04-04-2026, 23:50
Przestrzegałbym przed "pójdzie z górki", bo trochę grania jeszcze jest, a ja nie pamiętam za Rutkowskich mistrzostwa wywalczonego z zapasem.
Podobała mi się agresja w pressingu, szczególnie na Pululu, którego Skrzypczak i Milić co jakiś czas ostro traktowali, wybijając chłopu piłkę z głowy. Się nie dziwię że się finalnie zagotował. Bez pardonu było w niego wchodzone przez cały mecz.
Podobała mi się agresja w pressingu, szczególnie na Pululu, którego Skrzypczak i Milić co jakiś czas ostro traktowali, wybijając chłopu piłkę z głowy. Się nie dziwię że się finalnie zagotował. Bez pardonu było w niego wchodzone przez cały mecz.

