01-04-2026, 10:54
I co mi się jeszcze nasunęło po tym meczu, to spuszczenie powietrza z napompowanego balonika Pietuszewskiego. To co się odpierdalało w mediach na jego temat to przerosło już nawet wychodzącego z lodówki Petru w swoich czasach świetności. Wczoraj pokazał, że jeszcze długa droga przed nim.

