Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań – Aarhus GF, 29.07.2026 19:00 el. LM
Tryb drzewa
Tez mam wrażenie, że na nas wystarczy wyjść z piana na ustach i obecny Lech się zesra. Tak jest zresztą od dawna. Kurwa, jak nie szło, to chociaż kartek powinni nazbierać dwa razy więcej.
 
Odpowiedz
Ja jeszcze pozwolę sobie wrócić do personaliów.

Jak dla mnie Lis nic nie dał, ale też niczego spektakularnie nie zawalił. Porównywanie do Rudko typowo emocjonalne, nic więcej. Za to dwóch rzeczy jestem pewien – jest i będzie elektryczny, pokazał to w dotychczasowych 4 meczach. Dodatkowo słabo gra nogami i bardzo często zwalnia rozegranie, gdy piłka do niego wraca. Mi się ten chłop coraz bardziej nie podoba.

Gumny - koszmarny mecz. Pamiętam do tej pory jak biłem mu brawa przy tym jak genialnie chłopa wyjaśnił przy rogu (sytuacja przy bramce na 0-1), szkoda tylko, że sekundy potem asystował piłkarzowi Aarhus. Karny ewidentny. Występ życia jak dla mnie.

Yegbe - na jego konto bramka z główki bodajże na 0-3. On był odpowiedzialny za krycie tego giganta duńskiego. Chłop miał śmiało ze 195 cm.

Mońka - ciężko nie krytykować po utracie 4 bramek stopera, niemniej, ja nie pamiętam jakichś ogromnych wylewów. Niesamowicie wyprowadza piłkę, raz w drugiej połowie podholował przez środek jakieś 15-20 metrów, fajne to było.

Gurgul - w naszej drużynie piłkarz meczu. Nieprawdopodobna technika momentami. To też z jego strzału dobijał Jagiełło.

Murawski - dla mnie o niebo lepiej niż Kozubal, pokazywał inteligencję i spryt boiskowy w wielu sytuacjach. Niemniej, od dokładnej oceny się wstrzymam, bo środkowych pomocników jestem w stanie oceniać wyłącznie po powtórce w TV.

Kozubal - dla mnie beznadziejny mecz, grał nie w tempo, niewidoczny, głupia kartka, nie podobał mi sie. Ale zastrzeżenie jak u Murasia. Niestrzelony karny oczywiście wymaga odnotowania.

Pablo - mam wrażenie, że głównym chłopa zadaniem jest wykłócanie się o wszystko, gestykulacja, przeżywanie decyzji sędziego, każdej. Lubię chłopaka, zaangażowania odmówić mu nie sposób, jakości myślę że też, ale naprawdę łeb mu nie dojeżdża. Mam wrażenie że w tym meczu tylko chodził za sędzią.

Palma - nie dojechał. Kompromitująca wpadka przy strzale z 6 metrów do niemal pustej. Koszmar, miał szansę spłacić transfer, a w zasadzie poddał go w wątpliwość jeszcze bardziej, aniżeli już niektórzy je mieli.

Walemark - szarpał, szarpał, nic z tego nie wyniknęło. Bezbarwny występ.

Ishak - kompromitujący mecz, najgorszy na placu, ludzie wokół mnie na niego ostro kurwili, Ale ja się nie dziwię. Pierwszy raz w życiu miałem ochotę autentycznie gwizdać na kapitana, chyba tylko wrodzona powściągliwość mi nie pozwoliła. No i to, że nie umiem gwizdać na palcach. Ktoś to już pisał. Z jednej strony potrafi pokazać niewiarygodną jakość (brama tydzień temu w Aarhus w mega trudnej sytuacji), 15+ bramek w sezonie, ale… czy to naprawdę jest piłkarz na najwyższy kontrakt w zespole? Nie wiem. Wiem natomiast że nie mieliśmy wpływu i chcąc go zatrzymać, musieliśmy mu taki dać. Po prostu patowa sytuacja. Jestem w niepokoju odnoście sezonu naszego kapitana.

Zmiennicy:
Jagiełło - z Cracovią najgorszy na placu, dziś po wejściu zdecydowanie najlepszy. Serio? Swoją drogą ja nie pamiętam jego dobrych meczów w podstawie. Mam wrażenie że on jest w stanie zagrać dobry mecz wyłącznie wchodząc z ławy.

Allahyar - pisałem wyżej, że nie wiem, czemu ludzie mi tak lżą (nie miałem na myśli Was - ktoś mi to wytknął), bo jest tego masa na X, teraz już w sumie wiem, irytujący występ, zirytował mnie nawet na skrócie, a co dopiero gdybym obejrzał powtórkę w całości w TV. Nie rozumie się z kolegami, na ten moment ciało obce, ale może z niego coś być. Do odnotowania oczywiście kuriozalnie wykonany zmarnowany karny. Natomiast…

Od tygodnia grana śpiewka, że nadaje się na 15-30 minut, tymczasem… wchodzi JAKO PIERWSZY w 68 minucie, w sytuacji, gdy aż śmierdzi dogrywka. To nie jest błąd Nielsa? Zwrócił ktoś na to uwagę?

