Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 14
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
55
Cytuję słowa Augustyniaka po otrzymaniu czerwonej - w momencie przekazywania opaski Wszołkowi mówi do niego: "nie wiem kurwa", i sekundę później odchodząc "chuj jebany".
Komisjo Leg... znaczy ligi? Coś z tym robimy?
Liczba postów: 251
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
7
Wspaniały mecz - zarówno plan na przełamanie pressu Papszuna (brawo sztab!), jak i zaangażowanie piłkarzy. Każdy zagrał bardzo dobrze.
Największym pozytywnym zaskoczeniem rzeczywiście Ouma - uwolnił Antka, bardzo dobrze się ustawiał i przez to Kozubal robił sporą przewagę z przodu.
Rzeczywiście żal, że nie padły jeszcze 2-3 brami, a szczególnie szkoda Ishaka. W tej drugiej połowie trochę noga z gazu ściągnięta, wyglądało to jak sparingowe cwiczenie przełamywania niskiej obrony przeciwnika.
Liczba postów: 41
Liczba wątków: 1
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
0
Komentarz lepszy niż wynik. Klasa
4 kroki - musi się udać.
Liczba postów: 1,681
Liczba wątków: 14
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
62
Gdzieś mi mignela taka statystyka: Ali 98% celnych podań. A miał ich prawie 50
Oraz inna: Lech w tym roku ma lepsza różnice xG w ataku względem bronionego. To tak w kwestii czy się rozwijamy.
Prawda jest taka że przy mnieszej ilości pecha można być już praktycznie świętować
Liczba postów: 823
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
35
No to ja dodam jeszcze jedną statystykę dotyczącą Aliego.
Mecze bez niego w składzie: 3 - 6 - 3 (1,25 pkt / mecz)
Mecze z Alim w składzie: 12 - 4 - 2 (2,22 pkt / mecz).
Trzech, praktycznie identycznych i jakże ważnych bramek w meczach z Legią, w sezonach mist.... albo nie, nie będę kończył,. żeby nie zapeszać.
Postać fundamentalna naszej gry ofensywnej.
Liczba postów: 8
Liczba wątków: 0
Dołączył: Nov 2025
Reputacja:
0
Z innej beczki: czerwo dla Augustyniaka zasłużone?
Mam mieszane uczucia - faul od tylu, po błędzie, potencjalnie niebezpieczny. Z drugiej strony kolano podwinięte, kontakt nieatakujaca noga - potencjalną kontuzja bardziej jako nieszczęśliwy wypadek. W teorii większość wslizgow przy niesprzyjających okolicznościach mogłoby sie tak kończyć.
Liczba postów: 54
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jul 2025
Reputacja:
1
Przed meczem dziwiła mnie trochę pewność siebie Frederiksena, który opowiadał czego to z Legią nie zrobimy, no ale jak się okazało wiedział co mówi. Naprawdę bardzo fajnie zagrane spotkanie, co ciekawe byliśmy do niego dużo lepiej przygotowani mentalnie, co przekładało się na większą waleczność, a niby to Legia ma nóż na gardle... a wyglądali, no cóż, tam chyba już od początku meczu coś ciekło po nogawkach. Miło, że po niewytłumaczalnym blamażu z Widzewem nie podaliśmy pomocnej dłoni drugiej kurewce.
Najlepszy zawodnik meczu oprócz Aliego to dla mnie Wszołek, to jak ten gość potrafi się wkleić w linię spalonego to coś niesamowitego, sam Filippo Inzaghi by się tego nie powstydził, klasa światowa. A że pojebało mu się, że właśnie atakuje a nie broni? To tam didaskalia, kto by się przejmował XD Brawa dla sztabu i drużyny, oby nie wdarło się rozprężenie i jedziemy dalej.
PS Czy ktoś też miał, że prowadzimy 3-0 z przewagą zawodnika, gramy prawie, że doskonałe zawody, a z tyłu głowy kotłuje się myśl i niepokój, że coś niedorzecznego się zaraz odpierdoli i narobimy sobie problemów? Przeszło dopiero przy 4-0, ale zastanawiam się, czy ktoś też tak miał, czy to jednak już nadaje się do leczenia