Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań – Arka Gdynia, 08.05.2026 20:30
Tryb drzewa
#41
Zmotywowani będą ale najważniejsza będzie pełna koncentracja i zimne głowy - to one będą kluczem do sukcesu i myślę że Sztab o tym wie i że uczy się na błędach. Myślenie że jesteśmy już Mistrzem a Arka jest w doopie to prosta droga do straty punktów. Sytuacja w jakiej jesteśmy (forma, gra u siebie, Majster na wyciągnięcie dłoni) paradoksalnie nie jest do końca dobra bo usypia czujność. Nasze dwie najlepsze serie za Nielsa kończyły się porażkami z Resovią i Lincolnem; nie z Cerveną, Górnikiem z Zabrza czy Doniecka ale z Amatorami. O tym Piłkarze i Sztab muszą pamiętać!!!
 
Odpowiedz
#42
myślę ze pamiętają, słuchając Nielsa nie widzę cienia lekceważenia za to bardzo dużo dojrzałości i skupienia. wierzę w to podejście!
 
Odpowiedz
#43
A ja myślę że to nie takie oczywiste. Mam wrażenie że na mecz z Gieksą', która była po ciężkim meczu pucharowym w tygodniu, wyszli tak jakby ten mecz sam miał się wygrać. Właśnie takiego podejścia się obawiam.
 
Odpowiedz
#44
Nie wiem, ale jak widzę filmiki z szatni to sami siebie dopingują. Wiedzą o co grają i że muszą być skoncentrowani. Znają swoją jakość. Niels im zawsze o tym przypomina... GUYS! WE HAVE QUALITY!
 
Odpowiedz
#45
( 8 godzin(y) temu)galis napisał(a): A ja myślę że to nie takie oczywiste. Mam wrażenie że na mecz z Gieksą', która była po ciężkim meczu pucharowym w tygodniu, wyszli tak jakby ten mecz sam miał się wygrać. Właśnie takiego podejścia się obawiam.

nie wiem czy to kwestia zlekceważenia, czy raczej tego że GKS się na nas rzucił, poza tym chyba trudno porównywać Arkę do Gieksy, która obok nas jest najlepszą drużyną 2026 roku.

jutro o tej porze będziemy już mądrzejsi....
 
Odpowiedz
#46
(Wczoraj, 15:02)secret napisał(a): Ja nie wiem czy na Arkę konieczny jest Ouma.

Jest, jest. I już wyjaśniam dlaczego.
Oglądałem sobie jeszcze raz nasz mecz z Legią i to był jeden z najlepszych meczów Nielsa taktycznie przeciwko nisko ustawionej drużynie. Sam powtarzałem po Gieksie, żeby wymyślili coś i pomogli zespołowi i nie mam pojęcia jak im to udało się wprowadzić w tak krótkim czasie, ale faktycznie zagraliśmy z stołecznymi zupełnie inaczej niż zwykle. Otóż Lech bardzo mocno skopiował... Arsenal z jesieni. Dwójka bocznych obrońców gra jako takie "ósemki" na skraju pola karnego. Do tego konieczni są skrzydłowi, którzy mocno trzymają szerokość i nie mogą zawężać (no chyba, że to był Ali i robił indywidualną akcję). Kozubal robi chaos i biega między liniami pomocy i obrony, Walemark gra tak naprawdę drugiego napastnika z Ishakiem w linii spalonego. Stoperzy mocno schodzą na 30-40 metr przed bramkę rywala, poniekąd "wciskając" go w pole karne. Zabezpieczają w ten sposób defensywnego pomocnika, który zbiera piłki i przerzuca z lewej na prawą. W takim ustawieniu grał Arteta na jesień i był za to krytykowany, bo rola bocznych obrońców w ofensywie bardzo rośnie - bardzo często zdarzało się, że z plejady gwiazd najbliżej bramki był LO - Calafiori lub PO - Timber, którzy kończyli akcję strzałem. I u nas było podobnie, bo nagle Gurgul co chwilę pojawiał się w polu karnym.

Do czego zmierzam, takie ustawienie jest rewelacyjne na "niskie bloki", bo nawet jak rywal stoi piątką z tyłu (jak Legia u nas) to wahadłowi mają de facto dwóch do pokrycia: skrzydłowego przy linii i tego bocznego obrońcę, który nabiega na skraju szesnastki. Wtedy rywal teoretycznie gra defensywnie, ale piątka z tyłu jest dosłownie rozwalona od jednej do drugiej linii bocznej - między innymi dlatego weszło nam tak dużo prostopadłych piłek: między wahadłami, a trójką stoperów, bo nie wiedzieli jak przekazywać krycie.

Będę zdziwiony jeśli Arka zacznie nas wysoko pressować, bo oglądałem ich ostatni mecz z Piastem i z tyłu był straszny burdel. Poza tym (uwaga, kolejny plus u Nielsa!) naprawdę wymyśliliśmy omijanie pressingu i to wychodzenie na 4 na 4, albo czasem 4 na 3 w Lubinie było po prostu p e r f e k c y j n e. Spodziewam się niskiego bloku Arki, kontr, stałych fragmentów no i posiadania piłki 70-30 (a może i więcej) na naszą korzyść. Jedyne co może nam przeszkodzić to "ten dzień", tzn. skończymy mecz z 30 strzałami i nic nie wpadnie. Mamy dużo wyższą kulturę i organizację gry, jeśli obędzie się bez baboli to jestem spokojny o wynik końcowy. A wygrać koniecznie trzeba, bo Górnik teraz zagra 3 mecze z rzędu i jeśli wszystko wygra to do Radomia będziemy jechać z nożem na gardle, bo trzeba będzie wtedy zdobyć 3 pkt.
 
Odpowiedz
#47
Górnik w tym sezonie nie wygrał jeszcze trzech meczów ligowych z rzędu ani razu. Obecnie ma dwie wygrane w ostatnich meczach. Nawet jeśli wygrają najbliższy mecz, pięciu przeciwników z rzędu na bank nie opędzlują.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: galis, 7 gości