23-12-2025, 11:45
(23-12-2025, 01:54)pacal napisał(a):(23-12-2025, 00:29)Mosina napisał(a): A ja liczę że wymusi konkurencję. Taka liga jak teraz nie może się utrzymywać latami. W końcu ktoś spróbuje przełamać tę sytuację. Może to się teraz dzieje. Tak powinniśmy na to patrzeć a nie że mu się nie uda. W końcu musi dojść sytuacji że będą 2-3 silne zespoły a nie że obecnie różnica pkt całej tabeli to 11 pkt. Wygrają najsilniejsi i wtedy też będzie jakaś szansa na LM
Jak mówi powiedzenie: uważaj czego sobie życzysz...
Ja wolałbym żebyśmy byli (pół-)hegemonem w trochę słabszej lidze, niż średniakiem który raz na 3 lata zagra w pucharach w takiej napakowanej pieniędzmi.
Wolę żeby ta nasza liga rozwijała się stopniowo, tak samo jak rozwija się Lech zgodnie z modelem Rutkowskich, niż żeby ktoś z głębokimi kieszeniami i dozą cierpliwości przyszedł, rzucił 80 mln eur na start, potem 60 mln/sezon i po 2-3 sezonach takich nakładów za pomocą samej różnicy w możliwościach wciągnął wszystkich nosem.
Lech takiej kasie kroku nie dotrzyma, a Rutkowscy na pewno nie zaczną nagle szastać pieniędzmi na kredyt, bo to nie taki właściciel. Jak się taka długoterminowa znaczna przewaga kończy dla innych zespołów pokazała Legia Koralika w latach 2011-18 (na szczęście Koralik to wszystko robił na kredyt, więc im się skończyło eldorado). Chcesz tego z powrotem, tylko z Widzewem zamiast Legii, i z podstawami na wieloletnią dominację, bo nie na kredyt?
Dla nas najlepiej jeśli dalej będzie ewolucja a nie rewolucja. I najlepiej jakby Dobrzycki się poważnie sparzył, żeby trochę zostrożniał, niż żeby np. za 2 lata dostał solidny zastrzyk entuzjazmu i pieniędzy dzięki gwarantowanej grze w LM po świeżo zdobytym po 30 latach mistrzostwie.
A co do tych 2-3 silnych zespołów, taką właśnie sytuację mieliśmy w ostatnich kilkunastu sezonach (poza paroma wyskokami) - 3 liderów (Lech, Legia + na zmianę Raków, Jaga i Pogoń) + co sezon jakaś jednosezonowa jętka.
Ten sezon to ewenement.
Tak po prawdzie to my nawet nie jesteśmy ćwierć hegemonem. Rozumiem co piszesz.
Po prostu uważam że to się musiało wydarzyć. Zawsze było narzekanie że polski kapitał boi się polskiej piłki. No to przestał się bać. Akurat trafiło na Widzew. Trudno. Rutkowscy mieli cieplarniane warunki których nie wykorzystali bo im to wystarczało. Właśnie chcieli być tacy "średni" i raz na jakiś czas zagrac w Pucharach. To Ci odpowiada?
Może teraz trzeba będzie ruszyć głową i pomyśleć i innych rozwiązaniach, polaczeniu sił ze Swierczewskim żeby się postawić
może być ciekawie.Trochę nie ten wątek się zrobił. Ale QV Rodzino na pewno już tak
