Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - Cracovia, 25.07.2026 20:15
Tryb drzewa
#71
(25-07-2026, 23:46)dst95 napisał(a): Widzę, że jak zaczyna się pisanie, że Bengtsson to skrzydłowy do średniaka Ekstraklasy, to po jednym (pierwszym) zremisowanym meczu wpadamy w tony pt. „wszyscy wypierdalać”, no ładnie.

Bengtsson jest z jednym z najlepszych skrzydłowych w Ekstraklasie, ale nie o tym jest ten wątek.
  

Po pierwsze. Napisałem, że od początku uważam, że Leo to taki poziom czyli nie po jednym meczu - czytanie ze zrozumieniem
Z pozytywów półka wyżej niż Hakans

Po drugie. Czy kiedykolwiek moja wypowiedź była w tonie "wszyscy wypierdalać"?
Nie, nigdy - dlatego proszę nie insynuuj.

@mialczu dlaczego miał pauzować?
Lech rozgrywał mecze 21 i 27 lipca, a do Lecce poszedł 30.07 czyli zaliczył karę 2 meczów
 
Odpowiedz
#72
(26-07-2026, 09:47)MichalM napisał(a): @mialczu dlaczego miał pauzować?

W ostatnim naszym meczu dostał czerwo, które dało mu zawieszenie na dwa mecze. Jeden pauzował u nas, a przed drugim zdążyliśmy go sprzedać, ale to chyba tylko takie pitu pitu, nic z tego nie będzie.

Brakuje nam "10" z magic touch. Pablo tego nie ma, ani tym bardziej Jagiełło.

Ps. Ktoś wie co ze Skrzypa? Kontuzja jakaś czy na treningu spisuje się podobnie jak w zeszłym sezonie?

I kogo akademia teraz wrzuci Nielsowi do bębna? Stoperów się w meczu nie zmienia, więc Janyszka łatwo mieć nie będzie, Jakobczyk wraca po kontuzji? Dużo łatwiej jest wpuszczać młodych do gry w przodzie, a u nas nikogo nie widać.
 
Odpowiedz
#73
Pitu pitu bo pauzował dwa mecze 21 i 27 lipca

Bardziej zastanawia mnie wypowiedź NF odnośnie Mrozka - na szybko poszukałem, że nie musi być młodzieżowca na ławce rezerwowych.
Ktoś zna bardziej te przepisy i mógłby wyjaśnić?

Chyba, że to zabieg i mydlenie oczu przed transferem. Wczoraj wypłynęła informacja o zainteresowaniu z USA
 
Odpowiedz
#74
(26-07-2026, 10:11)MichalM napisał(a): Pitu pitu bo pauzował dwa mecze 21 i 27 lipca

Bardziej zastanawia mnie wypowiedź NF odnośnie Mrozka - na szybko poszukałem, że nie musi być młodzieżowca na ławce rezerwowych.
Ktoś zna bardziej te przepisy i mógłby wyjaśnić?

Chyba, że to zabieg i mydlenie oczu przed transferem. Wczoraj wypłynęła informacja o zainteresowaniu z USA


Nominalnie (bez żadnych obwarowań) drużyna może mieć w PKO BP Ekstraklasie dziewięciu zawodników na ławce. Żeby powiększać tę pulę do dziesięciu, jedenastu bądź maksymalnie dwunastu potrzebuje mieć odpowiednio jednego, dwóch lub odpowiednio trzech graczy urodzonych w roku 2005 lub później. Więc jeśli dziś chcieliśmy mieć dziewięciu zawodników z pola na ławce, a żaden z nich nie jest młodzieżowcem, to bramkarzem w protokole jest młodzieżowiec Mateusz Pruchniewski.

Nasz rzecznik tak to wytłumaczył na X: https://x.com/adriangaluszka/status/2081...25692?s=46
 
Odpowiedz
#75
Marchwiński te kartkę dostał w maju 2026 więc ponad 2 lata temu, więc okres karencji minął tak czy siak.



Przyzwyczajcie się do takich meczów w Ekstraklasie. Niewiele drużyn będzie z nami grało otwarty futbol.

Blok defensywny na plus, blok ofensywny na minus. Lis nic nie "odjebał" bo złapał piłkę w polu karnym poza tym uratował nam 1 punkt. Gumny dobry mecz ale na własnym boisku gdzie powinniśmy atakować powinien w podstawie wyjść Pereira. Tyle w kwestii roszad.
Niektórzy forumowicze zakładali stratę punktów związanych z ogrywaniem zawodników więc z ten  wynik chyba spoko co?
 
Odpowiedz
#76
Wynik w kontekście wyższych celów o ktore gramy latem mniej istotny. Największy plus to zdrywanie się bloku obronnego z bramkarzem. Irańczyk pokazal ze umie grac w piłkę. Minus dla mnie to niewłaściwa rotacja - Ishak nie może już grać co trzy dni. Generalnie ofensywa sprawiała wrażenie "ciezkiej", brak polotu i brak czucia piłki która im odskakiwała. Martwi też postawa Joela, wiem że to nasze DNA i braki w obronie rekompensuje ogień z przodu ale sytuacja Henrikssona gdzie Pereira stał jak chuj na weselu była przerażająca.
 
Odpowiedz
#77
Dlatego dobrym rozwiązaniem będzie Joel w meczach u siebie - większość drużyn będzie się bronić natomiast Gumny w pozostałych meczach - to odnośnie ligi.

W pucharach - hmmm to w zależności od rywala.

