Te ręki taki nieoczywiste. Ale jeszcze Kapuadi taranujący chyba Nowaka. Tobiasz łapał Szkurina tylko ten sie nie przewrócił tylko kontynuował grę.
Rzadko się zdarza że Var wzywa głównego a ten nie zmienia decyzji. Cud że mu nogi nie złamał
Rzadko się zdarza że Var wzywa głównego a ten nie zmienia decyzji. Cud że mu nogi nie złamał
