Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań – Aarhus GF, 29.07.2026 19:00 el. LM
Tryb drzewa
Taka dygresja. Widział ktoś wywiad naszego "kapitana " po meczu czy tylko ja widziałem wywiad Jagiełły Mońki czy Yegbe?
 
Odpowiedz
(31-07-2026, 07:55)Skorpion napisał(a): W przyszłą środę to będzie zero na meczu. Bo my już nie gramy w środy.zepchneli Nas na czwartkowe granie już nie będzie tylko o Lechu w środę ale dzielenie z pozostałymi drużynami i komentowanie przez jakiś pionków plus studio z nikomu nie znanymi ekspertami. Sami to sobie zrobiliśmy. Ciekawe czy ktokolwiek pokaże mecz z wysp owczych.

a faktycznie, LE jest w czwartek, nasz mecz o 19.

pokaże pokaże - spokojnie
 
Odpowiedz
Zgadzam się ze wszystkim, co piszecie.

Prawda jest taka, że żaden z ich karnych (podczas konkursu - ten Arnstada, który swoją drogą trafił w słupek przy konkursie, strzelany podczas regulaminowego czasu był fatalny) nie był do obrony. Genialnie strzelali.

My ewidentnie nie ćwiczyliśmy ich strzelania, co chyba w sumie jest logiczne. A może inaczej: było logiczne typowo przed meczem z Aarhus GF, ale generalnie przed całym cyklem eliminacji powinniśmy byli ćwiczyć. A naprawdę nie wyglądaliśmy, jak byśmy ćwiczyli. Co jeden wykonany to gorszy, po prostu. I to też jest kamyczek do ogródka sztabu. Nieduży, bo nie ma co się czarować, karne to nie jest niewiarygodnie istotny element gry, ale jest. Oni na 100% ćwiczyli.
Generalnie u nas z karnymi jest duży problem. Pamiętam wiele niewykorzystanych karnych w ostatnich sezonach, zwłaszcza Ishaka.
 
Odpowiedz
Można sobie ćwiczyć do woli. Może takie drepcenie przynosić bramki na treningach ale potem jest mecz i wychodzi jak wychodzi.
 
Odpowiedz
(31-07-2026, 08:45)Zabal napisał(a): Taka dygresja. Widział ktoś wywiad naszego "kapitana " po meczu czy tylko ja widziałem wywiad Jagiełły Mońki czy Yegbe?

Weź przestań, my nie mamy kapitana. Ta drużyna nie posiada ani kapitana, ani absolutnie żadnego lidera, dorosłe dzieci z przerośniętym ego i skłonnością do pajacerki. Dlatego nie licząc nowych (choć dla Yegbe plusik), to szacunek w tej drużynie pozostał tylko do Jagiełły, może Mońki i Gurgula. Zresztą serio, żeby Jagiełło gość, który jak sam mówi jest od noszenia fortepianu musiał w takim meczu brać na siebie całą odpowiedzialność i być twarzą zespołu? I dla osób, które powiedzą, że się zesrałem po jednym meczu który nie wyszedł to przypominam, że to nie jest pierwsza totalna kompromitacja tego zespołu tylko już któraś (choć teraz przebili skale) i zawsze schemat był podobny
 
Odpowiedz
(31-07-2026, 08:45)Zabal napisał(a): Taka dygresja. Widział ktoś wywiad naszego "kapitana " po meczu czy tylko ja widziałem wywiad Jagiełły Mońki czy Yegbe?

ja nie potrzebuję wywiadu, co to wniesie? Od komentarza jest trener na konferencji po meczu - on ma ten przywilej i obowiązek. Chyba że chcemy się popastwić i coś tam znowu sobie udowodnić. że powiedział za mało, nie był odpowiednio wkurzony. potrzebujemy przeprosin? 
to zawsze jest dodatkowe dobicie człowieka a tak perspektywicznie to potrzebujemy żeby się jak najszybciej z tego odkręcili. Kompletnie nikt nie rozważa, jak "oni się muszą czuć" - przecież to jest taki sam albo i większy dramat dla tych piłkarzy, szczególnie tych, którzy się "przyczynili", bo popełnili błąd albo nie trafili z 5 metrów.
 
Odpowiedz
Zaraz ktoś mnie skrzyczy i w ogóle napisze, że jestem śmieszny i że Futbol Futbolu i w ogóle, trochę pewnie racji w tym będzie, ale mimo wszystko - mnie trochę razi to, że Ishak jako kapitan polskiego zespołu, piłkarz traktowany jako legenda klubu, żyjący tu 6 lat (w momencie zakończenia kontraktu - 7 lat), piłkarz, który zarobił tu pieniądze, które na zawsze zmieniły mu życie, piłkarz mający tu rezydencję podatkową, mający w tym mieście swój mural, wychowujący tu swoje dzieci, ani be, ani me po polsku. Znaczy pewnie coś tam mówi, ale nie na tyle, żeby na głupim MOPie powiedzieć przez mikrofon kilka miłych słów do kibiców po zdobyciu MP.

