05-02-2026, 20:43
Wg mnie Trener nie jest bez winy (co oczywiste), ale nie rozgrzeszałbym piłkarzy. Paradoksalnie Mrozek powiedział być może więcej niż jest sam świadom. Bo w zeszłej rundzie i pod koniec poprzedniego sezonu Lech stał się zbyt czytelny. Wyprowadzenie piłki, rozegranie do drugiej tercji, nawet wyrzuty z auty, czy te roszady z ustawieniem stały się mocno czytelne nawet jak robiono je w odpowiednim tempie. Często wyglądało to tak, że nawet jak Mrozek miał szanse szybciej wybić piłkę do kontry, czy Gurgul wyrzucić z autu, to zatrzymywali się i czekali na ustawienie kolegów, żeby rozegrać od linijki. Za dużo tego było. Ogólnie inne drużyny aż tak nie grają, jest tam więcej improwizacji. I wydaje mi się, że też w takim kierunku zaczął iść sztab. I ma to swoje uzasadnienie. Niemniej do tego też potrzeba piłkarzy z jajami, którzy będą w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność. A u nas jak tacy są to są bez formy (Ishak, Palma, Milić, Pereira, Walemark) lub są generalnie zbyt słabi (Jagiełło, Rodriguez, Bengtsson) lub w pojedynkę niczego nie zdziałają (Gholizadeh).

