Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 1.33
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - GKS Katowice, 12.04.2026 17:30
Tryb drzewa
#41
Kompromitujący występ w sumie prawie pod każdym względem, z plusów tylko uratowany punkt, niech się Frederiksen z piłkarzami skupi jednak bardziej na pracy, a nie bujaniu w obłokach
 
Odpowiedz
#42
I Bengtsson jest lepszy od Palmy, tak? Żarty

Cenny punkt, ale wybory personalne Nielsa dramat. Co mu zrobił Gumny? Trzymanie Leo tak długo kosztem Palmy - zresztą pisałem, że na GKS potrzebny magik, nie rzemieślnik
 
Odpowiedz
#43
Nasi wyglądali, jakby to oni mieli dodatkowy mecz w nogach, a nie GKS. Ten remis taki trochę szczęśliwy - pierwsza bramka dla nas sprezentowana przez Jędrycha, ostatnia - dwukrotny "niemalspalony" na milimetry. Punkt uratowany głównie przez Aliego i Palmę. Walemark słabiusieńki, Jagiełły nie było, cyrki w obronie, słabo grał środek, cieszyć może ewentualnie zaskakująco dobra dyspozycja Hakansa po powrocie.
Czy tylko mi się wydaje, że słabe występy Bengtssona w dużej mierze wynikają z tego, że mało dostaje piłek (bo wszystko pchane jset prawą stroną)?
 
Odpowiedz
#44
Zespół, który w tygodniu grał 120 minut, dzisiaj presowal nas przez 80 minut.
Nasi nie widzieli co mają ze sobą zrobić. Włączyłem dopiero od 30 minuty ale chyba nic nie straciłem skoro, pierwszy celny strzał przez Lecha został oddany pod koniec pierwszej połowy.
 
Odpowiedz
#45
Tak przeczuwałem że będzie ciężko. Górak to bardzo dobry trener, mega robota w GieKSie. I pomyśleć że jeszcze niedawno uczył kopać się po czołach Elanę.
Podtrzymuję, że Wasielewski przydałby się u nas do rotacji. Porządny piłkarsko i wartość dodana w szatni zapewne. Można już oficjalnie wyśmiewać. Smile
Szanuję ten punkt.
 
Odpowiedz
#46
Prawa strona przeciekała z tyłu strasznie, ale i tak Pereira zagrał cały mecz.
W środku pola problemy to ściągnął pierwszego Pablo (który coś tam biegał i przede wszystkim wbiegał w pole karne rywala jako dodatkowa opcja), a dał Jagiełło po 2 miesiącach, który kompletnie przepadł w fizycznej walce - przy drugim golu Gieksy piękne pozorowanie Filipa.
Kompromitacja z Walemarkiem, który zagrał kolejny raz fatalny mecz z milionem strat w pierwszej połowie. Potem jeszcze dostał kartkę i przestał bronić. Sabotaż z brakiem Palmy minimum od połowy.
Kozubal do zmiany wcześniejszej to w samej końcówce rzucił Oumę (który w defensywie miał przyzwoite dwa odbiory, z przodu bez komentarza).
Strasznie przydałby się w tym meczu Tofik, z resztą wejście Hakansa pokazało jaki typ skrzydłowego był potrzebny na ten mecz.

Ależ jestem wściekły, dosłownie wszystko Niels i sztab robili w tym meczu źle i nie pomagali drużynie w odniesieniu zwycięstwa.
 
Odpowiedz
#47
Obrona. To jak bronimy to jest dramat. A to jak zachowujemy się przy nielicznych kontrach gości to kryminał. Cofamy się biernie, niby dają czas na powrót reszcie drużyny, co prowadzi do sytuacji, ze rywal podchodzi niepokojonu pod nasze pole karne i strzela bądź podaje do wolnego kolegi. Jak nam z tego nie strzelili to ja jie wiem. Wyprowadzanie piłki od swojej bramki to w okregowce lepiej to robią, nóż w kieszeni się otwiera. Broniłem w duchu Skrzyoczaka, ale ten chłopak w Lechu to niestety pomyłka. Cala gra obronna - ocena 1.
Skorpion jak zwykle po Agnero jedzie, i choć daleki jestem od zadowolenia z jego gry, to zrobił więcej niż Ishak. To co kapitan dziś grał to tylko cierpliwości trenera i swojej pozycji w drużynie zawdzięcza, ze w ogóle wyszedł na drugą połowę.
Cała drużyna na 2, nie wykorzystać 120.minut przeciwnika 3 dni temu to głaz do ogródka ich i trenera. Trzeba jeszcze wolniej grać, stracone dwa punkty i podziwiam tych, którzy licytowali się po którym meczu zapewnimy sobie mistrzostwo.
 
