Liczba postów: 116
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2025
Reputacja:
7
30-07-2026, 10:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2026, 10:29 przez Lewik.)
Najgorsze jest to, że to się teraz niestety wszystko posypie. Tylko na sobie. Nie mam ochoty w najbliższym czasie oglądać tej drużyny, myślę, że nie jestem odosobniony. Po tym co się stało spałem 2h i nadal chce mi się rzygać na samą myśl. A ja jestem dorosły, 40-letni chłop, zahartowany wieloma mokrymi szmatami po drodze. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co dzieje się w głowie takie 7-15 latka po takim gównie jakie nam zaserwowano. I teraz tak:
- miałem w wakcje zabrać wreszcie syna na mecz. Mieszkamy pod Warszawą, ale skoro sam chcę to myślałem a pokaże mu wielkiego Kolejorza na żywo, może w jakiejś rundzie pucharów. Teraz nie wiem czy to robić, bo go raczej z Lecha wyleczę czymś takim skuteczniej niż koledzy legioniści w przedszkolu
- miałem kupić koszulkę, bo złota gwiazdka. No nie kupię, bo będzie mi się przez lata kojarzyć wyłącznie z tym, co wczoraj widzieliśmy, a ta wyjazdowa jest dla mnie nieakceptowalna bo trzeba kurwa modnie herb pokolorować
- frekwencja myślę, że też już żadnych rekordów nie pobije
- nie wiem z czego utrzymamy te wszystkie Palmy, na dziś wystarczy na nas Siarka Tarnobrzeg z pianą na ryju, więc wcalę nie wierzę w LE po tym, co się wczoraj wydarzyło.
A najgorsze, że chyba straciłem zaufanie do Nielsa. Bardzo żałuję, bo miałem nadzieję, że to jest trener na dekadę, symbol i pomnik Kolejorza na najbliższe lata. Myślę, że po tym czymś o posadzie selekcjonera Danii czy angaż z jakiegokolwiek poważnego kierunku też przegrał. Pokazał za to, że mistrz Polski to jest kurwa hobby soccer, bo nawet nie football.
Liczba postów: 121
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2026
Reputacja:
6
30-07-2026, 10:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2026, 10:33 przez dst95.)
Zgadzam się w 100% z kolegami rojberem i Mosiną. Można powiedzieć, że na koniec chodzi tylko o kopanie piłeczki przez milionerów, ale nie ma się co czarować, Lech stal się elementem tożsamości wielu, bardzo wielu ludzi w tym mieście i takie postawienie tematu jak tu zaproponowałem, ma mało wspólnego z rzeczywistością, jest błędne.
Boli, bardzo boli. Lech dla wielu ludzi jest życiem zastępczym, red. Nawrot o tym fajnie wspomniał jakiś czas temu. Nie każdemu w życiu się udało. Nie każdy w życiu ma fajną rodzinę, nie każdy ma dużo pieniędzy, nie każdy ma biznes, nie każdy ma karierę, niektórzy z nas mają chujowe życie z wieloma problemami, a Lech jest dla nich życiem zastępczym, odskocznią, oknem na świat. Powodem do dumy przed znajomymi, rodziną, czy kolegami z pracy z innych części Polski, często jedynym. Sam mam kumpla, któremu wiele rzeczy w życiu nie poszło tak, jakby chciał, a wchodząc na stadion wraz z pierwszym gwizdkiem zamienia się w innego czlowieka i zdaje się na jakiś czas o wszystkich swoich problemach zapominać. Tym jest dla wielu ludzi Lech Poznań.
Zresztą wczoraj wracając w tłumie na mecz (godzina myślę, że ok. 22, 22:20? nawet nie pamiętam, o której skończył się mecz) chcąc-nie chcąc, słyszałem rozmowę ojca z synem, którzy szli za mną. Jak zrozumiałem - chłop po rozwodzie, z opieką naprzemienną. Zabrał młodego na mecz, mimo, że miał dzisiaj pociąg do pracy na godzinę... 5:30. Czyli kosztem własnego zdrowia (bo przed 00 z pewnością się nie położył), 4, czy 5 godzin snu przed pracą, zabrał dzieciaka na mecz. Jeśli to czytasz - wielki szacunek dla Ciebie.
Lech jest więc dla bardzo wielu ludzi czymś więcej, niż tylko zbieraniną kopaczy piłki. W tym roku mogły spełnić się marzenia bardzo wielu ludzi. To naprawdę było realne. Jestem pewien, że gdyby na Bułgarskiej był choćby mecz PO wraz z oprawą, hymnem, etc. pojawiłoby się u wielu ludzi sporo łez szczęścia.
Ale to się nie wydarzy i to boli zajebiście mocno.
Liczba postów: 116
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2025
Reputacja:
7
No dla mnie dramat, bo nie będzie z czego finansować dalszego rozwoju. Obawiam się stagnacji i wyprzedzenia przez konkurencję.
Liczba postów: 1,119
Liczba wątków: 28
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
47
Taki scenariusz możemy zakładać jak nie awansujemy do żadnych pucharów. Wtedy owszem, z budżetu ulecą mln, które miały być z min LKE. Czy to się wydarzy? Śmiem wątpić, zespół jest pewnie w rozsypce ale wierze, że się pozbierają, zagrają ze sportową złością i przejdą ten Klaksvik. LKE wtedy będzie już nasza ale na LE to chyba nie mamy co liczyć. W takiej formie, w takim składzie osobowym w naszym zasięgu będą nadal ogórki z LKE, wyżej chyba nie ma co mierzyć. Chłodna głowa przede wszystkim, każdy z nas jest wkurwiony, rozgoryczony, rozżalony. Tam w klubie tak samo, nie wierze w to, że ktokolwiek przeszedł obojętnie obok tego co się wczoraj zadziało ale trzeba wstać i iść dalej. To nie czas i miejsce na poddanie się, zwolnienie trenerów czy wyjebanie zawodników do rezerw. Oczywiście ogromna rola w tym NF i całego sztabu by ogarnąć ten bajzel.
Liczba postów: 869
Liczba wątków: 2
Dołączył: Nov 2024
Reputacja:
15
Panowie, tu już nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, nie zastanawiać się co będzie za tydzień, ponieważ najbliższy mecz mamy w sobotę.
Tam trzeba wyjść z pianą na pysku, jeździć po dupach a jak będzie trzeba wylecieć za dwie żółte.
Prawdziwy zespół poznaje się po tym jak wstaje z kolan.
Liczba postów: 442
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2025
Reputacja:
10
Masz Michał oczywiście rację, ale nawet wyszarpane 3 punkty z Wieczystą nie przykryją tego, co się wydarzyło. Sportowo, biznesowo i wizerunkowo
Liczba postów: 869
Liczba wątków: 2
Dołączył: Nov 2024
Reputacja:
15
Oczywiście, że smród będzie się ciągnął dłuuuuugo.... Ale co nam pozostaje?
W przyszłym roku MP zaczyna od 4 rundy eLM, jazda ze wszystkimi i budować mental.