Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - Piast Gliwice, 09.08.2026 17:30
Tryb drzewa
#31
Fajne słowa Karola w wywiadzie po meczu. Docenił akademie Lecha.
 
#32
Wynik bardzo cieszy, mam nadzieję, że da to drużynie mentalnego kopa, którego tak bardzo potrzebujemy w tym momencie. Teraz tylko podtrzymać to w czwartek i myślę, że już atmosfera powinna być dużo lepsza.

Różowo jednak nie było, bo tylko cudem i w dużej części dzięki Lisowi skończyliśmy ten mecz na zero z tyłu.

Sędzia poza kartką dla Ishaka bardzo poprawnie moim zdaniem, ale ta kartka obniża mocno ocenę i można ją nazwać le cabaret. Niedługo nie będzie można strzelać, bo jeszcze będzie można zarobić za to kartkę. Ciekawe czy gdyby sytuacja była w drugą stronę i bramkarz wybił piłkę po czym wpadł w Ishaka to sędzia by odgwizdał rzut karny? Pytanie retoryczne, bo dobrze znamy odpowiedź. Mam nadzieję, że klub się odwoła od tej kartki.

Cieszy bardzo wejście Delikata i bramka w debiucie. Takie momenty są niezapomniane.
 
#33
Co za zmiany Frederiksena. Brawo.
Jak zobaczyłem kastę Delikata i to takie młodzieńcze, pełne szczęście po niej to normalnie oczy mi się spociły. Fantastyczna sprawa. Brawo młody! Oby dało mu to porządnego kopa.
Cieszy zero z tyłu, ale Piast w pierwszej połowie cierpiał na syndrom ofensywny Lecha czyli brak skuteczności. Tam jedną, dwie powinni wkulać, my zresztą też.
Wiem, że Lis jest krytykowany i wielu nie przekonuje, ale jak dla mnie jest lepszy od Mrozka. Nie ma problemów z grą na przedpolu, wychodzi do "zawiesinek" i jak wykopuje to nie pizga po autach jak Bartek.
 
#34
Ależ nierówny mecz. Ale dużo jakości w końcu !
 
#35
Klub musi od razu po meczu odwołanie pisać, przecież ta żółta kartka to kuriozum. A mecz? No 1 połowa ciężka do oglądania, ewidentnie nic nie szło, brakowało tego pierwszego gola. No i druga połowa od razu lepsza, Ishak wszedł - gol, Delikat wszedł - gol, potem trzecia bramka Sayada. Wszystko tutaj zagrało i odpowiedni strzelcy a także co ważne - asystujący, Palma tego potrzebuje, Rodriquez tego potrzebuje. Hakans jakby nie było IV trybuny to pewnie już by w Obornikach był. Cieszy bardzo, że wychodzą nam kontry, autobusu w polu karnym jeszcze przestrzelić nie potrafimy.

Ważna wygrana też dla Nielsa, on też potrzebuje spokoju psychicznego, nie zawsze wszystko w nerwach wychodzi. Czy to wystarczy na farmerów? Nie wiem, ale zawsze lepiej lecieć w dobrych humorach a nie z garbem chujowizny na plecach.
 
#36
Mimo, że daleki od perfekcji - „mecz ku pokrzepieniu serc”, świetnie się to oglądało z perspektywy dramaturgii: od flashbacków z Klaxvik do bramki dającej lidera tabeli, każda minuta to powolne wchodzenie na wyższy poziom. Zgadzam się z @Skorpion, widać rękę trenera, NF po raz kolejny pokazuje, że umie wychodzić z g… (w które wcześniej sam się ładuje).
Najlepsi - Palma (mimo zmarnowanej sety), Pablo, Sayyadmanesh, tradycyjnie Monka, świetnie w krótkim czasu pokazał się Gumny, oczywiście i Lis. 
Brawo dla NF za odpowiednie zarządzenie składem, odpowiednią rotację i „czutki” z pozostawieniem Hakansa i debiutem Delikata.
Słabo wciąż Murawski, Pereira w obronie, Skrzypczak wciąż jakiś niepewny.
Słowo osobne o Rodriguezie - dziś trochę jak z Oumą, całkowitą odmianą, zagrał brat-bliźniak Pedro Rodriguez, zimny, wyrachowany, kreatywny, skuteczmy Pan Piłkarz. Panie Trenerze, to jest ósemka, nigdy więcej Rodrigueza na 10.
 
#37
skuteczność, skuteczność i jeszcze raz skuteczność

ten mecz nie był aż taki inny od spotkania w czwartek. tam zabrakło "napoczęcia". nie umiemy strzealać autobusom, ale jak jest przestrzeń to wiedzą co robić. MVP Hakans + słaba ławka zrobiła różnicę. Delikat oprócz bramki, kilka razy przyjął, kiwnął - nie ma problemu z piłką, to powinno powoli przesuwać go na drugie miejsce na liście 9 tek. Agnero jest piłkarskim drewnem jednak chociaż był bliski otwarcia wyniku.
Lis pewnie w bramce i uratował nam dupę. Też lubię jak on gra, wysoko - pewnie, rozegranie krótkie ma precyzyjne, a dalekie podania wcześniej czy później dadzą nam sytuacje bramkowe.
No i Palma dziś naprawdę dobrze - zresztą dostał najwyższą notę u nas.
Sędzia dwa błędy - raz gdy za wcześnie gwizdnął faul w pierwszej połowie, no i ta żółta dla Ishaka - 100% do odwołania.