Pereira - parę razy super pokręcił typami z Aarhus na swojej stronie. Dla mnie spoko zmiana.

Hakans - zapierdala niesamowicie. Jest piekielnie szybki, piękny ten rajd w dogrywce. Niemniej, powinien nawinąć Czarnego z Aarhus i strzelać, a nie (niedokładnie…) dogrywać Agnero.

Agnero - jak dla mnie zmiana dużo lepsza niż z Cracovia i niż z Aarhus w 1 meczu. Ale nadal słabo. Trochę sie pozostawiał, powalczył, ale i odskakiwała mu piłka, raz się poślizgnął w ważnej sytuacji. Ogólnie słabiutko, choć nie tak katastrofalnie jak ostatnio.

EDIT:
Zapomniałbym!

Gisli Thordardson - staram się nie obrażać, ale… wkład do koszulki, amator, piłkarska padlina. Nie ma prawa więcej założyć koszulki meczowej Lecha Poznań. Ani umiejętności ani zaangażowania. Jak ktoś pisał wyżej - do Opola.

Co do głębokości składu - miałem przekonanie, że jest głęboki, ale byłem w błędzie. Na ten moment mamy na ławce czterech jakościowych piłkarzy - Gumnego jak Pereira w pierwszym, Jagiełło, Allahyara i Bengtssona. Za mało.

Co do kolektywu, staram się nie rzucać mięsem gdzie nie trzeba, ale tu trzeba. Dlaczego my kurwa gramy tak dużo wysokich piłek od tego sezonu? Co to kurwa ma być?!

Kozubal - 176 cm
Murawski - 173 cm
Palma - 178 cm
Walemark - 184 cm
Bengtsson - 179 cm
Jagiełło - 179 cm
Ishak - 185 cm
Pablo - 179 cm
Hakans - 178 cm
Allahyar - 182 cm

Tam się coś komuś popierdoliło w głowie? Dlaczego my ciągle lagujemy - zarówno w rozegraniu, jak i dośrodkowaniami. Dlaczego gramy aż tak bezpośrednio, na głowy i przegrywamy masę pojedynków o piłki w środkowej strefie, które sami w ten sposób generujemy? Dlaczego pozbywamy się piłki w bezmyślny sposób? To nie jest nasza piłka, nasz styl i nie mamy do tego warunków!!! Zwrócił ktoś może na to uwagę?

Niezwykłej jakości też są te dośrodkowania - 9/35 (26%) wg Flashscore

Kolejna rzecz - jednego od SFG wywaliliśmy i Parslow musi podzielić jego los. Cieszę się że umie zrobić śmiesznego węża po mistrzostwie w szatni, ale to mistrzostwo to taka jego zasługa, jak moja, też chodzę na stadion. Do chuja, bijemy SFG jak amatorzy. Gdyby nie liczyć tego nie-karnego, to z 14 różnych nie wykreowaliśmy niemal nic!!!! To jest element grania w piłkę i generalnie jako ofensywna drużyna to jest oczywiste, że tych różnych będziemy mieli masę, więc może warto z tego zrobić jakiś użytek?
 
Odpowiedz
Z tą głębią składu to co roku jest to samo. Wydawać by się mogło, że mamy prawie dwie jedenastki a finalnie się okazuje, że ledwo kleimy jedną. Oczywiście tym jednym meczem nie powinno się przekreślać tych chłopaków ale na pewno powstaje ogromny znak zapytania czy takie decyzje kadrowe jakie podjął klub są trafione. Aczkolwiek po niektórych można było spodziewać się dużo więcej i ciężko tu winić Rutka.
 
Odpowiedz
(Wczoraj, 01:01)Sultan napisał(a): Aarhus to jest poziom średniaka ekstraklasy i nic nie osiągnie w Europie. Grają prosto i na nas wystarczyło, zresztą w lidze paru trenerom też się udało, o PP z szacunku nie wspomnę

Bzdura.
Też jestem rozżalony na maksa, i wkurzony na cały świat, ale trzymajmy się faktów.
Wg rankingu OPTA (do którego przykładam jednak większą wagę niż do Twoich subiektywnych opinii),
wygląda to tak:

Poz. | Klub ------ | ranking | pozycja na świecie | zmiana w ostatnich 7 dniach
1 | Lech Poznań -| 86.3 | 83  | 8
2 | Midtjylland -- | 86.0 | 89  | -22
3 | AGF ---------- | 84.5 | 136 | 7
4 | København -- | 84.0 | 156 | -27
5 | Raków ------- | 83.4 | 184 | -26
6 | Jagiellonia --- | 83.2 | 198 | -35
7 | Górnik ------- | 82.9 | 217 | 4
8 | Brøndby ------| 81.6 | 286 | -7
9 | Widzew ------ | 80.4 | 357 | 32
10 | Piast -------- | 80.0 | 391 | 11

AGF jest gorszy tylko od nas, i lepszy reszty od reszty Eklapy. W duńskiej ekstraklasie jest jedynie gorszy od Midtjylland.

