Dwie różne połowy, dwie różne drużyny dziś zobaczyłem.
Pierwsza, okej, było trochę ładnych akcji, dobrych okazji, ładnych zagrań (Palma i te dwie "kapki" przy linii końcowej - ulala), ale nasza gra w defensywie i niektóre zagrania zwłaszcza Joela, jego nonszalancja, to chyba jakaś totalna prowokacja. Niestety na ten moment środek pola Antek-Murawski po prostu wygląda tragicznie i Berggren jest potrzebny na cito. Joel też powinien na chwilę odpocząć od gry, przemyśleć różne sprawy. Bardzo, bardzo cenię tego piłkarza, ale tak dalej być nie może. Wiadomo, że gdyby bronił tak, jaki jest poziom jego techniki i tak, jak atakuje, to grałby pewnie co najmniej w jakimś Feyyenordzie, ale jednak oczekiwałbym minimum przyzwoitości jeśli chodzi o umiejętności obronne i jeśli chodzi o odpowiedzialność.
Lis - super mecz, najlepszy w Lechu do tej pory, pewny i wiele bardzo dobrych interwencji, 1-1 wybronione przepięknie, ta sytuacja pewnie miała xG z 0,6-0,7 co najmniej.
Zmiennicy dziś oczywiście topka, ciężko się nie zachwycać, bo to oni w 90% zrobili cały wynik - Ishak bramka, ale nic poza tym, dodatkowo to wykończenie nie było tak dobre, jak Allahyara. Druga bramka to w 70% zasługa Allahyara, tak, jak pisałem na początku sezonu, że wygląda jak hobby player jeśli chodzi o motorykę, tak tu pięknie przygazował i wywalczył piłkę, jest tu lepiej, a tak krytykowany Palma - kolejna asysta. Delikat fajnie, że się nie podpalił i pewnie wykończył.
Ostatnia bramka to kunszt Pablo, który nie połasił się na brameczkę, żeby móc przyłożyć palce do uszu, tylko piękny przegląd pola i podanko do Allahyara.
Mi tam się druga połowa podobała, to był stary dobry Lech z zeszłego sezonu, piła chodziła, widać też jak na dłoni co się dzieje, gdy rywal nam się lekko otworzy, z kontry jesteśmy chyba jeszcze lepsi niż w zeszłym roku, Allahyar umie "w to" grać.
Nie wiem, byłem na urlopie, płaczu tu i na X było co nie miara, bo co-nie-co do mnie dochodziło, fakty są takie, że w 3 meczach straciliśmy jedną bramkę i na ten moment jesteśmy liderem Ekstraklasy (choć wiadomo, że to nie ma żadnego znaczenia na tym etapie, ale jednak jak Jaga nie wygra, to lepszych od nas na dziś nie ma), dziś w drugiej połowie koncercik. Spokojnie. Lech i rozwój klubu jest projektem długoterminowym i emocje nie są wskazane. Historia z Aarhus wpływa obecnie na 90% narracji wokół Lecha. Gdyby dwumecz z Aarhus był jakoś dupą przepchnięty i zamiast z KI byłoby 1-0 z Sabah, to dziś nadal trwalibyśmy w stanie ekstazy. Oczywiście nie wypowiadam się tu z pozycji jakbym był "ponad to", bo dwumecz z Aarhus mi też siedzi totalnie we łbie. Niemniej - takie są fakty - poza Aarhus na ten moment jeszcze nic złego się nie stało i początek sezonu jest co najmniej przyzwoity. Na koniec sezonu nie będziemy nawet pamiętać o stylu, jaki na początku prezentowaliśmy, a zdobyte 7 punktów nadal będzie widniało w naszym dorobku. Ja bym zatem nie cisnął aż tak z krytyką, nawet, jeśli nie wyglądamy szałowo.
Wiecie po której kolejce poprzedniego sezonu mieliśmy dwa czyste konta (tak, jak mamy teraz)? Po 11. W październiku. Serio. Meczu na 0 z tyłu u siebie nie zagraliśmy do 21 kolejki (!!!!! - luty!), a drugie czyste konto w meczu u siebie osiągnęliśmy... po meczu z Legią w kwietniu. Kuriozum. Jednocześnie było to drugie i ostatnie czyste konto u siebie w tamtym sezonie. Na ten moment mamy zatem już taki sam wynik

.
Cóż - NF na konfie może Myśliwcowi powiedzieć, że może i jesteśmy przewidywalni i gramy ciągle tak samo, ale na drużyny (w szczególności) pokroju Piasta starcza z zapasem

.
PS. Jeszcze jedno. Agnero, którego zazwyczaj bronię i jego przyjęcia, to jest jakiś kataklizm. Nie wiem, czy piłkarza w tym wieku można tego jeszcze nauczyć, ale jeśli tak, to na niczym innym nie powinien się w tym sezonie skupiać. Ma-sa-kra!
PS2. Mój ulubiony użytkownik X w punkt to wszystko podsumował
"• rozjebanie mistrza Danii 4:1 na wyjeździe
• ROZPIERDOLENIE najlepszego Piasta Gliwice w tej części Europy
• walkower z Cracovią
• LIDER TABELI
• Delikat
• Daniel Sekator Hakans
• trzecie mistrzostwo z rzędu
• dwa mecze zaległe w lidze
• czyste konto w Poznaniu
• piąte zwycięstwo z rzędu (!)"