Odpowiedz
#48
Kosz-mar-ny mecz w pierwszej połowie.

Znowu to nieszczęsne, monotonne wyprowadzanie spod bramki, z którym jakoś wszyscy sobie radzą, bo do tego musi być więcej ruchu w środku. Zero efektu z przodu, zmiast tego irytujące, regularne straty owocujące groźnymi rogami dla GKSu. Czy oni naprawdę nie mogą wyćwiczyć dokładności tych podań wyprowadzających Gurgula czy Pereirę? Dwa metry za blisko, prosto pod nogi, zamiast trochę do przodu, do tego często za słabo, albo za mocno, a sam Gurgul zawsze zabiera tą piłkę pod siebie, nawet gdy nie ma to sensu, i prosi się o zagranie z pierwszej piłki, bo przeciwnik już prawie na nim siedzi.

Kozubal się dzisiaj wylosował bardzo słaby. Gra z tyłu (wliczając w to Kozubala), ech... Brak słów. Znowu to cofanie bez wywierania presji. Każdy kontratak śmiedział bramką. Parę miesięcy temu krytykowałem, że jeśli nie strzelamy 3, to nie wygrywamy, tym razem nawet 3 nie wystarczyły...

W drugiej lepiej, a już zdecydowanie lepiej po zejściu Walemarka, chociaż pewnie dużo w tym zasługi zmęczenia GKSu po pucharze z Rakowem. Strach jak źle wyglądaliśmy dopóki mieli siły.

Patrik wszystko na chama wali zamiast wystawić koledze, i często się kiwa bez większego efektu (choć na szczęście przynajmniej bez strat), gdy można naprawdę dobrze rozprowadzić akcję. Zmiana na Palmę od razu przyniosła wymierne efekty. Mam nadzieję że w nbastępnym meczu Palma (1G + 1A dziś) wróci do pierwszego składu.

Hakans też dobrze, bardzo ładna bramka - szkoda że nie wykorzystał dużo łatwiejszej sytuacji, i nie zrobił lepiej tej podcinki.
I - aż strach powiedzieć - Agnero dziś z przodu działał lepiej niż Ishak...
Strasznie szkoda tej główki Agnero, chłop miałby 2 rozstrzygające trafienia na 4:3 w doliczonym czasie gry za pasem Smile

Miejmy nadzieję że Milić wróci, Kozubal się ogarnie, Jagiełło zacznie grać lepiej niż dzisiaj, a ten mecz nam da taki sam efekt końcowy jak zeszłoroczne 2:2 w Katowicach.
 
Odpowiedz
#49
Punkty straciliśmy już przed meczem, decyzjami personalnymi i nastawieniem. Wróciły demony - każde wyjście od naszej bramki to smród- za to ich - zagrożenie pod naszą bramką. Od piątej minuty chciałem tylko dotrwać z minimalną stratą i wierzyłem że zrobimy im "Raków". Po przerwie liczyłem już tylko na remis.
Właśnie dlatego cieszyłem się z punktów które Legia urywa przeciwnikom (wątek Ekstraklasa) bo to jedyna szansa na obronę Majstra
 
Odpowiedz
#50
(12-04-2026, 19:40)Sultan napisał(a): I Bengtsson jest lepszy od Palmy, tak? Żarty

Cenny punkt, ale wybory personalne Nielsa dramat. Co mu zrobił Gumny? Trzymanie Leo tak długo kosztem Palmy - zresztą pisałem, że na GKS potrzebny magik, nie rzemieślnik

+1 za drugi akapit. Oby to był zwiastun powrotu starego dobrego Palmy, który zakończony będzie wykupem i mistrzostwem. 

Za tydzień tylko wygrana.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości