Właśnie sobie obejrzałem skrót Raków-GKS.
Nic nie wymiatają, to nadal szmaciarze z kupą fuksa.
Nie wiem jakim cudem GKS tego przynajmniej nie zremisował:
- Zrelak biegł sam na sam - dał się dogonić.
- Kontra 3 na 1 pod polem karnym - jakimś cudem nie oddali nawet strzału.
- Inny GKSiak wychodzi sam na sam z bramkarzem, na wprost bramki na ok 12 metrze, praktycznie karnego strzelał - strzał w poprzeczkę.
- Do tego parę innych sensownych okazji.
Do tego przy tej wspomnianej kontrze 3 na 1, Racovitan przejął wysunięcie i podał do bramkarza, który złapał piłkę.
Rakowowi w meczu z nami łysy celebryta dał za to rzut wolny pośredni.
Tutaj sędzia nic nie gwizdnął, mimo protestów GKSu.
A Raków miał w całym meczu 2 sensowne sytuacje - bramkę i strzał w spojenie.
Nic nie wymiatają, to nadal szmaciarze z kupą fuksa.
Nie wiem jakim cudem GKS tego przynajmniej nie zremisował:
- Zrelak biegł sam na sam - dał się dogonić.
- Kontra 3 na 1 pod polem karnym - jakimś cudem nie oddali nawet strzału.
- Inny GKSiak wychodzi sam na sam z bramkarzem, na wprost bramki na ok 12 metrze, praktycznie karnego strzelał - strzał w poprzeczkę.
- Do tego parę innych sensownych okazji.
Do tego przy tej wspomnianej kontrze 3 na 1, Racovitan przejął wysunięcie i podał do bramkarza, który złapał piłkę.
Rakowowi w meczu z nami łysy celebryta dał za to rzut wolny pośredni.
Tutaj sędzia nic nie gwizdnął, mimo protestów GKSu.
A Raków miał w całym meczu 2 sensowne sytuacje - bramkę i strzał w spojenie.