Bardzo ważny mecz na przełamanie. Ale ciągle uważam że my gramy mniej więcej tak samo dobrze tylko musimy się wstrzelić wreszcie. Mecz na wyjeździe z WO będzie łatwiejszy niż u nas, tak myślę ale zobaczymym oczywiście.
 
#38
Ale ta brama Delikata radość mi sprawiła. Oby dostawał więcej szans. Niels musiał obejrzeć mecz z trybun, żeby dostrzec konieczność Palmy na dziesiątce. W KOŃCU (mimo zmarnowanej sety) to był ten Palma. Oby teraz było tylko lepiej. Wyróżnić należy szczególnie ławkę, super wejścia każdego z nich. Irańczyk jak buldog te piłki odbierał. Pablito też super. Ishak wiadomo.

Btw. ta kartka dla Ishaka to komedia.
 
#39
Jadąc od przdou do tyłu:

Atak i skrzydła:

Graczami meczu Hakans i Allahyar.
Bardzo dobrze Palma i Rodri.
Ishak swoje zrobił, chociaż niewiele poza tym Smile

Do Agnero mam tylko delikatny żal o to średnie przyjęcie gdy minął Czerwińskiego - trochę bardziej do prawej i biegłby sam na sam jak z Klaksvik, albo Piast grałby w 10. Reszta przyjęć była pod dużym naciskiem Czerwińskiego.

Walemark całkiem dobrze, nawet trochę lepiej w pressingu, myślę że mocno zmęczył przeciwnikam co wykorzystali zmiennicy.

Bramka Delikata to czyste piękno i radość piłki nożnej - debiutant wchodzi, pierwsze dotknięcie i strzela gola!
Radość i celebracja kolegów po bramce sprawiła że się podwójnie uśmiechnąłem.

Tak jak inni ludzie piszą, zestaw Kozubal-Murawski w środku na tą chwilę nie działa. Ani nie daje za wiele do przodu, ani nie jest wystarczająco zadziorny w przerywaniu akcji przeciwnika.

Obrona:

Czyli jednak da się zagrać na zero z tyłu z Matim w obronie Smile Choć przy jednej z wrzutek w pierwszej połowie zaspał, bo już mu się chyba wydawało że wybicie piłki oznacza że to koniec akcji, i gliwiczanin główkował z 5 metra...

Poza tym generalnie całkiem pewnie zagrał - niech to będzie pierwsza jaskółka poprawy.
Ale na Wyspach Owczych zagrajmy jednak duetem Mońka-Yegbe - za dużo na szali i jeden błąd może dużo kosztować.
 
Pereira trochę błędów, ale razem z Gurgim bardzo fajnie wprowadzali większość piłek.

Mońka, klasa - jedna piłka którą zapamiętałem - Mońka opanowuje piłkę, biegnie za nim napastnik, 99% ŚO zagrałoby do boku albo do bramkarza, a on widząc że cała strona jest wolna, na spokoju lekkim łukiem mija tego napastnika i wbiega w kompletnie pustą strefę za jego plecami, co pozwala mu potem pociągnąć 30 metrów do przodu. Takie rzeczy napędzają grę!

Lis - najlepszy mecz w Lechu, spora pomoc utrzymaniu czystego konta, brawo!

Generalnie wbrew wyśmiewaniu, pokazaliśmy dziś siłę ławki w porównaniu z przeciętnym zespołem Ekstraklasy.

Aha - mam nadzieję że odwołamy się od tej żółtej kartki Ishaka, bo tam w ogóle faulu nie było, o kartce nie wspominając. Gryckiewiczowi się styki przepaliły i dał się nabrać na aktorstwo Grila.
Ishak pierwszy przy piłce, trafia ją czyściutko (choć niestety niecelnie), potem podkurcza nogi, normalna sytuacja gdy dwóch graczy atakuje piłkę z przeciwnych stron.
 
#40
Brawo. Pierwsza połowa nie byla aż taka zła, choć gra w obronie to o palpitacje zahaczała. Tradycyjnie leżała i kwiczała skuteczność ale moim zdaniem poruszali się już lepiej, pomysłów było więcej, piłka w ofensywie w końcu chodziła tez do boku. W przerwie nie wiem co się stało, ale Myśliwiec dowiedział się, dlaczego Piast to jego sufit, moze sobie kupić album o autobusach.
Lis bardzo dobrze, co prawda piąstkuje wszystko, a nie łapie, ale poza tym świetnie
Potrzebny byl mu taki mecz. Palma w końcu nie kopał się po czole, Rodriguez zaczął grać w piłkę, zamiast machać łapami, Ishak w końcu się odnalazł tam gdzie jego królestwo. Po pierwszej połowie zastanawiałem się, po co Hakans na autobus, że to szalony pomysł, po czym kolejny po czwartku autobus dostał strzal z kontry. A gdy Piast się odsłonił to Fin tam postrach siał.
Patrick, naszego najlepszego gracza na początku sezonu dopadło to samo co resztę drużyny wcześniej, słabiutko. A za "pomaganie" Joelowi w obronie powinna być wędka, na przemyślenie.
Brawo drużyna, brawo NF, za ten mecz należą się pochwały. Teraz przed naszymi mecz, ktory wskaże kierunek. Albo zrzucimy ten kamień na szyji, albo pociągnie nas z powrotem w otchłani i do wiosny się nie odgruzujemy. Ale ja coś czuję powtorke z dziś, 3 bramki i gramy o LE.
 
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości