Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - KÍ Klaksvík, 06.08.26 19:00. el. LE
Tryb drzewa
Niels zapytany na konferencji dlaczego wciąż ustawia Pablo na "10", skoro poprzedni sezon pokazał, że dużo lepiej sprawdza się na "8" odpowiedział, że "Pablo zagrał dobry mecz".

Mam nadzieję, że to kurtuazja, że chroni zawodnika.

NIGDY WIĘCEJ RODRIGUEZA NA "10".

Ustawiać tam Palmę, Sayyadmanesha, Ishaka, Jagiełłę - aż do ściągnięcia klasowej "10". W tym okienku.
 
Odpowiedz
( 6 godzin(y) temu)uncoolben napisał(a): Ustawiać tam Palmę, Sayyadmanesha, Ishaka, Jagiełłę - aż do ściągnięcia klasowej "10". W tym okienku.

Oni co najwyżej ściągną gacie - nie wierzę w żadnego już klasowego zawodnika w tym okienku moooooże jakiś lewy obrońca przyjdzie
 
Odpowiedz
Bramkarz Klaksvik w sytuacji bramkowej jak by się Fifa zacięła, jak jakiś błąd gry.
 
Odpowiedz
Setki były, nie było skutecznej finalizacji. Albo brakowało koncentracji, albo piłkarze są jakoś przemotywowani i za bardzo chcą.

My musimy kończyć golami takie akcje jak:

- w pierwszej połowie Sayyadmanesh z 5 metrów trafia w bramkarza
- w drugiej połowie Pablo pod zagraniu piętką Patricka z 5 metrów nieatakowany śle piłkę obok bramki
- Ishak w drugiej połowie po dośrodkowaniu-rykoszecie głową nieatakowany chce zmieścić piłkę stojąc przy krótkim słupku trafia w boczną siatkę

Te 3 powyższe to są klarowne setki. W zeszłym sezonie kończyłyby się golami. Byłoby 4:0.

Czy to nie braki koncentracji? Wiem, że może nieadekwatnie bo ja grałem tylko na szkolnym boju, ale zdarzało, się mając setkę, tuż przed dotarciem do mnie piłki już w myślach cieszyłem sie z kasty, a tu klops i easy uderzenie szło obok.

Mnie mocno martwi dyspozycja Antka, zatracił swoją mobilność i zadziorność. Mniej się pokazuje do gry, wycofując piłkę nieatakowany potrafi podać za plecy obrońców. Nie wiem, czy to do tej pory w układance NF właśnie Antek zawsze był tym "pierwszym trybikiem" napędzajacym nasze akcje.
 
Odpowiedz
( 6 godzin(y) temu)strzelisty jupiter napisał(a): Bramkarz Klaksvik w sytuacji bramkowej jak by się Fifa zacięła, jak jakiś błąd gry.

Oglądałem kilka razy to i sądzę, że gdyby nie poślizg to by styku przy piłce był z Agnero. Drugi kontakt Agnero był marny.

Niels jeszcze musi wyciągnąć kogoś z "inkubatora" i dawać temu komuś szansę, więc jakiś "trasnfer in" będzie Smile
 
Odpowiedz
Agnero zamiast piłka do ziemi to jakieś żonglowanie w sytuacji sam na sam sobie urządził. Na szczęście ich bramkarz się poślizgnął. Bez tego nie byłoby kasty. Ostatni kontakt z piłką przed strzałem odskoczyła mu, co jest często zresztą głównym zarzutem w stronę Yannicka. Słabo panuje nad piłką niestety.
 
Odpowiedz
( 5 godzin(y) temu)strzelisty jupiter napisał(a): Agnero zamiast piłka do ziemi to jakieś żonglowanie w sytuacji sam na sam sobie urządził. Na szczęście ich bramkarz się poślizgnął. Bez tego nie byłoby kasty. Ostatni kontakt z piłką przed strzałem odskoczyła mu, co jest często zresztą głównym zarzutem w stronę Yannicka. Słabo panuje nad piłką niestety.

