Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Stadion
Tryb drzewa
#21
@marekst czyli liczy się tylko zarobek dla klubu, własnym kibicom można podawać byle co?

Ja trochę stadionów zjeździłem i uważam że u nas gięta to taki średniak. Najgorsza jest zdecydowanie na stadionie w Gdańsku, totalna mielonka. Bardzo dobra natomiast w Katowicach. A najlepsze to generalnie można znaleść na niższych ligach, i to w dobrych cenach.
 
Odpowiedz
#22
Nie no, szanujmy sięWink skoro kiedyś można było zjeść dobrą giętą z grilla to dlaczego teraz takiej zjeść nie można?
 
Odpowiedz
#23
Może i poziom cateringu leży na dnie, ale przynajmniej nie możesz przejść przez bramki z własnym jedzeniem.

Swoja drogą młodzi kibice często narzekają na brak różnorodności oferty na II trybunie (w porównaniu z innymi).
 
Odpowiedz
#24
( 10 godzin(y) temu)marekst napisał(a): Ja pierdole Ty poszedłeś na stadion a nie do restauracji Big Grin Klub ma na tym zarabiać a nie dogadzać w kubki smakowe, najeść się można w domu/przed mecze/po meczu. Papier w kiblu rozumiem, że rumiankowy i 3-warstwowy?  Wink
"Piwa" sobie spróbuj na stadionie to ochujasz "z wrażenia" Wink

Zjedz kiedyś giętą na KSZO i znajdź różnicę.
Jak tak czytam, może nazwę trzeba odczarować. Nie jakieś zachodnie kateringi, bo jak widać to się tylko ze sztucznym żarciem może kojarzyć, tylko po prostu stara dobra kiełbasa z grilla. Przy cenie 23 zł, zajebista gięta od masarza z najtańszą bułką poznańską z piekarni, zostaje ci kosmiczna marża. Jak widać klub poszedł w nabijanie kabzy marketom, zamiast lokalnym piekarniom.
Jak już są tacy wyliczeni, niech spojrzą z innej strony: więcej kibiców chorych na raka od czegoś, czego jedzeniem nazwać nie można, to mniej sprzedanych biletów.
 
Odpowiedz
#25
Tu chyba ktoś naprawdę podjął decyzję : mniejsza sprzedaż syfu ale z większą marżą bardziej się kalkuluje niż większa sprzedaż z mniejszą marżą. Bo ten syf jest już od bardzo dawna. Szkoda. Nie żebym domagał się popcornu i innych dupereli ale gięta mogła by być. Za podkowy to na Grunwaldzkiej już czułeś zapach grilla.
 
Odpowiedz
#26
Dla mnie już łażenie z plastikowymi kubeczkami z piwem w Kotle trąci jakimś MLS, a popcorn to ten sam poziom. Zapach grilla - i dodawało to przy okazji klimatu przed meczem. No nic, żyjemy w plastikowych czasach, w których dzieciaki przed szkołą idą na chamskiego hotdoga z Żabki, zapijając energetykiem.
 
Odpowiedz
#27
Firmę cateringową wybiera operator czyli spółka Marcelin? Ktoś wie w ogóle jak to się odbywa, jakimi kryteriami się kierują? Zakładam, że przetargów chyba nie robią. Skorą na samym stadionie chcą nam serwować takie gówno to mogliby chociaż przed meczem postawić kilka stanowisk z grillem i normalnym jedzeniem. Chętnych znalazło by się zapewne sporo na takie jedzenie.
 
Odpowiedz
#28
Jest jedno na początku lasku, przy pizzerii Michael Angelo przy Grunwaldzkiej. Giera dobra ale niestety z elektrycznego grilla. Wcześniej był normalny węglowy i był smak i zapach. Są też pod trójką gdzie są namioty Lech Pils, normalny węglowy grill ale kiełba bardzo kiepska, marketowa, gorsza niż na stadionie. Podsumowując przed meczem ani na meczu dobrze obecnie nie zjeść, zostaje żyć wspomnieniami i najeść się w domu.

E:

Skorygowałem błędy i usunąłem powtórzone zdania co by lepiej się czytałoSmile
 
Odpowiedz
#29
( 8 godzin(y) temu)rojber napisał(a): Skorą na samym stadionie chcą nam serwować takie gówno to mogliby chociaż przed meczem postawić kilka stanowisk z grillem i normalnym jedzeniem. Chętnych znalazło by się zapewne sporo na takie jedzenie.

Ale domyślasz się, że wtedy te gówno na stadionie mniej by schodziło co by się wiązało z mniejszymi zyskami?

( 9 godzin(y) temu)strzelisty jupiter napisał(a): Jak już są tacy wyliczeni, niech spojrzą z innej strony: więcej kibiców chorych na raka od czegoś, czego jedzeniem nazwać nie można, to mniej sprzedanych biletów.

Myślę, że więcej "raków" ci ludzie zjadają w ciągu tygodnia niż kilkanaście % tych ludzi na stadionie, którzy raz na 2 tyg zjedzą tą "kiełbasę".

Już mam nawet hasło na PROTEST przeciwko klubowi i jego wyboru wędlin:
"zamiast truć się dziś kiełbasą, daj dychacza dziś ultrasom!"

Jak ktoś jest głodny to zje to gówno i popije tą żółtą wodą, jak komuś nie przejdzie przez gardło to wytrzyma do końca meczu lub przegryzie czymś innym.
 
Odpowiedz
#30
myślę że MP jest pewny w tym roku skoro mamy już takie problemy.

mój syn uważa hotdoga z parówką za punkt obowiązkowy każdego meczu. ostatnio zjadł 3.
ja dobiłem kiełbasą właśnie i mi smakowała.

naprawdę czy to jest problem?
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: Rybacki, 1 niewidocznych użytkowników, 3 gości