Remis wynika z tego co napisałeś i ja również się do tego odniosłem tzn brak polotu, błysku, przyspieszenia.
Co warto zaznaczyć to nie widziałem prób grania prostopadłych piłek, a szkoda. Rozumiem, że Cracovia zablokowała środek pola ale to nie usprawiedliwia ominięcia takich rozwiązań.
 
Odpowiedz
#78
jak zwykle po spadku emocji mam trochę inną perspektywę, po prostu to jeszcze nie "ta" forma". wbrew pozorom w pierwszych 2 meczach wcale nie graliśmy dużo lepiej, pierwszy mecz był otwarty więc było łatwiej, drugi - przeciwnik w 10. A my jak nam się wszystko pozamyka - nie mamy jakiegoś "łatwiejszego" wariantu. Chociaż strzał Murasia był taką, naprawdę niezłą próbą. Zabrakło szczęścia. No i SFG - to jest dramat kompletny, nic z tego nie wynika, wrzucamy na pałę te piłki jak jakaś b-klasowa drużyna

Wrócę jeszcze do jednej sytuacji, która mi się przypomniała, gdy oglądałem skrót, chyba 22 min, strata w środku, Terry wraca, dogania, ma 1:1 - co robi Gurgul? Też wraca, ale 1) nie podwaja, 2) nie asekuruje pozycji Yegbe bo zatrzymuje się gdzieś "nigdzie", ani 3) nie zamienia się z nim jako boczny żeby ten mógł wrócić na swoją pozycję. Z tego było podanie i strzał który wybronił szczupakiem Antek. dla mnie kryminał i juniorskie zachowanie
 
Odpowiedz
#79
Pisanie że "Pereira liga bo atakujemy a Gumny puchary bo bronimy" to jakieś bajki rodem z FMa, już to widzę jak Joel potulnie godzi się żeby grzać ławę z "Realami i Manchesterami" i będzie wychodzić na 100% na jakiegoś Piasta czy Motor.

Nie rozumiem ataków na Lisa, koniec końców zanotował świetna interwencje która prawdopodobnie uratowała nas przed strata gola. Tak to w piłce jest, czasami centymetry decydują.

Problem z Rodriguezem jest taki że przychodził tu teoretycznie za Souse ale to jest zupełnie inny zawodnik, dla którego tak jak tu ktoś widział, ja nie widzę docelowej pozycji. Na 10 imo jest za mało kreatywny i za bardzo narwany, z kolei na 8 często jest nieodpowiedzialny z piłką na naszej połowie.

Jagiełło i Ishak najgorsi na boisku, Filip zaliczył typowy mecz widmo, z kolei Mikael wyglądał dziś jakby to był jest 30 mecz w sezonie a nie 3. Piłka którą dostał w 2 połowie z prawej strony na 11 metr w polu karnym to była przecież setka, a on zamiast strzelać to zrobił 3 kontakty z piłką i cała akcja w pizdziet. Do tego masa niedokładności w całym zespole.

"Cracovia postawiła autobus, haramball, obrzydliwy zespół" Okej ale tak będzie grało przeciwko nam 90% ligi, nawet jeśli zespół X będzie grał inne mecze ofensywnie to na nas ustawi się podobnie jak wczoraj Cracovia bo wyjście na nas z otwartą przyłbica to jest na ten moment taktyczne samobójstwo.
 
Odpowiedz
#80
(25-07-2026, 23:46)dst95 napisał(a): Lis - naprawdę nie wiem co on odjebał. On ma 16 lat, że robi coś takiego? Szczerze? Obejrzałem już kilka razy tę sytuację, włącznie z tą „decydującą” stopklatką i naprawdę nie wiem, dlaczego nie ma czerwonej kartki.

(26-07-2026, 13:56)Jankes napisał(a): Nie rozumiem ataków na Lisa, koniec końców zanotował świetna interwencje która prawdopodobnie uratowała nas przed strata gola. Tak to w piłce jest, czasami centymetry decydują.

No nie. @dst95 ma rację - Lis tu się zdecydowanie podpalił. To nie była jakaś stykówka, był przy piłce dużo wcześniej niż przeciwnik, mógł spokojnie poczekać jeszcze sekundę-dwie i złapać wyraźnie wewnątrz obramowania pola karnego, zamiast tak ryzykować i stawiać na ostrzu noża.

A odpowiadając @dst95 dlaczego nie było czerwonej - to proste:
- pole karne stanowi cały obszar jego obszar, łącznie z liniami.
- miejsce łapania wyznacza pozycja piłki, a nie pozycja zawodnika, jego nóg czy jego rąk.
- jeśli piłka nawet w kilku procentach jest na linii (a w tej sytuacji była ok. w połowie), to cały czas wg powyższej definicji "jest w polu karnym", i bramkarz może ją złapać.
- liczy się miejsce kontaktu ręki z piłką - jeśli ma miejsce nad linią to wszystko ok. Jeśli poza linią to czerwona. Widocznie VARowcy uznali że pierwszy kontakt był już nad linią. To oznacza że ocena była jeszcze bardziej na żyletki niż mi się wydawało, i zagranie było jeszcze bardziej nierozważne. Upiekło nam się.

(pogrubione to nowe, poprawne wyjaśnienie, na podstawie opinii T. Listkiewicza. wcześniejsze (skreślone) było nieprawdziwe, komentarze z netu od "ekspertów" na których je oparłem to najwyraźniej bzdury)
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 2 gości