11-02-2026, 19:45
To tak nie działa niestety. Załóżmy że po przejściu Finów trafimy na Rayo, a w którejś z kolejnych rund Crystal Palace czy Fiorentinę, wszyscy z teoretycznie pierwszego składu - najlepsi zawodnicy, będą chcieli grać przede wszystkim w pucharach, a w drugiej kolejności w Ekstraklasie. Nie ma się co dziwić w sumie, myślą perspektywicznie, dla wielu Lech jest tylko przystankiem, najważniejsze jest zaistnieć w notesach zagranicznych skautów, o co po meczach w polskiej lidze trudniej niż w europejskim oknie wystawowym. Podświadomość zatem zrobi swoje i jak siły będzie trzeba jakoś rozłożyć, mniejsze starania będą gdzieś w Kielcach czy Radomiu, a pełna eksplozja umiejętności w Madrycie, Londynie czy Florencji.
Dla takiego kibica jak ja ważniejsza zawsze Ekstraklasa. I mamy konflikt interesów.
Dla takiego kibica jak ja ważniejsza zawsze Ekstraklasa. I mamy konflikt interesów.
