówi wszystko.
Liczba postów: 45
Liczba wątków: 0
Dołączył: Feb 2025
Reputacja:
3
Wczoraj, 20:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 20:36 przez Pawlisko.)
W sumie główny chyba odgwizdał od razu faul, więc skoro wołali go do monitora to chyba jednak varowcy uznali, że było czysto.
Liczba postów: 438
Liczba wątków: 1
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
8
Też mi się wydaje, że Chovan coś ściemniał - gdyby Walemark nadepnął na rekawicę, to przeciez bramkarz nie mógłby odsunąć ręki.
Liczba postów: 233
Liczba wątków: 1
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
20
Podsumowując mecz.
Z przodu bardzo dobrze do jakiejś 55-60 minuty. Dobra skuteczność, kreatywność i pomysłowość, powinno być 5:0 albo 5:1 w 50 minucie (prawidłowa wg mnie bramka Walemarka w 7 minucie i pudło kolejki Walemarka na początku drugiej połowy). Prawie wszyscy z bloku ofensywnego i środka pola zasłużyli na bardzo wysokie noty.
Potem przeciwnik przez 15-20 minut przycisnął, i pokazał liczne luki w obronie.
Pereira to samo co z Szachtarem - średnio, często niechlujnie z tyłu, średnio, często niechlujnie z przodu.
Gurgul świetnie w pierwszej połowie, w drugiej z upływem czasu coraz bardziej nieporadnie, dopóki Nieciecza nie dostała czerwonej kartki - być może wkradły się nerwy biorąc pod uwagę kto obok niego grał.
Skrzypczak - zaczyna mi brakować słów na tego chłopaka. W pierwszej połowie nie miał za dużo do roboty w głębszej defensywie, miał dużo czasu żeby zdecydować co zrobić z piłką, albo gdzie się ustawić, to i nie robił zbytnio błędów, a z przodu bardzo ładnie, celnie i ciekawie zagrywał prostopadłe piłki.
W drugiej wyszły wszystkie jego braki jako obrońcy. To cholernie denerwujące cofanie się bez końca, krycie na alibi, i brak decyzji o wejściu w zwarcie z rywalem, w momencie gdy idzie akcja przeciwnika (co po raz kolejny skończyło się bramką). Zwolnione obroty w podejmowaniu decyzji, co skończyło się nerwowym kopnięciem do bramkarza, przez które prawie strzelił samobója...
Trzymajmy go z daleka od składu w meczach z rywalami z naszej półki.
Na drugim biegunie po raz kolejny Mońka - najlepszy i najpewniejszy w defensywie, naprawiający gdzie się da błędy kolegów.
Na pochwałę zasługuje też Mrozek, który miał 2x kluczowe interwencje w 68 minucie.
Liczba postów: 211
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2025
Reputacja:
7
Wczoraj, 23:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 23:09 przez secret.)
Mrozek trochę denerwował. Piła na 30-40metrze a ten na 15 metrze se stoi. Raz niewiadomo po co wychodził i później musiał zapieprzać do bramki bo prawie go przelobowali.
Przy bramce dla Termaliki, Isik sobie biegł, biegł, nikt nie podbiegał, nasza dwójka środkowych obrońców cofała się od 30tego do 13tego metra, no to sobie strzelił z 15tego metra.
Faul na Kozubalu to powinna być bezpośrednia czerwona kartka.
Dziwne jest to że już któryś mecz jest tak że pierwsza połowa cacy, a w drugiej jakby wszyscy grali na pół gwizdka.
Szkoda że Ishak się napatoczył przy strzale na hattricka Bengstona. Ale i tak Leo jest MVP tego meczu
Z Gumnym podobno wszystko ok. Chyba któryś z trenerów bardziej lubi Pereire... Wiadomo co z Milicem? Skrzypczak jest takim zapalnikiem, że nie wyobrażam sobie go w parze z Mońką na Jagiellonię.