16-01-2026, 10:55
(16-01-2026, 10:38)strzelisty jupiter napisał(a):W szczególności, że tam ma być liderem i człowiekiem odpowiedzialnym za wyniki, a tutaj jest "tylko" asystentem. Powiem więcej. Przecież jak Molde rozpocznie słabo sezon to Sindre przychodząc tam w połowie sezonu może od początku być w podbramkowej sytuacji, także na pewno mu się to nie widzi.(14-01-2026, 21:07)koziołek napisał(a): Powiem Wam, że drażni mnie takie podejście jak tu wpisujecie.
Sam odchodziłem do konkurencji w branży gdzie pracowałem i ostatnie 3 miesiące robiłem dużo by pozostawić po sobie dobre wrażenie, nie palić mostów a dwa, że to była moja praca. Pomagałem do końca i nawet dłużej już nieoficjalnie.
Nie wyobrażam sobie, że ktoś wali w chuja bo zaraz odchodzi. To w sporcie nawet nie do przyjęcia i wg tego jaki Sindre jest to uważam, że przesadzacie.
Bluza Molde może przegięcie ale pewnie refleksja przyjdzie a już za późno.
Jest to kompletnie inna sytuacja. Chyba że odchodziłeś jako kierownik jakiegoś działu na stanowisko kierownika podobnego działu w nowej firmie, w której nic nie hulało, bejmy się nie zgadzały, wyniki sprzedażowe na łeb na szyję. Bo w Molde jest teraz bezkrólewie, są po słabym sezonie, nie ma kto tam rządzić szatnią, asystent zaraz nie będzie decydował o niczym, a Tjelmeland raczej nie chce przyjść w połowie sezonu do drużyny, która będzie pałętała się gdzieś w środku tabeli jak ostatnio. Zatem NA STO PROCENT jest już po przeglądzie wojsk w Molde, a może ma nawet jakieś pomysły i dogaduje z działem skautingu swojego nowego klubu kogo by tu sprowadzić. Profesjonalizm w takim przypadku można sobie włożyć między bajki. Na bank głowa już w Norwegii.
