A ja uważam, że z Agnero będą jeszcze ludzie chociaż wiem, że to niepopularna opinia w tym momencie. Tak jak mówili przy jego sprowadzaniu - gość do potężnego oszlifowania. Ale jego warunki fizyczne, umiejętność dochodzenia do sytuacji czy chociażby ten strzelony gol z bardzo nieoczywistej pozycji pokazuje drzemiący w nim potencjał. Oczywiście, nie jest już młodzieniaszkiem, więc pewnie nie na jakieś wielkie granie, ale myślę, że spokojnie w takim przyszłym sezonie kilkanaście goli w lidze może strzelić, a wtedy pewnie ktoś tam z Turcji czy z Championship wyłoży za niego parę baniek. No ale zobaczymy, wiadomo.
Co do meritum, czyli meczu. Pewna, zasłużona wygrana. Im będzie cieplej, im murawy będą lepsze, to uważam, że będą grali coraz lepiej. Jakość naszej ofensywy jest potężna i to musi hulać.
Strzelistyjupiter pisał kiedyś, że woli gracza solidnego, ale niepodatnego na kontuzje niż takie perełki jak Ali, które często pauzują. Jest w tym oczywiście trochę racji, ale takie mecze jak te pokazują czym się różni solidny Leo Bengtsson od perełki Aliego. Tym, że Ali potrafi wygrać mecz.
Pablito - na początku rundy wielu tutaj pisało, że WIADOMO, że nic z niego nie będzie. To jak się ten grajek odkręcił to szok. Kluczowa postać, a dzisiejszy gol pokazał ile też miał pecha w poprzednich meczach. Dzisiaj W KOŃCU zamknął nam mecz. Brawo!
Gumny - najlepszy na boisku. Poziom Bundesligi.
Kozubal - fundament.
Jagiełło - mało kto z nas wystawiłby go w pierwszym składzie, ale zagrał super mecz. To jak harował na boisku, jak walczył, budzi respekt. O to chodzi. Nie odda miejsca w pierwszym składzie tak łatwo.
W tej pierwszej akcji dał się przepchnąć, ciekawe czy varowaliby ewentualny faul.
Gurgul - gorszy występ, nie wiem czy nie powinien trochę odpocząć, może z KuPS dać Moutinho? Na plus oczywiście asysta.
Milić i Mońka - kurczę, nie wyglądali super pewnie. Mońka pare razy się obciął, chociaż jeden ładny rajd do przodu zrobił. Milić średnio, dobrze, że bez większych błędów.
Leo - dyskretny występ, w obronie walczył, ale nie było tego błysku co w pierwszych meczach.
Walemark - średnia zmiana, lepiej wygląda chyba od początku.
Palma - powinna być asysta i gol, a ostatecznie nie ma ani tego ani tego. Ale chyba powoli zaczyna się odkręcać.
Ouma - ech, z lepszym rywalem to jest strata bramki po jego zagraniu. Okienko jeszcze trwa więc Pan Tomek ma czas na zwinięcie karty z portfela Pana Prezesa.
No i na koniec brawa dla Pana Trenera Nielsa. Zaczyna to dobrze wyglądać. I taktycznie. I fizycznie. Decyzje personalne również się bronią. SFG defensywne lepiej, w ofensywie widać kilka nowych pomysłów. Oby tak dalej.
A i co do faulu na Walemarku. Dla mnie typowy karny ery VAR-owej. Już nie takie kontakty z piłką gwizdali. Także dziwne, że nie zawołali go do monitora. Już będąc szczerym to chuj wie co gwiżdżą co nie.
Co do meritum, czyli meczu. Pewna, zasłużona wygrana. Im będzie cieplej, im murawy będą lepsze, to uważam, że będą grali coraz lepiej. Jakość naszej ofensywy jest potężna i to musi hulać.
Strzelistyjupiter pisał kiedyś, że woli gracza solidnego, ale niepodatnego na kontuzje niż takie perełki jak Ali, które często pauzują. Jest w tym oczywiście trochę racji, ale takie mecze jak te pokazują czym się różni solidny Leo Bengtsson od perełki Aliego. Tym, że Ali potrafi wygrać mecz.
Pablito - na początku rundy wielu tutaj pisało, że WIADOMO, że nic z niego nie będzie. To jak się ten grajek odkręcił to szok. Kluczowa postać, a dzisiejszy gol pokazał ile też miał pecha w poprzednich meczach. Dzisiaj W KOŃCU zamknął nam mecz. Brawo!
Gumny - najlepszy na boisku. Poziom Bundesligi.
Kozubal - fundament.
Jagiełło - mało kto z nas wystawiłby go w pierwszym składzie, ale zagrał super mecz. To jak harował na boisku, jak walczył, budzi respekt. O to chodzi. Nie odda miejsca w pierwszym składzie tak łatwo.
W tej pierwszej akcji dał się przepchnąć, ciekawe czy varowaliby ewentualny faul. Gurgul - gorszy występ, nie wiem czy nie powinien trochę odpocząć, może z KuPS dać Moutinho? Na plus oczywiście asysta.
Milić i Mońka - kurczę, nie wyglądali super pewnie. Mońka pare razy się obciął, chociaż jeden ładny rajd do przodu zrobił. Milić średnio, dobrze, że bez większych błędów.
Leo - dyskretny występ, w obronie walczył, ale nie było tego błysku co w pierwszych meczach.
Walemark - średnia zmiana, lepiej wygląda chyba od początku.
Palma - powinna być asysta i gol, a ostatecznie nie ma ani tego ani tego. Ale chyba powoli zaczyna się odkręcać.
Ouma - ech, z lepszym rywalem to jest strata bramki po jego zagraniu. Okienko jeszcze trwa więc Pan Tomek ma czas na zwinięcie karty z portfela Pana Prezesa.
No i na koniec brawa dla Pana Trenera Nielsa. Zaczyna to dobrze wyglądać. I taktycznie. I fizycznie. Decyzje personalne również się bronią. SFG defensywne lepiej, w ofensywie widać kilka nowych pomysłów. Oby tak dalej.
A i co do faulu na Walemarku. Dla mnie typowy karny ery VAR-owej. Już nie takie kontakty z piłką gwizdali. Także dziwne, że nie zawołali go do monitora. Już będąc szczerym to chuj wie co gwiżdżą co nie.