Gdyby babcia miała wąsy, itd. Dobrze, że w tej akcji nie było Papy, bo by go wszyscy obrońcy wyprzedzili i skasowali ją. A tak Agnero pognał poza zasięgiem obrońców i wykończył sam na sam dając nam (chociaż) zwycięstwo. 

A słabe panowanie nad piłką pokazał też w meczu z Wieczystą przy golu, gdzie zakręcił trzema obrońcami na raz. Wink
 
Odpowiedz
* jak nie można wygrać - zremisuj
* jak nie można wygrać wysoko - wygraj jakkolwiek
* Fenerbahce - Górnik, 113M - 6,75, 1:0
* Lech - Klaksvik, 36M - 1,6 M, 1:0

........

"Wolno, niedokładnie, w poprzek, wrzutki, przez środek, mental, sztab, brak 10, wstyd, kolejne hańba..."

Ja widziałem ciężki mecz z zespołem, który w sezonie 23/24, mniej więcej z tym składem (8 zawodników jest tych samych), poradziło sobie w kwalifikacjach np. z Ferencváros (3:0 na wyjeździe), wyeliminowało po karnych mistrza Szwecji Häcken, wygrało z Molde 2:1, zremisowało z Šeriffem 1:1, zremisowało z Lille 0:0, wygrało w grupie z Ljubljaną 3:0.

pastrzerze, śluszarze...tego nie wiem, ale łatwo tak pisać

oczywiście to nie znaczy że nie powinniśmy ich ograć wyżej.

Ale też widziałem jedną rzecz - NIESKUTECZNOŚĆ! i to nie jednego zawodnika ale wszystkich bo wielu miało sytuacje, dobre sytuacje na strzelenie bramki. czyli co - prowadzenie gry było złe czy było bardzo ok tylko zabrakło skuteczności? Oczywiście, strzelanie bramek to najważniejszy element tej całej zabawy, ale rozumiem, gdyby w tym gąszczu nie mieli żadnej albo pół. nie wiem jakie było xG bo z jakiś względów platformy które znam go nie podają, ale szacuję że 3-4.


WIem, że wynik determinuje wszystko, Jesteśmy po zeszłym tygodniu podirytowani, ale dżizus - wszystko, dosłownie wszystko nie jest do dupy. A już przyczepienie się do Yannicka że 2 razy podbił piłkę zamiast prowadzić po murawie - ważne, że skutecznie. I tak - na pewno na 100% bramkarz by obronił, gdyby się nie poślizgnął.
 
Odpowiedz
Lis po takim drugim dziubnięciu przez Agnero na bank do piłki doszedłby pierwszy, bo on zwykle wychodzi aż za często i za daleko.
 
Odpowiedz
Lis tak wychodzi do piłek rzuconych za obronę, a nie gdy napastnik biegnie sam z piłką od połowy boiska, bo to samobójstwo dla bramkarza - biegnąc z piłką można go poza polem karnym minąć jak dziecko na dziesięć sposobów, bo nie może łapać (albo przelobować).

Pamiętajmy że on musiał z tą piłką biec na pełnej parze, a nie sobie przyjmować i sklejać, bo go dwóch obrońców goniło.
Tak jak ktoś napisał wcześniej - Ishak, przy całym szacunku dla niego, dałby się tym obrońcom dogonić i albo straciłby piłkę albo próbował jakiegoś dryblingu z niewiadomym skutkiem.  
Więc dla mnie te dwa przyjęcia w powietrzu w pełnym biegu to był dobry sposób wykończenia tego.

Zresztą - pitu pitu, a Agnero strzelił.
Walemark, Ishak, Pablo z niewiele gorszych okazji - nie,
Do nich kierujmy żale.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: Egon, michaju, 3 niewidocznych użytkowników, 8 gości