08-01-2026, 15:31
Pytanie, kto mu i jemu podobnym (Janicki, Czyż, indonezyjska trójca) miesza w głowie. Już na początku lat 90' czytałem opowieści selekcjonerów reprezentacji młodzieżowych, że po każdej międzynarodowej imprezie gówniaki byli obskakiwani przez menagerów z opcjami wyjazdu na Zachód i zazwyczaj kończyło się to zawsze zmarnowaniem potencjału. Wtedy była bida i ciężko z Polski wyjechać, łatwo było nastolatka omamić ale teraz? Rodzice też dokładają cegiełkę?
