28-11-2025, 12:43
Oni chcą Papszuna i Papszun chce do onych, jak sam wyrywny Marek wypalił. Tu tylko Świerczewski pokazał się jako człowiek z twarzą. Miodek chcąc trenera za damkę w sytuacji, gdy Raków jest w ferworze gry co trzy dni, robi z siebie pośmiewisko i wystawia sobie świadectwo jaką jest mendą i niepoważnym człowiekiem. Papszun również bez honoru i poczucia smaku. Idealnie by było, gdyby ostatecznie do tej Warszawki nie trafił.
Trzymaj Pan front, Panie Świerczewski, ani kroku w tył. Grube bejmy albo figa.
Trzymaj Pan front, Panie Świerczewski, ani kroku w tył. Grube bejmy albo figa.