Oczywiście nie przez to przegraliśmy i nie umniejsza to zasług Ishaka w tym klubie, ale mnie to nieco drażni. Rozumiem, że Fredriksen, który ma całą drużynę na swojej głowie i jest tu dopiero 2 lata nie mówi po polsku - nauka w jego przypadku byłaby bez sensu i czasochłonna, ale naprawdę kopacz piłki jest tak niesamowicie zajętym człowiekiem, że nie znalazłby przez 6 lat 2 godzin tygodniowo na lekcje polskiego? A może nie ma na to pieniędzy? :/

Swoją drogą jeszcze podczas meczu zastanawiałem się, czy przypadkiem to Radek Murawski nie jest prawdziwym kapitanem zespołu. Takie mam wrażenie. Mikael w środę po prostu nie dojechał. Nie mówię tu nawet o poziomie sportowym, ale o tym, że nie był w stanie w żaden sposób wstrząsnąć drużyną.

Zresztą szczerze? Mam wrażenie, że Ishaka wszyscy traktują mega poważnie, bo tak wygląda. Wielki, praktycznie łysy chłop z długą brodą, budzi postrach. Ale prawda jest taka, że jak się go trochę posłucha albo popatrzy na jego zachowanie, to ten wizerunek fizyczny nijak się ma do charakteru. Mam wrażenie, że to nie jest najtwardszy i z największymi cojones piłkarz tej drużyny.

Trochę sytuacja jak z kadrą i Lewandowskim. Ma tę opaskę bo jest nr 9, ma status legendy i ogromne doświadczenie, ale nie wiadomo, czy z powodu cech wolicjonalnych powinien ją mieć.

Przepraszam, że mi się tak ulewa, ale wielki smutek zaczął u mnie przechodzić w duże rozgoryczenie. Mikael już z Cracovią zagrał kuriozalnie słaby mecz, a tu kapitan drużyny przejebał nam walkę o marzenia i 20 mln EUR, a nawet nie zabrał od tej pory głosu. Mi się to nie podoba i jest to dla mnie rysa na wizerunki Miki jako niewątpliwej legendy klubu. Emocje, emocje, emocje. Jakiś czas temu zastanawiałem się, czy po odejściu Miki za rok (uważam, że albo zjazd -40%/-50% na kontrakcie albo dziękujemy) nr 9 nie powinien zostać zastrzeżony, ale to raczej była glupia emocjonalna myśl i oczywiście nie.
 
Odpowiedz
Nie no bez przesady nie róbmy już z piłkarzy pizd, ludzi bez charakteru itp. Ta drużyna wielokrotnie pokazywała, że ma charakter i mocny mental. Zwycięstwa w kluczowych meczach odnośnie mistrzostwa 2 lata z rzędu. Naprawdę nie wiem co nie pykło w tym meczu, ale nie mam zamiaru nikogo obrażać, bo czasami już niedługo w maju będę ponownie skandował ich nazwiska.
Że Ishak nie mówi po polsku? Pokazuje w inny sposób, że się utożsamia z klubem. Wole takiego kapitana z jakością, który nie ucieka przy pierwszej lepszej ofercie i daje nam trofea niż gościa który będzie gadał po polsku, a nic z nami nie wygra.
 
Odpowiedz
(31-07-2026, 09:57)maly napisał(a): Nie no bez przesady nie róbmy już z piłkarzy pizd, ludzi bez charakteru itp. Ta drużyna wielokrotnie pokazywała, że ma charakter i mocny mental. Zwycięstwa w kluczowych meczach odnośnie mistrzostwa 2 lata z rzędu. Naprawdę nie wiem co nie pykło w tym meczu, ale nie mam zamiaru nikogo obrażać, bo czasami już niedługo w maju będę ponownie skandował ich nazwiska.
Że Ishak nie mówi po polsku? Pokazuje w inny sposób, że się utożsamia z klubem. Wole takiego kapitana z jakością, który nie ucieka przy pierwszej lepszej ofercie i daje nam trofea niż gościa który będzie gadał po polsku, a nic z nami nie wygra.

Wiesz co, ogólnie może i zgoda, ale będąc precyzyjnym, to Ishak raczej niewiele miał lepszych ofert, niż tu. 

Więc na pewno ogromny szacunek i wdzięczność mu się należy, ale Matka Teresa (choć to nie do końca dobre porównanie, biorąc pod uwagę pewne fakty, które wyszły, ale powiedzmy, że to taki slogan - każdy wie o co chodzi) to to nie jest.