Przy czym ta nasza wyższość jest tylko chwilowa, bo przed dwumeczem z nami mieliśmy ok. 85 pkt, oni też (pamiętam że o 0.1 pkt więcej niż my). Nam bardzo podskoczyło jak im spuściliśmy łomot na wyjeżdzie 1:4. Teraz po podobnym rezultacie nam bardzo spadnie a oni nas pewnie znowu przeskoczą.

Różnica 4 punktów pomiędzy AGF a Piastem to w klasyfikacji typu ELO jest różnica klas.
 
Odpowiedz
też nie mogę spać....

już coś tam napisałem w tym stylu w QV, ale nie umiemy przygotować składu na LM, bo czy Ishak ma prawo być pod formą, ma....Ale nie ma prawa być jego zmiennikiem Agnero, bo to już sabotaż. Dobrze że Gurgul gra dobrze, ale gdyby wypadł to byśmy tam mieli dziurę. Antek gra słabiej, jego zmiennikiem jest kto, Gisli? Nie ma Leo bo kontuzja czy tam nie wiem co, to zmiennikiem jest nowy nabytek który jest nieprzygotowany do gry bo nie miał wizy i nie trenował z drużyną.
itd, itp
 
Odpowiedz
Patrząc powierzchownie wygląda to dobrze. Jednak zagłębiając się w szczegóły niestety tak kolorowo już nie jest. Wydaliśmy rzekomo 15 baniek na UZUPEŁNIENIE składu a dziś się okazało, że w razie gorszej formy kilku zawodników nie ma kto wejść pociągnąć ten wózek. Na pewno bokiem zaczyna wychodzić nam myślenie, że nie potrzebujemy napastnika. Potrzebujemy na gwałt. I na moje to dziś powinni dzwonić do Pululu z pytaniami gdzie mu mają wysłać koszulkę do treningu i jaki kontrakt go skłoni. Tak samo prawa strona. Dziś się okazało dlaczego NF nie wystawiał Gumnego. I niestety wychodzi na to, że mamy dwójkę prawych obrońców wystarczających na średnią ekstraklasę. Jeśli chodzi o graczy ofensywnych to pisać już mi się odechciewa. Niby najmocniej obsadzone pozycje, każdy zachwyca się skrzydłami w Lechu a tu narazie klapa. Walemark coś tam biega ale reszta nie dojechała z wakacji. I też powoli zaczyna mi się rodzić pytanie, z resztą mityczne pytanie jakie często pada w kolejnych latach. Czy nie popełniono gdzieś błędu w przygotowaniu? Miało być inaczej, drużyna miała być praktycznie gotowa już na start sezonu by nie skurwić eliminacji w pucharach i startu w eklapie. A póki co cytując klasyka „tak średnio bym powiedział, tak średnio”. Eeeeeeh
 
Odpowiedz
Tak gra Mistrz Polski.
Wieczysta, szykuj się - nadchodzimy.
 
Odpowiedz
Brakuje by w Krakowie w ucho po bramce Milicia.

Człowiek się przespał, a złość została. Kiedyś mieliśmy problem, gdy graliśmy z Murawskim i Karlstroemem w środku, dziś wydaje mi się, że gryzą się na "8" Antek i na "10" Pablo. Nasz środek pola w ogóle nie potrafi wygrać tam rywalizacji, wystarczy ekipa z pianą na pysku, bez większych umiejętności i się zaczyna robić sraka.
Perreira, często wyszydzany za lekkomyślność w wyprowadzaniu piłki, jest jednym grajkiem, który potrafi podać, tak, że zaskoczy wszystkich, podejmuje ryzyko. Gra u nas w domu dalej kuleje, nie wiem czy którykolwiek mistrz kraju był dziesiąta siłą w lidze w grze jako gospodarz.

Szybko sprzedać tego kogo mamy sprzedać, kupić kogo mamy kupić i pchać ten wózek dalej, dużo jeszcze jest do ugrania w tym roku.

Ps. Wyspy Owcze to też niewygodny rywal Smile
 
Odpowiedz
Nie mogę nadal w to uwierzyć. To jakiś koszmar.
 
Odpowiedz
To się nie dzieje. Człowiek przestał mieć jakąkolwiek wiarę w siłę tej drużyny.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: seboli, 4 gości