Każdy z selekcjonerów jest na pasku menagerów dlatego poza najbardziej medialnymi zawodnikami powoływani są ciągle te same papudroki bez względu na to jak grają, ile grają albo czy w ogóle grają. Przyjdzie jedna czy dwie kontuzje i zacznie się panika jak u Nawałki w 2018 roku. Zawsze jest grupa kozaków którzy grają. Bednarek, Kiwior, Cash, Zieliński, Lewandowski itd ale po cholerę powołuje się kogoś kto jest rezerwowym w Serie B albo kopie się po czole w czerwonej latarni ligi?
Po co jedzie Bereszyński, Wiśniewski, Grosicki, Świderski albo Rózga? Wszystko po to, żeby pokazać, że warto być przydupasem albo w dobrej agencji?
Po co jedzie Bereszyński, Wiśniewski, Grosicki, Świderski albo Rózga? Wszystko po to, żeby pokazać, że warto być przydupasem albo w dobrej agencji?
