28-01-2026, 12:34
Można oczywiście przeprogramowywać dyskusję w kierunku absurdów i skrajności i na tym polu udowadniać, że interlokutor to debil, tylko czemu ma to służyć? Chyba tylko temu, że podyskutujesz sam ze sobą. Nikt tu nie twierdzi, że Dobrzycki jest przezajebisty, nieomylny i jest Midasem, który wszystko czego dotknie, zamienia w złoto. A z Miasta Włókniarzy zrobi taka perełkę, że paryska secesja może się schować.
W tej dyskusji chodzi tylko zo to, żeby nie lekceważyć do bólu przeciwnika. Uznać, ze może być zagrożeniem. Może nie teraz, może nawet nie w tej dekadzie. Może nigdy. Ale daleki byłbym od lekceważenia, wyśmiewania i bagatelizowania tamtego projektu. Nie koronuję ich na mistrza, przyglądam się tylko z niepokojem. Tym większym, że znam ograniczenia umysłowe i finansowe juniora. Tylko tyle.
W tej dyskusji chodzi tylko zo to, żeby nie lekceważyć do bólu przeciwnika. Uznać, ze może być zagrożeniem. Może nie teraz, może nawet nie w tej dekadzie. Może nigdy. Ale daleki byłbym od lekceważenia, wyśmiewania i bagatelizowania tamtego projektu. Nie koronuję ich na mistrza, przyglądam się tylko z niepokojem. Tym większym, że znam ograniczenia umysłowe i finansowe juniora. Tylko tyle.