Ja nikogo nie obrażam i nie zamierzam obrażać, bo nie jestem trzodą stadionową. Co innego krytyka. Piłkarze byli przez ostatnie 2 miesiące zagłaskiwani (również przeze mnie), to teraz należy im się srogie wiadro krytyki, nie ma co. Oczywiście takiej w punkt, a nie bezmyślnej.

Niemniej, klubowe zagraniczne legendy / znaczące postaci w ostatnich latach w E-klapie:

Jesus Imaz - mówi po polsku
Flavio Paixao - mówi po polsku
Erik Janza - mówi po polsku
Zoran Arsenić - mówi po polsku

Nie mówię, że to jest jakiś wielki problem jego i tej drużyny, ale naprawdę wolałbym, gdyby się uczył. Nie mówię, że dla Szweda to bardzo proste, ale to naprawdę nie jest nic wielkiego. Nauczył się kopać piłkę na europejskim poziomie, to nauczyłby się też Polskiego na B1/B2, gdyby miał takie chęci.
 
Odpowiedz
(31-07-2026, 09:15)Mosina napisał(a):
(31-07-2026, 07:55)Skorpion napisał(a): W przyszłą środę to będzie zero na meczu. Bo my już nie gramy w środy.zepchneli Nas na czwartkowe granie już nie będzie tylko o Lechu w środę ale dzielenie z pozostałymi drużynami i komentowanie przez jakiś pionków plus studio z nikomu nie znanymi ekspertami. Sami to sobie zrobiliśmy. Ciekawe czy ktokolwiek pokaże mecz z wysp owczych.

a faktycznie, LE jest w czwartek, nasz mecz o 19.

pokaże pokaże - spokojnie

Ale skąd to info o tej godzinie meczu?

(31-07-2026, 09:57)maly napisał(a): Nie no bez przesady nie róbmy już z piłkarzy pizd, ludzi bez charakteru itp. Ta drużyna wielokrotnie pokazywała, że ma charakter i mocny mental. Zwycięstwa w kluczowych meczach odnośnie mistrzostwa 2 lata z rzędu. Naprawdę nie wiem co nie pykło w tym meczu, ale nie mam zamiaru nikogo obrażać, bo czasami już niedługo w maju będę ponownie skandował ich nazwiska.
Że Ishak nie mówi po polsku? Pokazuje w inny sposób, że się utożsamia z klubem. Wole takiego kapitana z jakością, który nie ucieka przy pierwszej lepszej ofercie i daje nam trofea niż gościa który będzie gadał po polsku, a nic z nami nie wygra.

Ot to. Chyba tylko w Polsce ludzie potrafią się burzyć o to, że ktoś nie mówi w ich języku. Dla mnie to jest objaw polskiego zakompleksienia, podobny do francuskiego.
W szatni trenerzy posługują się językiem angielskim, więc to Polacy, nie znający tego języka, mogą mieć problem, jak już. Może się to komuś podobać, albo nie podobać, ale tak jest skonstruowany świat i to znajomość języka angielskiego staje się koniecznością. Nie wspomnę już o sytuacjach, gdy nasi mieli problemy po wyjeździe za granicę, gdyż po prostu nie byli w stanie przyswoić przekazów nt taktyki...

Ciężko też nie zwrócić uwagi na fakt, że język polski jest jednym z najtrudniejszych języków do nauki, szczególnie dla ludzi spoza kręgu słowiańskiego. 

P.S. Na początku mnie denerwowało, ale teraz to mnie już dosłownie bawi i nie przesadzam, jak czytam ogólnie oceny Ishaka. Fakt, trafił mu się zły występ, wręcz fatalny. Może ja jestem jakiś dziwny, może coś u mnie nie tak, ale jakoś nie potrafię zapomnieć o tym, że jest to zawodnik, który w ogromnym stopniu przyczynił się do 3. mistrzostw. będą jednym z najlepszych strzelców w historii naszego klubu, tylko dlatego, że mu ostatnio piłka odskakuje. Jeszcze gdyby to było tak, że partaczy w jakimś średnio-dłuższym odcinku czasu, ale...mówimy o gościu, który ma za sobą....najlepszy sezon w karierze, gdzie miał udział przy....40 (słownie: czterdziestu) bramkach:-))), walnie przyczyniając się do 3. mistrzostwa. Kuriozum totalne.:-)

(31-07-2026, 10:03)dst95 napisał(a): Ja nikogo nie obrażam i nie zamierzam obrażać, bo nie jestem trzodą stadionową. Co innego krytyka. Piłkarze byli przez ostatnie 2 miesiące zagłaskiwani (również przeze mnie), to teraz należy im się srogie wiadro krytyki, nie ma co. Oczywiście takiej w punkt, a nie bezmyślnej.
Otóż to. Ponieważ po mistrzostwie byli chwaleni, to po wtopie należy ich skrytykować za brak znajomości języka polskiego. Taką krytykę, w punkt krytykę, to ja rozumiem i szanuję.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 3 gości